prasówka iran – technologia, rewolucje na twitterze i facebooku nie są fajne
najpierw przez prawie tydzień była u mnie w odwiedzinach koleżanka, potem pracowałem a teraz raczej pochłania mnie to jak by tu shellowi popsuć szyki ale praktycznie od pierwszych wiadomości na ten temat zamierzałem zmontować opracowanie o wykorzystaniu internetu w rewolcie w iranie oraz pobliskich tematycznie wydarzeniach (cenzura/filtrowania itd). wszystko poniekąd w myśl przewrotnej koncepcji ‘pożytku z pedofila‘ – pedofile to strefa buforowa której nie szkoda stracić i nieźli kamikadze-testerzy technologii które mogą być przydatne dla społeczeństwa do obrony przed rządem – siłą rzeczy rewolty i państwa totalitarne w zbliżony sposób pokazują co się sprawdza a co nie. może brzmi to cynicznie ale wolę się uczyć na błędach innych niż później sam żałować, oczywiście też w żadnym wypadku nie porównuje jednych do drugich.
na opracowanie czasu nie mam więc zrzucę tu linki które mi miały do niego posłużyć – coś w rodzaju prasówki na temat tego co się ostatnio działo (głównie w irańskim) internecie;
zdnet – Iranian opposition launches organized cyber attack against pro-Ahmadinejad sites
threatchaos – Hactivism in action. Twitter being used to spread DDoS instructions.
wybiórcza – Rewolucja na ulicach, rewolucja na Twitterze
slashdot – Iran Moves To End “Facebook Revolution”
renesys – Strange Changes in Iranian Transit
slashdot – 20 Years After Tiananmen, China Stifles Online Dissent
szczególnie istotny – opisuje jak na rocznice Tiananmen chiny po prostu zamykają/blokują dostęp do ‘groźnych’ usług.
parturbacje – The Revolution will be Tweeted
slashdot – Is China Creating the World’s Largest Botnet Army?
cse.umich – Analysis of the Green Dam Censorware System
cryptome – Iran Protest and Police Photos
slashdot – German Parliament Enacts Internet Censorship Law
slashdot – Proposed Canadian Law Would Allow Warrantless Searches
slashdot – Man Attacked In Ohio For Providing Iran Proxies
dowód na to jak realna jest przestrzeń wirtualna
indymedia – Podłoże irańskiej rebelii
raporty wybiórczej – Zamieszki w Teheranie
twitspam – Fake Iran election Tweeters
tropienie rządowej dezinformacji na twitterze
slashdot – The State of Iran’s Ongoing Netwar
slashdot – Statistical Suspicions In Iran’s Election
slashdot – A Black Day For Internet Freedom In Germany
wired Danger Room – Web Attacks Expand in Iran’s Cyber Battle (Updated Again)
nic o internecie bez anonim*
wired Danger Room – Iran: Before You Have That Twitter-Gasm….
w zasadzie zbywa całą teorię ‘twitterowej’ rewolucji
slashdot – Researchers Find Gaps In Iranian Filtering
slashdot – Best Handset For Freedom?
przydało by sie połączyć z informacjami o możliwościach analizy sieci komórkowych, pisałem o tym na blogu albo jest w delicious
emergent chaos – Chaos in Iran
dark reading – Researchers Build Anonymous, Browser-Based ‘Darknet’
mckeay – Green Dam stops a lot more than just Pr0n
wall streat jurnal – Iran’s Web Spying Aided By Western Technology
slashdot – Mass Arrests of Journalists Follow Iran Elections
eweek – Chinese Web Filtering Plans Come Under Attack
arbornetworks – Iran DDoS Activity: Chatter, Tools and Traffic Rates
isc.sans Iranian hacktivism
oba powyższe de facto analizują standardowe techniki haktywistyczne
register – Iranian hacktivists hand-crank DDoS attack
neteffect – More on the unintended consequences of DDoS attacks on pro-Ahmadinejad web-sites
przy poziomie scentralizowania irańskiej sieci pospolite ruszenie z atakami ddos nie ma sensu i blokuje i tak obcięte limity łącz
indymedia – Ręce precz od Irańczyków: analiza HOPI
wybiórcza – Irańska państwowa telewizja “udowadnia” – protesty zainicjowała BBC
slashdot – Could We Beam Broadband Internet Into Iran?
trochę ciekawych uwag ale głównie dyskusja polityczna
zdnet – Remote code execution exploit for Green Dam in the wild
patronus analytical – Twitter and disinformation in Iran
analiza struktur dezinformacyjnych na twitterze przy użyciu maltego
andrew hay – Protesting Using Computers != Cyberwar
nie czytam za dużo polskich mediów i nie wiem na ile tego używają ale pewnie dobrze odrazu to podkreślać
reuters – Pentagon approves creation of cyber command
biorąc pod uwagę w miarę świeże raporty na temat wojskowej inwigilacji ruchów społecznych wewnątrz USA (crytone/wikileaks) ciężko mi wierzyć że to tylko inicjatywa ‘na zewnątrz’. enter little brother
inquirer – Iranian hackers attack the US
n00bs
Cyberwar Guide To Helping The Iranian Protesters
wybiórcza – Apel w sprawie “zielonej zapory” w internecie
cenzura bywa niewygodna dla korporacji
indymedia – Siemens dostawcą sprzętu inwigilującego dla Iranu
przydało by się znaleźć anglojęzyczny post zachwycającego się jak wspaniałym i przydatnym do organizacji narzędziem jest facebook (zmiana przepisów w Kanadzie?)
harce – indymedia i grodzenie internetu
odpowiedź/komentarz do powyższego
moja zasadnicza konkluzja to konieczność rozwinięcia autonomicznych i zdecentralizowanych sieci które pozwoliły by ominąć rządową cenzurę, idealnie także z łączami przecinającymi granicę, oraz to że kluczowe jest przygotowanie jej zawczasu a nie obudzenie się z ręką w czymś niemiłym.
nie mam wątpliwości że niezależnie od zmian, każdy kolejny rząd będzie coraz bardziej cisnął w kierunku cenzury a obrazy z Irlandzkiej mieściny Rossport kolejny raz przypomniały mi jak blisko żyjemy od totalitarnej dyktatury; prawie wszystkie potrzebne elementy są już na miejscu, brakuje tylko większego konfliktu władzy ze społeczeństwem.
open wireless network
open mesh store
Netsukuku
w zasadzie to czego nam potrzeba
a yeah, i kilkadziesiąt zakładek mniej do ładowania :]
szyfrowanie TBwych dysków to nie rurki z kremem
na chwilę wpadłem do dublina przygotować małą niespodziankę dla policji w razie gdyby postanowili zarekwirować sprzęt na którym pracują video aktywiści w obozie solidarnościowym w Rossport.
dla osób które nie znają jeszcze tego programu; TrueCrypt to świetny open sourcowy (bezpłatny) program szyfrujący pozwalający na tworzenie zaszyfrowanych “schowków” (woluminów) lub zaszyfrowanie całych partycji/dysków (i w przypadku windowsa całego systemu), oraz tworzenie ukrytego wewnątrz tych kolejnego poziomu zaszyfrowanych danych których obecność jest trudna do udowodnienia. w razie konieczności pozwala to na podanie hasła do ‘zewnętrznej’ warstwy bez zagrożenia dla ukrytych danych.
co do samego video – kolektyw revolt video kolektywnie powstał z grobu i zaczął publikować towar z Rossport na politube jeszcze dziś dwa kolejne video z akcji (dokumentacja), a za parę dni może dużo ciekawszy i wyższej jakości towar. jutro wracam na północ i biorąc pod uwagę ostatnie wyroki ciężko powiedzieć kiedy wrócę.
btw. gazprom chyba wymyślił sposób na aktywistów – nazwa przeciw której politycznie poprawnie nie da się protestować – Gazprom seals $2.5bn Nigeria deal
Solitaire znów blisko Rossport
kładący rurociągi okręt Solitaire powrócił do irlandii po ostatniej porażce w starciu z aktywistami, wczoraj udało się zablokować prace, jutro rano jadę do Rossport wesprzeć obóz protestacyjny, będę postował na twitterze do póki mnie nie aresztują ;].
pewnie jutro w sieć pójdzie nowa produkcja revolt video (bardziej propagandówka ale konkret), irlandzkie media milczą – zdawkowe raporty to praktycznie PR rządu i/lub shella, jedyne sensowne informacje publikują irlandzkie indymedia.
polecam do przeczytania;
relacja z wczoraj (świeże jak cyp); [Irlandia] Okręt Shell w odwrocie [pl. indymedia]
artykuł o siłach policyjnych skierowanych do obrony Shella; Shell Has More Gardai Protecting It than Most Counties[ang, indymedia]
gigantyczny artykuł o najemnikach/ochroniarzach Shella; The Shadow over Erris: Shell, IRMS and Bolivia [ang. indymedia]
i wcześniejszy; irlandzcy najemnicy shella? [pl, mój blog]
btw o akcji pisze też CIA, jak zwykle po indymediach, bez podania źródła i myląc fakty, no ale całe szczęście nie musieli napisać że wiedzą coś z indymediów :) cia – Irlandia: Protest przeciw Shell
epitafium dla kiluj i redwatch
parę miesięcy temu domenę kiluj.pl przejął jakiś farmer, ale sama strona jest dalej dostępna pod adresem kiluj.nfshost.com, najwyraźniej osoby stojące za akcją nie chciały płacić za jej przedłużenie, szkoda bo chętnie bym ją od nich przejął.
tymczasem nie bardzo mam kasę na utrzymanie paru mniej istotnych domen, mianowicie;
redwatcz.info, ratwatch.info oraz retwatch.info
do 22 lipca (ostateczny termin) może kasę którą mógł bym na to przeznaczyć już będę miał ale jak by ktoś miał ochotę się dorzucić to nie wzgardzę, każda domena stoi po 61zł. wolał bym żeby dalej kierowały tam gdzie kierują zamiast paść ofiarą bezmyślnego farmera.
D-M-C-A, tararara D-M-C-A…
niedawno głośno było o Bradzie Templetonie z EFF po tym jak koncern apple nie dopuścił do swojego sklepu aplikacji – czytnika rss przeznaczonego dla wiadomości electronic frontiers foundation tylko dlatego że jeden z linków prowadził do stworzonego przez Brada pastiszu “Upadku”, w którym, żeby było śmieszniej, Hitler próbuje przy użyciu DMCA zablokować właśnie pastisze “Upadku”. oficjalnym powodem było użycie słowa ‘fuck‘ (hehe link do youtuba)
Brad opisuje video i całą kwestię na swoim blogu i żeby dodać smaczku całej sytuacji podlinkowany tam inny przykład pastiszu ‘Upadku’ został przez googla wycięty na bazie praw autorskich (zrzut, zapis usunięcia na youtomb).
z tym większą przyjemnością oglądałem przygotowania i sukces operacji ponnytail czyli kolejnego rajdu porno na youtube. przedwczoraj po tym jak w (mniej więcej) zsynchronizowanym ataku na serwisie pojawiło się parę tysięcy klipów porno oznaczonych jako klipy gwiazd i wysoko ocenianych na wzajem przez uczestników akcji, administratorzy przez jakiś czas walczyli z rajdem przy użyciu standardowych metod, plus próbując podpuścić użytkowników forum 4chan z którego wyszedł atak do podawania linków do video po czym na jakiś czas ( nie wiem na ile dokładnie) youtube został zdjęty z sieci.
dla większości zaangażowanych motywacją było ‘for the lulz’ (co może być motywacją do całkiem sensownych działań vide ten wywiad) oraz odpłacenie koncernowi za masowe wykasowywanie klipów na bazie praw autorskich. akacja odbiła się szerszym echem w mediach (bbc, guardian), za jakiś czas może nawet polskie to zauważą ;]
w tym kontekście warto odesłać do wykładu o tutturu który wrzuciłem w poprzednim poście.
btw zdanie ‘I’m 12 years old and what is this?’ to internetowy mem na który kolejny raz łapią się (albo celowo wykorzystują) dziennikarze.
wyjazd i wykład
zgodnie z tradycją o wyjeździe pisze tydzień-dwa po sprawie, no ale cóż jakie życie taki rap
udałem się ostatnio do polski na zjazd kolektywu indymedia i żeby dać wykład na temat indymediów w ramach konferencji “Ekonomia alternatywna – Alternatywny ekonomiczne i medialne wobec kryzysu kapitalizmu” który chociaż nie poszedł tak jak bym chciał i mimo małej frekwencji obrodził nam nowym wolontariuszem więc uznaję go za udany. 
w ramach radykalnej transparentności, dostępna jest prezentacja, konspekt, notatki i nagranie. nad treścią chce jeszcze popracować tak żeby na przyszłość gotowy był na prawdę dobry i dobrze udokumentowany materiał, będę bardzo wdzięczny za komentarze i wytknięcie braków.
bardzo ciekawy był też wykład chłopaków o tutturu – platformie sprzętowo/softwarowej umożliwiającej uproszczoną ‘logistykę mediów’, przy którym sporo też było mowy o youtube i wyłaniającym się groźnym modelu korporacyjno – własnościowej sieci. projekt jest dość masywny i wypadało by poświęcić oddzielną notatkę, tymczasem nagranie z wykładu, prezentacja.
najważniejszym punktem programu zdecydowanie było spotkanie indymedia które miało stanowić pierwszy krok w procesie rewitalizacji indymediów, tak kolektywu jak i strony – jak to zostało ujęte w prezentacji; nowe – lepsze – indymedia. prace w toku, wsparcie tak techniczne jak i intelektualne mile widziane, część prac toczy się na crabgrasie imc-pl można też wpaść na irca (#poland na irc.indymedia.org).
miło wiedzieć że poranne pogawędki przy kawie na angielskim dworku czasami przeradzają się w coś co ma szanse.
jako ciekawostka – statystyka – w niecały tydzień przemieszczałem się;
1 samolotem,
1 autokarem,
2 promami,
3/4 TIRami,
8 pociągami,
bliżej nieokreśloną liczbą samochodów.
na trasie zaliczyłem Londyn, Bruksele, Berlin, Poznań, Warszawę, oraz 3miasto i kolejny raz musiałem spać przy autostradzie w północnej francji, w związku z czym więcej na stopa tam nie jeżdżę, foch.
piractwo i podejrzane liczby – tłumaczenie artykułu
przetłumaczyłem i wrzuciłem na indyka całkiem fajny artykuł z Bena Goldacre z Guardiana “Illegal downloads and dodgy figures“, publikacja indykowa; “[tłumaczenie] Guardian – Piractwo i podejrzane liczby”, a całość poniżej;
Piractwo i podejrzane liczby
Ben GoldacreZabijasz naszą branżę rozrywkową. “Piractwo kosztuje miliony” twierdzi the Sun. “Ponad 7 milionów Brytyjczyków używających nielegalnych pirackich stron kosztuje ekonomię miliony funtów, powiedzieli dzisiaj rządowi doradcy. Badacze odkryli że ponad milion ludzi używa pirackiej strony w ciągu JEDNEGO dnia i ocenili że w ciągu jednego roku skonsumują oni materiał wart 120 miliardów funtów.”
To mniej więcej jedna dziesiąta naszego PKB. Nic dziwnego że zaniepokoiło to też Daily Mail: “Sieć miała 1.3 miliona użytkowników dzielących się plikami w środku dnia, w dzień roboczy. Jeśli każdy z nich ściągnął tylko jeden plik w ciągu dnia, dało by to łączną wartość 4,7 miliarda funtów w mediach skonsumowanych za darmo, każdego roku”. Zawsze jestem podejrzliwy wobec tego przemysłu, ponieważ w ciągu ostatnich lat opublikowali już sporo podejrzanych danych. Wątpię też w to że każdy nielegalnie pobrany plik to stracony dochód, choćby dlatego że ludzie którzy więcej ściągają także kupują więcej muzyki*. Chciał bym więcej szczegółów.
Tak więc skąd pochodzą te opinie na temat miliardowych strat? Udało mi się znaleźć oryginalny raport. Został napisany przez pewnych pracowników akademickich których można wynająć w jednostce należącej do UCL nazywanej Ciber, Centre for Information Behaviour and the Evaluation of Research [mniej więcej; centrum zachowań informacyjnych i ocena badań] (którego celem jest “informuje poprzez odparcie faktami biernej spekulacji i nie opartych na wiedzy opinii)**. Raport został zlecony przez rządową instytucję pod nazwą Sabip, Strategic Advisory Board for Intellectual Property [rada strategicznego doradztwa d/s własności intelektualnej]. W zakresie traconych miliardów stwierdza: “Szacunki odnośnie ogólnie utraconych zysków, jeśli wliczymy wszystkie branże kreatywne których prace mogą być kopiowane cyfrowo, lub podrobione, osiągają wartość 10 miliardów funtów (IP rights, 2004), co najmniej, jako że dane pochodzą z 2004 roku, oraz utratę 4.000 miejsc pracy.”
Skąd pochodzi ta liczba? Udało mi się wytropić pełen raport Ciber, znalazłem biografię, podążyłem za linkiem który doprowadził mnie do oświadczenia prasowego prywatnej firmy adwokackiej Rouse specjalizującej się w prawie własności intelektualnej. To oświadczenie nie dotyczy wartości 10 miliardów funtów. W rzeczy samej jest jednostronicowym dokumentem, gratulującym rządowi stworzenia strategii przeciwdziałania kradzieżą własności intelektualnej. W krótkiej części zatytułowanej “kontekst”, pośród pięciu innych punktów, stwierdza: “Właściciele praw autorskich ocenili że tylko w zeszłym roku fałszerstwa i piractwo kosztowały ekonomię Wielkiej Brytanii 10 miliardów funtów i 4 tysiące miejsc pracy”. Ocena branży, jako notatka na boku, w oświadczeniu prasowym. Genialne.
Ale co z wszystkimi innymi wartościami podanymi w relacjach prasowych? Sporo z nich obracało się wokół liczby 4,73 miliarda plików ściąganych co roku, wartych 120 miliardów funtów. To by znaczyło że każdy ściągnięty plik, program, film, mp3, ebook, jest warty 25 funtów. Już to wygląda na raczej sporo. Nie jestem ekonomistą, ale na przykład dla mnie adekwatna wartość porównawcza dla kogoś kto ściąga film żeby obejrzeć go tylko raz to cena wypożyczenia filmu, nie cena sklepowa.
W każdym bądź razie, to 175£ tygodniowo albo 8,750£ rocznie potencjalnie nie wydane przez miliony ludzi. Czy to na prawdę stracony dla gospodarki przychód, jak twierdzi prasa? Wiele z tych osób to młodzież szkolna, studenci, a nawet jeśli nie, to ciągle jedna trzecia średniej krajowej. Przed opodatkowaniem.
Oh, ale dane były błędne; tak na prawdę było 473 miliony plików i 12 miliardów funtów (więc wartość jednego pliku to dalej 25£) ale błędne liczby znalazły się w finalnym podsumowaniu i oświadczeniu prasowym. Zmienili je po cichu po tym jak błędy zostały wytknięte przez BCC.
Zapytałem jakie kroki podjęli żeby poinformować prasę o swoim błędzie, który wyolbrzymił podane przez nich wartości dziesięciokrotnie w relacjach które już okrążyły świat. Pracownicy Sabip odmówili odpowiedzi na mejle, nalegali na kontakt telefoniczny, zapewnili że podjęli działania, ale nie wytłumaczyli jakie i zaczęli tłumaczyć jak to nie mogą być odpowiedzialni za leniwych dziennikarzy, po czym groteskowo zadzwonili po 10 minutach, próbując wstecznie poinformować że rozmowa była prywatna, nie do publikacji. Myślę że jest akceptowalnym żeby czuć z tego powodu zawiedzenie i skonfundowanie. Jak już powiedziałem: jeśli o mnie chodzi to wszelkie dane podawane przez tą branżę są fałszywe, o ile nie zostanie udowodnione inaczej.
* oczywiście nie tylko muzyki, ogólnie mediów, ale tak napisał autor
** komuś jeszcze przypomina się “dziękujemy za palenie”?
jak dla mnie wygodny artykuł żeby nim rzucić w twarz “obrońców praw autorskich” (najlepiej po przywiązaniu do czegoś ciężkiego), ale przede wszystkim autor urzekł mnie ostatnim zdaniem; “wszelkie dane podawane przez tą branżę są fałszywe, o ile nie zostanie udowodnione inaczej“. amen.
prasówka 4 czerwca
tradycyjnie to co mi wyłapał alerts
indymedia – Kraków: demonstracja 4. czerwca – relacja
cia – Kraków: Obchody 4 VI – relacja
wybiórcza – Żart na manifestacji. Pozdrawiamy Wojtku!
wybiórcza – Zakończyła się manifestacja Federacji Anarchistycznej w Krakowie
wybiórcza – Manifestacja Federacji Anarchistycznej wyruszyła pod Wawel
interia – Kraków: Manifestacja Federacji Anarchistycznej
naszemiasto – Kowboje z plakatu, czyli dwa etosy
gadzinówka – W rocznicę zwycięstwa zabrzmi dzwon Zygmunta
rzepa – 4 czerwca w Gdańsku, Krakowie i Warszawie
gadzinówka – Szarpanina podczas wystąpienia prezydenta
trybuna – Platforma cudów
gadzinówka – Greenpeace ograł BOR
naszemiasto – Podzieleni 4 czerwca, czyli od Wawelu do stoczni
osobiście sądzę że nie wykorzystaliśmy w pełni potencjał okazji, mobilizacja była średnia, chociaż oczywiście nie było na nią dużo czasu, co tu dużo gadać sam nic nie pomogłem…
tydzień wegetarianizmu
jakiś czas temu skończył się tydzień wege organizowany w tej chwili przez fundację viva, postanowiłem się jakoś dołączyć do jego obchodów i miałem nawet plan. jak na prawdziwego internautę przystało planowałem wzmożony ekshibicjonizm.
plan:
przez tydzień, będę codziennie publikował co w ciągu ostatnich 24h jadłem – celem jest pokazanie co przeciętny odżywiający się niezdrowo wegetarianin jada..
realia:
jestem za leniwy i ostatnio pod koniec dnia za często nie nadawałem się do publikowania czegokolwiek, tak więc o ile (w większości) dokumentowałem posiłki to przez pierwsze dwa dni nic nie wrzuciłem (z tym postem też się nie śpieszyłem zresztą) tak więc całość pójdzie razem teraz,
no ale na przyszły rok proponuje wszystkim wege-blogerom, w tym świeżo upieczonym, wspólny tygodniowy gastro-ekshibicjonizm (a rok później przebijemy koleżankę Olę aka kuchareczkę)
nie wszystkie posiłki, ale też nie było ich wiele więcej, większość mojego autorstwa, z paroma wybitnymi wyjątkami autorstwa mojej współlokatorki (vide np. barszcz czy łazanki które się nie załapały), trzeba też zaznaczyć że brak chociaż jednej pizzy jest przekłamaniem jeśli chodzi o moją dietę

















