no to po debacie
Monika Olejnik: Wybiła 10. tak, że musimy kończyć, jeszcze na koniec się spytam czy internauci, zgodzi się pan z internautami na to żeby nie blokować stron, internauci uważają, że to jest prewencja, czyli właściwie prezydent Kaczyński nie powinien podpisać ustawy hazardowej.
Donald Tusk: Oczywiście, że – jak będę rozmawiał, umówiłem się z tymi, którzy będą chcieli ze mną o tym rozmawiać, ale po to żeby wytłumaczyć, że oczywiście będziemy reagowali wtedy, kiedy na stronach internetowych pojawiają się działania ewidentnie przestępcze. Więc wolność Internetu tak, będę chciał znać ich, poznać stanowisko wszystkich, którzy troszczą się o wolność Internetu, ale nie wolność dla przestępców pedofilów i dla przestępców, którzy używają Internetu do oszustw finansowych.
radio zet via komentarz dominium
jeżeli pan premier idzie internautom coś “wytłumaczyć”, to w moim rozumieniu nie kwalifikuje się to już jako debata, więc nie widzę powodu żeby dalej tego tytułu dla spotkania z premierem używać. warto też podkreślić że całość tyczy się zatwierdzonego już projektu ustawy zgłoszonego przez rząd (ministerstwo finansów, a więc instytucję de facto podlegającą premierowi), który ma co prawda jeszcze do pokonania sejm, senat i prezydenta, ale biorąc pod uwagę prezentowane przez rząd podejście do ich własnych procedur (vide post Vagli Nowe uzasadnienie – mam wrażenie, że Rząd gra z obywatelami w “Trzy karty”, i kilka(naście?) kolejnych tam linkowanych), nie ma się co spodziewać realnych konsultacji społecznych ani czegoś co można by bez narażenia się na śmieszność nazwać procesem demokratycznym, chociaż właśnie w takim świetle przedstawia organizowane przez siebie spotkanie Maciej Budzich, można też przytoczyć materiał papu
Rzecznik rządu zastrzegł jednocześnie, że – jeśli rzeczywiście okaże się, iż rząd czegoś nie dopatrzył i jakieś rozwiązania mogą godzić w wolność internetu – to po konsultacjach z internautami, będzie takie rozwiązania usuwać. “Na pewno dopóki Donald Tusk jest premierem, nie pozwoli, żeby wolność internetu była ograniczana przez jakiekolwiek urzędy, czy przepisy” – podkreślił.
mamy więc już rzecznika rządku określającego to nieformalne spotkanie mianem konsultacji. parafrazując Vaglę muszę stwierdzić że to nie fair kiedy rząd zmusza mnie do obrony ich własnych biurokratycznych procedur.
z perspektywy anarchistycznej jest to kolejny przykład erozji prawa którego rząd rzekomo sam broni i kolejny dowód na to ile warte są ‘postępowe’ przepisy – jeśli sytuacja sprzyja to można jakieś prawo ustanowić, ale jak tylko zacznie przeszkadzać to się o nim zapomni albo je zmieni. internauci mogą sobie “pokrzyczeć” na blogach i forach, ale póki rząd się ich nie boi nie będzie się też z nimi liczył. trochę przypomina to historię z ‘poprzedniego systemu’ – raz na ulicę wyjdą robotnicy, raz studenci – grunt że wszyscy osobno i da radę ich rozgonić bez większych problemów, teraz też rząd po kolei zwalcza poszczególne grupy społeczne pilnując żeby atakowane kwestie były jak najdalsze od zainteresowań reszty – kto będzie bronił górniczych emerytur czy pedofili z internetu? dziel i rządź.
jeśli zaś chodzi o same procedury – są tam aby bronić obywatela przed władzą rządu, podczas gdy prostszym rozwiązaniem było by po prostu im tą władzę odebrać.
żeby zakończyć bardziej ‘optymistycznym’ akcentem – całą sytuację śpiewnie podsumował Vagla.
update: 2 lutego
i jeszcze jedena świetna kontuacja memu z “upadku”
debata z kłami
poniższe to mój komentarz do (i pod) postem ZapytajPremiera.pl – debata Premiera z internautami jednak się odbędzie! na blogu mediafun którego autor najwyraźniej organizuje spotkanie – “debatę” z Tuskiem
Łatwo nazwać każdego kto w tą szopkę nie wierzy malkontentem a tymczasem już raz miałem względną przyjemność w spotkaniu w Tuskiem uczestniczyć (przedwyborczym, w Dublinie – 1,2) i spodziewać można się od niego dokładnie tego samego.
Każdy kto przyjdzie na to spotkanie zostanie poklepany po ramieniu przez zatroskanego jego/jej uwagami premiera który obieca, że tak, na pewno weźmie je pod uwagę, ci bardziej ‘liberalni’ mają nawet szansę na zapewnienie że będzie o to walczył, z cenzurą absolutnie walczyć będzie, może przebąknie coś o konieczności – pedofilach, hazardzie i terrorystach, ale gotów będzie ustąpić. Przez następne 24h media będą pokazywać zamyślonego premiera słuchającego woli ludu, w końcu internauci to niezły elektorat dla PO, do targetu łatwo dotrzeć taką akcją, w ciągu następnych paru tygodni dyskusja przycichnie albo nawet odrzucą wersję hazardową po czym cenzurę wprowadzą przy okazji ustawy o rybołówstwie czy jakimś podobnym absurdzie (za przykładem unii europejskiej zresztą).
Nikt nie zapyta dlaczego Tusk zwolennik pełnej ekonomicznej wolności, przeciwnik stawki minimalnej, nagle potrzebuje spotkać się z grupą młodych blogerów żeby dowiedzieć się jakim zagrożeniem jest cenzura?!?
Jeśli zaś o samą cenzurę chodzi proponuję tekst The coming age of internet censorship (wikileaks via google cache) jako materiał poglądowy.
update 15:20 (GMT)
Prawda o spotkaniu premiera z blogerami: Jak zwykle PR – dobry komentarz Rybitzkiego który skupił się bardziej na elemencie który ja idąc na łatwiznę odpuściłem – co to za karykatura jakiegokolwiek procesu demokratycznego jeśli jedna w zasadzie przypadkowa osoba ma się angażować w proces konsultacji społecznych i selekcji osób które mają w nim uczestniczyć?!
Maciej Budzich, z jednej strony nie napisał o tym co wypomina Rybytzky – że spotkanie z blogerami było przygotowywane już wcześniej, z drugiej trzeba mu przyznać że na blipie podlinkował nasze teksty.
śmieszne też że MRT odpowiedział komentarzem z tekstem który chodził mi po głowie przez kolejne pół godziny po tym jak napisałem własny;
Car jest dobry, tylko bojarzy źli
świetnie pasuje to image samotnego Tuska walczącego o Lepszą Polskę, wbrew skorumpowanym współpracownikom którym niestety nie może zaufać…
miro community
fundacja Participatory Culture Foundation odpowiedzialna za świetny program do podcastów miro (który polecam w zestawieniu z podcastem stimulator.tv!) udostępnili niedawno do publicznych testów CMS w formie portalu mirocommunity.org umożliwiający szybkie i bardzo proste tworzenie własnych wortali(?) video, takich jak na przykład anarchizm.mirocommunity.org który stworzyłem w ramach testów.
całość sprawdza się nieźle, właśnie opublikowana wersja 0.9 pozbyła się już większości bugów które zauważyłem, chociaż kolejka moderacyjna dalej automatycznie nie przesuwa obiektów między stronami, używać można bez problemu, jest to wolne oprogramowanie którego kod można ściągnąć z ich gita, nazywa projektu to localtv.
zasadniczo jest to przeniesienie części funkcjonalności miro do przeglądarki i po prostu agregator rssów z video i jeśli chcemy procesem moderacji ale myślę że może się nieźle sprawdzać w przypadku tematów o bardzo rozproszonej treści – na dniach pewnie będę składał testowy feed dla shell to sea to zaimplementowania na nowej stronie obozu nad którą pracuje.
swoją drogą czyta mnie może jakiś magik css chętny do wsparcia kampanii?
jak zbudować nastrój grozy
onet opublikował materiał daily telegraph Bezsilna Europa który swoim podtytułem wykrzykuje
Aktywność lewicowych i anarchistycznych terrorystów i ekstremistów nasila się i rozszerza na coraz większe obszary Unii Europejskiej
odruchowo mam tendencje do sprawdzania kto jest targetem danego medium, w tym wypadku jest to elektorat brytyjskich konserwatystów, dlatego też nie specjalnie zaskakuje mnie ton i klimat artykułu po którym przeciętny człowiek może się spodziewać że zza dowolnego rogu wyskoczy na niego anarchista z jeszcze ociekającymi krwią dłońmi, no ale dla zabawy przejadę się po katalogu okropieństw które się nam zarzuca, począwszy od faktu że dla autorów najwyraźniej nie ma różnicy między anarchistami z jednej strony, bolszewikami-maoistami-trockistami i wszelką inną totalitarną komuną z drugiej i z trzeciej zwolennikami euro, najwyraźniej wszystkie 3 grupy w są mniej więcej równym stopniu winne za to że należy się bać.
We wrześniu w Grecji organizacja terrorystyczna Walka Rewolucyjna zdetonowała w samochodzie bombę przy gmachu ateńskiej giełdy. Filie CitGroup były w ciągu roku już dwa razy celem zamachów.
pierwsze to o ile mi wiadomo komuniści, podług wyszukanych naprędce informacji o zamachu ostrzegli na godzinę wcześniej (żadnych ofiar), i podejrzewam że filie citigroup atakowane były wiele więcej razy, tyle że przez anarchistów i zawsze wtedy kiedy są puste, podobnie bez żadnych ofiar/rannych – oczywiście wygodniej to zbić, brzmi jak by co chwilę wysadzono coś w powietrze samochodami pułapkami, konotacja z talibami – bezcenna
W grudniu zamaskowani ekstremiści zaatakowali rektora Uniwersytetu Ateńskiego w jego biurze, w rezultacie czego trafił on do szpitala z ranami głowy
chyba bardziej wierzę relacjom occupiedlondon, podług których rektor wychodząc z uniwersytetu wyglądał raczej na wkurzonego niż rannego, relację na temat szpitala pojawiły się tylko w prasie korporacyjnej. jedną z teorii było że rektor ma (podobno) problemy z sercem i przez stres mógł rzeczywiście w szpitalu wylądować. anarchiści/studenci co chwilę okupują greckie uniwersytety i nie wiem po co mieli by przy tym bić szefa uczelni (tym bardziej że jego pobicie było by świetną wymówką do szturmu dla policji)
W Mediolanie Nieformalna Federacja Anarchistyczna (FAI) umieściła niedawno dwa kilo dynamitu na uniwersytecie Bocconi, który jest we Włoszech symbolem wolnego rynku. FAI pozostawiła list grożący kapitalistom “krwawą łaźnią”.(blablabla)
ostatnio przepytana na ten temat koleżanka z włoch, członkini redakcji jednego z głównych magazynów anarchistycznych/wolnościowych mówi że we włoszech nikt nie wie kim niby jest FAI, i można by przypuszczać że po prostu są tak świetnie zakonspirowani gdyby nie fakt że włoski rząd ma spore doświadczenie w mordowaniu własnych obywateli w ramach taktyki eskalacji konfliktu (bomby na Piazza Fontana), a podkładanie bomby w tunelu którym przechodzą zwykli ludzie jest z perspektywy anarchistycznej po prostu bez sensu, gwarantuje natomiast świetnego kozła ofiarnego którego nikt nie będzie bronił.
W Hiszpanii anarchiści z Barcelony prowadzą kampanię przeciw bankomatom, supermarketom i firmom takim jak Manpower. Fale ataków przeżyły także Walencja i Galicja.
pozostaje się domyślać że albo bankomaty, supermarkety i filie manpower płoną albo walencja i galicja walczą z naporem ulotek i słabych ale rymowanych sloganów zapodawanych przez tubę. według infoshopu doszło do użycia tak groźnych narzędzi jak farba i klej (terroryzm?), chociaż manpower i jakieś banki potraktowano już bronią masowego rażenia w postaci młotków. swoją drogą biorąc pod uwagę zestawienie mam wrażenie że autor korzystał z tego samego źródła.
“Aktywność lewicowych i anarchistycznych terrorystów i ekstremistów nasila się i rozszerza na coraz większe obszary Unii Europejskiej” – twierdzi Europol.
według wyszukiwarki na stronie europolu jedyny tekst ze słowem “anarchista” to First Terrorism Situation and Trend Report of Europol released, który owszem, przypisuje “islamistom, separatystom, lewicowym i anarchistycznym” grupom 500 ataków, i odnotowuje aresztowanie 700 osób, ale po pierwsze dotyczy to roku 2006, po drugie biorąc pod uwagę za co sypią się obecnie oskarżenia o terroryzm nie zdziwił bym się gdyby było tam co najmniej 300 osób prowadzących rower po pijaku. wyżej cytowanego zdania w oświadczeniu prasowym nie widzę – tu możliwe że źródło jest inne, nie wiem.
Także Portugalia ma kłopoty. Trockistowsko-maoistowskie ugrupowanie Bloco okazało się trzecią siłą, zdobywając w czerwcowych wyborach 11 procent głosów.
rozumiem że ma kłopoty dlatego że 11% głosujących to idioci (nie żeby odróżniało ich to od reszty głosujących), chociaż domyślam się że autorowi nie podoba się że w systemie demokratycznym da się głosować na dowolna partię, mam nadzieję że portugalia szybko się zreflektuje i wprowadzi system dwupartyjny na wzór USA i UK. jak wyniki wyborów parlamentarnych przekładają się na anarchistyczny i lewacki terroryzm autor nie uściślił.
Odrodzenia się skrajnej lewicy nie można przypisywać tylko unii monetarnej, ale istnieje tu związek. Europejska Unia Monetarna zawsze była w kręgach lewicowych uważana za kapitalistyczny spisek. Pogląd ten może wprawdzie wydawać nam się dziwny, ale ludzie ci mają absolutną rację uważając, że biedota w niektórych krajach to ofiary tego eksperymentu.
jako osoba prowadząca dystrybucję Dublińskiej sekcji Federacji Anarchistycznej mogę zanegować pierwsze zdanie – fakt że sprzedajemy książki Bakunina i Kropotkina za euro nie zwiększył popytu. tymczasem paradygmaty pewnie trochę zmienił globalny kryzys ekonomiczny, ale choćby i miało się komuś przyznać rację, nawet częściowo, to warto zasugerować że wierzy w teorie spiskowe. jestem anarchistą. nie widzę w unii monetarnej kapitalistycznego spisku, widzę natomiast kapitalistyczny interes. dalszej bełkotliwo-ekonomicznej części tekstu komentować nie będę, to już nie moja bajka.
podsumowując – nie twierdzę że części działań szeroko rozumianego ruchu anarchistycznego nie można uznać za działalność “terrorystyczną”, chociaż np. w grecji gdzie odbywa się najwięcej takich ataków ruch cieszy się też największym poparciem (gdzieś ostatnio mi mignęła statystyka z czymś koło 20%, ale nie dla samych anarchistów i nie mogę tego teraz znaleźć) i każdy kto wiedzę opiera na czymś więcej niż korporacyjnych mediach (np. wychodzi na ulice) wie że ataki wymierzone są w konkretne symboliczne cele (Dlaczego młodzi palą banki, chociaż dziennikarz ewidentnie jest z tego niezadowolony), zdarzało się wręcz że wypłacali odszkodowania za spowodowane straty (Grecja: Anarchiści złożyli się na pomoc dla właścicielki spalonego kiosku). można do tego dodać piękny przykład jak historia kołem się toczy -
Proces trzydziestu (fr. Procès des trente) – proces, jaki odbył się w Paryżu między 6 sierpnia a 31 października 1894. Miał on na celu ukazanie w oczach opinii publicznej niebezpieczeństwa ze strony ruchu anarchistycznego i tym samym podtrzymanie poparcia dla ograniczających wolność prasy ustaw antyanarchistycznych. Na ławie oskarżonych zasiadło 30 osób, wśród których oprócz teoretyków i aktywistów anarchistycznych byli również zwykli przestępcy. [...] Ostatecznie jednak ława przysięgłych skazała jedynie trzy osoby, pospolitych przestępców: [...]. Anarchiści zostali uniewinnieni
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia jak zwykł mawiać dziadek, bez uciekania się do manipulacji i kłamstw jak autor powyższego artykułu był bym w stanie napisać tekst udowadniający że rządy i korporacje to najgroźniejsi terroryści w europie, chociaż oczywiście nie mam się co spodziewać że wydrukuje go jakaś ‘poważna’ gazeta, Chomsky i Herman się kłaniają. nie mogę też liczyć że policje nagle przypomną sobie że mają bronić prawa a nie rządzących/bogatych, tak więc niedługo kolejne procesy 30, albo choćby i 6 z Belgradu
a na deser, znalezione przy okazji:
Odpowiedzialność za ten zamach wzięła na siebie organizacja Spisek Jąder Ognia w proklamacji opublikowanej na niezależnej stronie internetowej.
(chodzi oczywiście o Konspiracyjne Komórki Ognia)
Krzysztof Brejza nie chce wolności dla ludzi z Chin i Iranu
jakiś czas temu Krzysztof Brejza, poseł PO z Kujaw zaczął wojnę przeciwko programowi Tor, jaka jest to głupota, choć tylko częściowo i kulturalniej tłumaczył już Vagla w tym wywiadzie, ja zamiast się rozpisywać przytoczę dwa slajdy z wykładu Tor and censorship: lessons learned (mp4-ipod, mp4, torrenty i formaty audio)
te wykresy pokazują liczbę ludzi w Iranie i Chinach których od wolnej sieci, do której dostęp mają przez Tora, chce odciąć poseł Krzysztof Brejza. btw napisałem temu warchołowi mejla, ale oczywiście nie odpisał. jeśli chcecie pomóc – zainstalujcie tora, stańcie się niejawnymi przekaźnikami, pomóżcie uniknąć cenzury internetu.
hakowanie społeczeństwa, społeczne hakowanie
poniżej lista wykładów o tematyce społecznej z konferencji 26C3 które moim zdaniem warto obejrzeć, wszystko na video lub audio (mp3, mp4, ogg), w języku angielskim do ściągnięcia z serwera FTP CCC – nie przejmujcie się kodem językowym przed tytułem, raczej językiem tytułu. kolejność oparta na mojej subiektywnej ocenie, pełna lista wykładów.
Weaponizing Cultural Viruses
A Manual For Engaged Memetic Resistance on The Front Lines of The Culture Wars
What does it mean to fight a culture war? How does culture propagate through a population? What is a meme? And why are some cultural memes more virulent than others? As the capitalist corporate monoculture further asserts its global hegemony, it is vital that individuals become more skillful in their resistance to it. In a hyper-connected world, the most powerful vector of resistance is that of memetics, the core unit of cultural belief. A culture war is, fundamentally, a memetic war.
WikiLeaks Release 1.0
Insight into vision, motivation and innovation
During the last 12 months WikiLeaks representatives have been talking at numerous conferences, from technology via human rights to media focused, in an effort to introduce WikiLeaks to the world. WikiLeaks has had major document releases that have spawned attention in all major newspapers by now, it has triggered important reform and has established itself as part of the accepted media reality.
Tor and censorship: lessons learned
Tor was originally designed as a civil liberties tool for people in the West. But if governments can block connections *to* the Tor network, who cares that it provides great anonymity? A few years ago we started adapting Tor to be more robust in countries like China. We streamlined its network communications to look more like ordinary SSL, and we introduced “bridge relays” that are harder for an attacker to find and block than Tor’s public relays.
I, Internet
We are more Borg than we thought
The actions of a highly-networked group of individuals cannot be explained as the sum of actions of individuals. Let’s explore how far we are along with evolving collective consciousnesses and what’s on their minds. With the Internet, the individual’s ability for inward and especially outward communication is unprecendented in history. Millions of individuals are sharing thoughts and observations through social networks. The faster and more efficient the information flows within such a network, the harder it becomes to distinguish these processes from the activity in a biological neural network (brain).
CKAN: apt-get for the Debian of Data
Componentization – or the atomization of a given resource into ‘packages’ – has greatly contributed towards the ease with which software developers are able to re-use and build upon each other’s work. We argue that this kind of approach is becoming significantly more important in knowledge development. This talk will discuss the Open Knowledge Foundation’s Comprehensive Knowledge Archive Network (CKAN) – a registry for open data, from sonnets to statistics, genes to geodata. CKAN has recently been used in the UK Government’s beta for a ‘data.gov.uk’ site.
Architecture and urban planning play a huge role in our lives, to a degree not always obvious. The city, however, can be seen as just another system—like any other, it can be hacked, illuminating and subverting existing power structures and creating spaces that allow us to be more human and to live richer lives. In this talk, we’ll see a bunch of the challenges of the modern city and look at possible responses.
Location tracking does scale up
How skyhook wireless tracks you continously
For a long time we warned of the perils of full scale, permanent tracking of persons by the state or corporations. Cell phones, data retention laws and other surveillance techniques close the freedoms of the net. But none can be as pervasive as the permanent location updates sent to Apple and Google via your Smartphone and laptop. With a precision of 10 m to 20 m, BSSID based location tracking has become the ultimative and global tracking of persons. This talk will describe weaknesses and trends in current location tracking methods. The internet learned to locate you in 2009!
The Lost Cosmonauts
Critical Thinking
I’m going to talk about the benefits of applying critical thinking stories that we hear in the popular media, and the example I’ll be focusing on is the story of the Lost Cosmonauts: Soviet Cosmonauts supposed to have died in space, but who were erased from history. We have audio recordings, allegedly from these dying Cosmonauts, and we’ll apply critical thinking to learn what the real source was.
Why Net Neutrality Matters?
Status update on current legislation, campaigns and actions
Net neutrality is an essential safeguard for competition, innovation, and fundamental freedoms. The debate is high in the US with the announce of FCC non discrimination principles (even if they sound irremediably bound to the interests of Hollywood industry). In the EU, the “Telecoms Package” has been the ground of intense debates on the issue. Dangerous provisions were voted, yet a very high level of awareness was raised, giving hope into further positive outcome of the debate. Why one shall care? What one can do about it?
Privacy, openness, trust and transparency on Wikipedia
How the free encyclopedia project deals with sockpuppets
Wikipedia’s enormous growth during this decade, which has made it a “poster child of Web 2.0″, has been enabled by its “anyone can edit” philosophy – external credentials are not required, and one still doesn’t even need to set up a user account to change the content of one of the planet’s most visited websites. This radical openness created unsurprising vulnerabilites (to vandalism, libel, copyright violations, introduction of bias, organized PR activities, etc.), but it is balanced by an equally radical transparency, where even minuscule actions of editors are recorded indefinitely.
Why Germany Succeeded Where America Has Failed in Achieving Meaningful Voting Computer Changes
And Why All Democracies Should Follow
The decision made by the German Constitutional Court is THE definition of what election reform really is and that all democracies (and not just America) should use the basis of this decision in making the case for banning computerized voting. No more arguing security issues with the experts and accepting compromises that still leave citizens on the sidelines.
Cybernetic Cannibalism
Why is Brazil the country of the future?
What is there in common between The Cannibalist Manifesto, written by the Brazilian poet Oswald de Andrade, in 1928, and online file sharing in the 21st century? What is the cultural diversity of Brazil – a society in constant formation – able to offer us to analyze the remix culture in the digital age? This work aim to investigate why is Brazil’s culture revealed as an inspiration for concepts as Free Culture and how the country was transformed in a laboratory of experimentation of new roads for the intellectual property debate.
ciężko być nazistą
przy okazji sprawdzania info na temat demonstracji na którą zaraz idę (anarchistyczna demonstracja przeciwko rządowym represjom i więzieniom na sylwestra – przynajmniej nie banalna najebka :D) odkryłem coś co przegapiłem w trakcie 26C3 – shakowano główny sklep z nazistowskimi ubraniami w niemczech – thorsteinar.de [de.indymedia, wiki 26C3) i opublikowano pełną bazę danych (listę jego klientów, roczne przychody itd).
w danych może być parę osób które nazistami nie są tylko bardzo źle wybrały dostawce ubrań, jest trochę ludzi z polski itd… jutro puszcze art na polskiego indyka, albo coś.
swoją drogą na publikacje na wikileaks czeka też 10+ baz danych z różnych nazistowskich stron, o czym zresztą pisał już nawet the register, ale jako że wikileaks pilnie potrzebuje wsparcia finansowego, materiały dalej nie zostały opublikowane
mam jeszcze ze 2-3 nieopublikowane posty ad konferencji ccc, postaram się to nadrobić jak tylko dotrę (w końcu) do dublina.
katapulta do gpg
Schleuder jest programem do obsługi list mejlingowych i remailerem z GPG, zaprojektowanym żeby służyć jako narzędzie do grupowej komunikacji: subskrybenci mogą między sobą przesyłać zaszyfrowane i pseudoanonimowe mejle oraz otrzymywać i wysyłać mejle od/do niezapisanych osób przez listę.
Schleuder bierze na siebie odszyfrowanywanie i szyfrowanie, oczyszczanie nagłówków, konwersje formatowania itd. Co więcej schleuder może wysyłać swój klucz publiczny na żądanie i otrzymywać polecenia administracyjne przez mejle.
schleuder (“katapulta”) jest pierwszą znaną mi w pełni funkcjonalną implementacją GPG/PGP do list mejlingowych, (chociaż jest jeszcze patch do mailmana którego nie widziałem w działaniu), co więcej po zainstalowaniu zdaje się bardzo prosty w obsłudze a autorzy planują jego dalszy rozwój. jest to o tyle istotne że przekonywanie ludzi do używania GPG nie miało sensu w sytuacji kiedy większość komunikacji i tak szła po niezaszyfrowanych listach i szyfrowanie pozostaje dla aktywistów czymś pobocznym, zamiast praktyką wobec wszelkiej aktywistycznej, i docelowo mam nadzieję całości, komunikacji.

jak widać na zrzucie interface prostszy być chyba nie może, nie ma archiwum – bo jakim kluczem je szyfrować? i po co całe szyfrowanie jeśli ktoś z kto przejął by klucz miał by dostęp do całości komunikacji?. jeśli chodzi o działanie w dużym uproszczeniu lista przyjmuje zaszyfrowanego jej kluczem publicznym mejla, rozszyfrowuje, obcina wszelkie zbędne informacje i rozsyła do pozostałych użytkowników szyfrując do każdego osobno, przy użyciu ich własnych kluczy publicznych. w żadnym momencie tego procesu niezaszyfrowana treść nie jest zapisywana na dysk serwera, jednak mimo wszystko znajduje się tam para kluczy listy, więc teoretycznie lista nie jest odporna na ataki ze strony osoby z dostępem administracyjnym, chociaż według ng, już teraz da się to obejść chociaż nie jest to proste i jak na razie nikt nie ‘zautomatyzował’ takiej opcji.
brazylijska kultura kanibalizmu
Tylko kanibalizm nas jednoczy. Społecznie. Ekonomicznie. Filozoficznie.
Oswald de Andrade w swoim ‘manifeście kanibalistycznym‘ z 1928 w bardziej artystyczny sposób opisał to co Lawrence Lessig w swojej książce z 2004 roku określił kulturą remiksu.
jak się okazuje w brazylii w kwestii wolnej kultury i jej miejsca w ’systemie’ zaszli dalej niż gdziekolwiek indziej, w mało którym kraju minister kultury (będący jednocześnie popularnym muzykiem) stwierdza
Ja, Gilberto Gil, jako minister kultury Brazylii i muzyk, pracuje codziennie pod impulsem etyki hakerskiej, (…) “Hackerzy są bojownikami kontrkultury którzy widzą w komputerach fantastyczne narzędzie komunikacji.
Hakerzy są innowacyjni, rozwiązują problemy i dobrowolnie prowadzą organizację pomocy wzajemnej(…)
Technologiczna rewolucja nie może być uzasadniana sama przez siebie, musi wyrażać się w korzyściach i dobrze ludzi.
oczywiście jestem daleki od wiary że przez swoją działalność polityczną Gil rzeczywiście skierował machinę państwową na wspieranie takiego rozwoju kultury, ale jednak jest to ciekawa przeciwwaga dla naszego ministerstwa “kultury i dziedzictwa narodowego”, po którym ciężko się spodziewać czegokolwiek więcej niż cepeliady.
szwajcaria (islandia) bitów
przez ostatnią godzinę (plus godzinę i piwo temu) słuchałem przedstawicieli wikileaks tłumaczących na wykładzie dlaczego i jak zamierzają przekształcić Islandię w medialny odpowiednik rajów podatkowych.
“Szwajcaria bitów” jak sami określają ten projekt może brzmieć jak coś co nie ma żadnych szans, jaki wpływ na ustawodawstwo Islandii może mieć serwis internetowy publikujący przecieki? przyznają że normalnie niewielki, ale o ile sami nie byli by w stanie czegoś takiego przeprowadzić to biorąc pod uwagę momentum w Islandii, fakt że powstała tam grupa prawników pracujących nad stosowną legislacją, przy pełnym poparciu mediów i zauważalnej części (ledwie 300 tysięcznego) społeczeństwa daje już taką szansę. głęboka potrzeba takiej przestrzeni była też wyraźnie wyczuwalna na wyładowanej po brzegi sali w której odbywała się, co chwile przerywana brawami, prezentacja.
w końcu Islandia jest idealnym miejscem pod względem stricte technicznym – praktycznie nieograniczona energia geotermalna, brak problemów z chłodzeniem serwerowni, społeczeństwo które z całą pewnością nie wieży już że bycie rajem podatkowym nie jest gwarantem jakiegokolwiek bezpieczeństwa czy modelem samowystarczalności…
z drugiej strony kluczowe jest szybkie przeprowadzenie tej operacji, której kulminację zapowiadają już na ten styczeń. Islandia stara się też o przyjęcie do unii europejskiej więc o ile na razie nie ma żadnego silnego lokalnego lobby które mogło by się przeciwstawić takim zmianą to po przystąpieniu na pewno instytucją europejskim łatwiej będzie wywrzeć na tą wyspę presję i podobne inicjatywy zablokować.



