harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Historię piszą zwycięzcy – lekcja poglądowa.

Skomentuj »

Pierwsi ludzie migrowali do Europy tysiące lat temu z centralnej Azji. Większość Europejczyków z przed kontaktu żyło razem w małych wioskach. Ze względu na znaczne zaludnienie kontynentu, ich życie było podporządkowane ścisłym hierarchią w rodzinie i poza nią, aby kontrolować zasoby. Europa była bardzo wieloetniczna, a większość plemion miała dziedzicznych przywódców rządzących większością, “gminem”. Plemiona te angażowały się w niemalże ciągłe wojny.
Europejczycy z przed kontaktu nosili ubrania wyrabiane z naturalnych materiałów takich jak zwierzęca skóra, rośliny i tekstylia pochodzenia zwierzęcego. Kobiety nosiły długie suknie i zakrywały włosy, a mężczyźni nosili tuniki i getry. Zarówno mężczyźni jak i kobiety lubili nosić biżuterię wyrabiają z drogocennych kamieni i metali, jako oznakę statusu. Przed kontaktem dieta Europejczyków była bardzo uboga. Większość prowadziła rolniczy tryb życia i uprawiała zborze i warzywa oraz hodowała krowy i owce na pożywienie. Rzadko się myli i często zapadali na choroby ponieważ często żyli ze swoimi zwierzętami pod jednym dachem.
Religia miała wpływ na każdą część życia Europejczyków. Europejczycy wierzyli w jedno nadrzędne bóstwo, postać ojcowską, która według ich wierzeń składała się z trzech części, z których najbardziej czcili syna bóstwa. Twierdzili też że ich bóg powierzył ludziom władzę nad ziemią. Budowali dla niego wyszukane świątynie i odbywali ceremonie w trakcie których jedli krakersy i pili wino wierząc że jest to ciało i krew ich boga, który miał im zapewnić wejście do cudownego życia pozagrobowego po śmierci. Wiele wojen toczono ze względu na niezgodę co do szczegółów tej religii, jako że każda grupa wierzyła że jej interpretacja jest słuszna i należy ją rozprzestrzenić.

What if people told European history like they told Native American history?

Oczywiście aplikowalne do historii kogokolwiek kogo działania chce się delegitymizować pozbawiając ich kontekstu, przy jednoczesnym narzucaniu własnej interpretacji swoich motywacji i racji. Ogólnie polecam poczytać Bourdieu (;P).

Written by harce

13 Maj, 2013 at 23:20

W odpowiedzi Wildsteinowi

Skomentuj »

Na swoje nieszczęście poprzez odpowiedź Pacewicza trafiłem na kolejne ‘dzieło’ Davida Wildsteina.

Do bycia “lewakiem” poczuwam się w równym stopniu co, jak podejrzewam, autor do bycia “prawiczkiem”, niemniej pozwolę sobie skomentować ten przypływ megalomanii.

Przede wszystkim ciekaw jestem tezy o “fundamentalności niszczenia pamięci o Smoleńsku”. Sądzę że PO krytykować można z wielu perspektyw; z pozycji tak lewicowych, prawicowych jak i liberalnych czy co najistotniejsze dla anarchistycznych. Jednak niezależnie od tego twierdzenie że Smoleńsk jest dla rządu najważniejszy oznacza wyraźną ślepotę albo ignorancję wobec procesów które się za tym teatrzykiem chowają. To tak jak by twierdzić że w Hamlecie najważniejsza jest czaszka.
Co do polskiej polityki nie sądzę żeby zakłamana morda Urbana wnosiła do niej cokolwiek nowego, tym bardziej że jest jej starą twarzą która nigdy nie odeszła i nie widzę jak go miał do niej wnosić Palikot. Oczywiście też można by tu na poczekaniu odciąć się Kaczyńskim deklarującym że nie będzie premierem równolegle do prezydentury brata ani nie wejdzie w koalicję z bandytami z Samoobrony i LPR, ale to dla mnie tylko kolejna część równie żenującego spektaklu.

Ciekawi mnie też od kiedy to prawica interesuje się wykluczonymi, mam na myśli inaczej niż żeby nam coś wytknąć. Tak się składa że część z nas, anarchistów, pracuje dokładnie z tymi ludźmi; “moherami”, dzień i noc stojącymi pod pałacem prezydenckim. Różnica polega na tym że anarchiści walczą o obronę ich domów, posiłki dla ich dzieci i wnuczków, bezpieczeństwo w zakładzie pracy a nie tak jak wy próbują po ich trupach dorwać się z powrotem do władzy. “Owoce bagatelizacji obywateli” widzimy zaś niezależnie od ekipy rządowej, ekipa PO nie różni się tu niczym od ekipy PiS, obie konsekwentnie popierają rozbudowę aparat represji, byle by był kontrolowany przez nie. W metodach działania służb też nic przez ostatnich kilkanaście lat specjalnie się nie zmieniło, po prostu teraz dotknęło to i waszych pionków, tak że w końcu dostrzegliście chociaż forpocztę tego patologicznego systemu, który zresztą sami napędzacie. O stałym żądaniu zaostrzania kar ze strony PiS pisać nie będę się rozpisywać Staruch może wam wytłumaczyć dlaczego wszyscy więźniowie głosowali na PO. Oczywiście pamiętam też demonstracje blokowane przez Kaczyńskiego wbrew prawu jeszcze zanim dorwał się prezydentury, to już czysty przykład wyparcia.

Felietonu Agaty Bielik-Robson, chociaż nie ma się czym chwalić, w życiu nie przeczytałem żadnego. Następujący bełkot nawet nie wiem do kogo ma być skierowany, kręgów Krytyki Politycznej?

Niezależnie od tego Smoleńsk nie jest już dziś i nigdy nie będzie najważniejszy. Najważniejsi są ci którzy żyją, a nie cyniczne potyczki o władzę. Z każdej dziury, nierefundowanego leku i rozkradzionego majątku społecznego wyziera nie martwy prezydent ale neoliberalne reguły dogmatycznego wolnorynkowego kapitalizmu. Mieszanie do tego tematu pamięć Jolanty Brzeskiej jest po prostu perfidią i czepianiem się nośnego tematu, byle by jakoś legitymizować swoje racje. Ciężko nie mieć wrażenia że smoleńska obsesja tłumaczy wam już wszystko i zupełnie przesłania rzeczywistość i jej uwarunkowania społeczno ekonomiczne (bo przecież nie powiesz “klasowe” mimo że o to ci chodzi).

Co do reszty, masz rację – wydaje ci się. Robisz dokładnie to co chcesz robić i potrzebujesz robić. Istniejecie tylko w konflikcie, nie macie już nawet jakiegokolwiek programu pozytywnego. Kiedyś jakiś tam mieliście, teraz nie możecie istnieć bez PO, wygrana, jakkolwiek nierealna była by dla was największą klęską. Smoleńskiem ludzie się nie najedzą. Po smoleńsku nie pojadą, nie zamieszkają we wraku.

Written by harce

4 Kwiecień, 2013 at 14:44

Napisane w politycy

Tagi: ,

60,8% czyli skąd ciągłe krzyki o atakach na kościół i katolików

Skomentuj »

W końcu “Kościół” mimochodem wyjaśnił powód dla którego od paru lat ciągle krzyczą o atakach, represjach i Bakunin raczy wiedzieć jakich jeszcze zbrodniach na kościele rzymsko-katolickim. Spektakl uciśnionej, anegdotycznie dziewięćdziesięcio-ileś%, katolickiej większości budził we mnie niesmak, tak jak brednie o atakach które muszą bohatersko znosić. Tym bardziej że przeważnie byli krnąbrnie atakowani faktami.
Tym razem ataku najwyraźniej dopuścił się episkopat, publikując dane przygotowane przez “prowadzony przez pallotynów Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego”. Na stronie episkopatu półgębkiem pada kluczowe stwierdzenie;

[...]odsetek wierzących spadł do poziomu 60,8%

Jak rozumiem 60,8% społeczeństwa, chociaż metodologia uściślona w tekście nie jest a na stronie rzeczonego instytutu aktualności kończą się 2006. Pada też ciekawe stwierdzenie że wyraźnie wzrosła ilość osób “głęboko wierzących”

Tak ocenia siebie 20% badanych – to dwukrotnie więcej niż w 1991 r.

Więc propaganda oblężonej twierdzy najwyraźniej przynosi jednak efekty.

Nareszcie koniec dyktatu rzekomych >90% :D. Tymczasem fakt myli katolików ze wszystkimi wierzącymi, reszta prasy chyba jeszcze nie załapała a przy odrobinie szczęścia Terlikowski dokona spontanicznego samozapłonu.

Written by harce

18 Marzec, 2013 at 12:39

Napisane w Uncategorized

Tagi: , ,

Oprogramowanie do polityki

Skomentuj »

Jadę pociągiem i powoli trawię trzy artykuły; o technologii w kampaniach prezydenckich w USA, napisanej także na bazie USA propozycji moralnych ram zmiany społecznej i cytatu z Aarona Swartza w klepsydrze napisanej przez Doctorowa, w którym Aaron opisuje swoją (uproszczoną) wizję przejęcia polityki w oparciu o technologię.

Z jednej strony pozostaje nadzieja na ‘wywrotowy’ potencjał technologii zastosowanej do koordynacji wielkich działań społecznych przełamujący twarde powiązanie nakładów i efektów. Z drugiej jest to stawanie przeciwko całemu przemysłowi który właśnie z tego żyje i w stosowne działania i analizy inwestuje ogromny kapitał. Może zadziałać efekt który stworzył swojego czasu potęgę “indymediów”, A może skończyć się źle…
Kolejnym ciekawym tematem były by właśnie działania podejmowane na innych polach. Opisywane w artykułach walki toczą się w ramach mocno zinstytucjonalizowanych reguł których (udowodnione) złamanie jest niezwykle groźne dla łamiącego. W razie prawdziwej zmiany i zagrożenia dla status quo nie ma co na to liczyć – wszystkie chwyty dozwolone. To istotne kiedy trzyma się gdzieś bazę swoich ‘wyborców’; łatwo można chociażby dostarczyć przeciwnikowi gotową listę celów.

Written by harce

12 Styczeń, 2013 at 18:35

Helsińska i policja o 11 listopada

Skomentuj »

Jakoś już nie mam siły pisać o 11 listopada, na facebooku spamuje tym tematem każdego kto patrzy, bloga jakoś odpuściłem, ale niezły kwiatek się znalazł..
HFHR udostępniła raport z 11 listopada, ale też skierowane do nich pismo policji według którego

(…) organizatorami zgromadzeń publicznych w dniu 11 listopada są osoby o skrajnie poglądach prawicowych bądź skrajnie anarchistycznych

Spektrum prawica-anarchia? Zdemaskowali grupy anarcho-insurekcjonistów które prowokacyjnie tylko udają umiarkowanych anarchistów i w wózkach pod dzieciakami chowają swoje XIX-wieczne bomby?

Jeżeli “Porozumienie 11 listopada” czyli szeroka antyfaszystowska koalicja to “skrajni anarchiści” to policji chyba brakuje punktu odniesienia, albo może wymiany np. z greckimi kolegami po fachu?

Zanim ktoś się obruszy że po prostu nie cierpię policji i po prostu się ich czepiam – tak i jest czego. Może i państwowa instytucja wpadła na to że nie zaszkodzi jej w miarę niezależny monitoring, w zasadzie godne pochwały, ale warto zauważyć że faks(?) do Helsinskiej wysłano 7 listopada rano, czyli awansem 3 dni robocze przed 11 listopada.

Inna sprawa że w aktualnej wersji raportu ktoś pomylił nazwę jednej z paramilitarnych mundurowych organizacji faszystowskich odpowiedzialnych za zwożenie setek kiboli z inną organizacją o identycznym profilu której lider publicznie chwalił ostatnio skatowanie człowieka przez faszystowską bojówkę.
Warto przy okazji zauważyć że rzeczony domorosły fuhrer został właśnie pozwany przez Helsińską;

Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez Adama Gmurczyka, prezesa Narodowego Odrodzenia Polski (NOP), przestępstwa polegającego na nawoływaniu do popełnienia występku oraz publicznego pochwalania popełniania przestępstwa.

Sprawa dotyczy zajść, jakie miały miejsce po Marszu Patriotów, który odbył się 11 listopada tego roku we Wrocławiu. Kilkadziesiąt osób wtargnęło wtedy do squatu Wagenburg. Agresywna grupa niszczyła przyczepy, w których mieszkali squatersi, pozostawione na zewnątrz sprzęty, w tym zaparkowane na terenie kempingu samochody.

Większość zaatakowanych osób zdołała uciec w obawie o swoje życie i zdrowie. Jedna osoba, 34-letni mężczyzna, została dotkliwie pobita (m.in. przy użyciu pałek i kastetów) i w stanie ciężkim trafiła do szpitala.

źródło (nie da się hardlinkować – news z 27/11/2012 )

Przy okazji postanowiłem też zajrzeć co tam o 11 pisała policja, ale archiwum na ich stronie działa w bardzo ciekawy sposób i w tej chwili wyświetla posty od aktualnych do 13.11.2012 a potem przeskakuje do 27.06.2012 i idzie w dół przez jedną stronę. Archiwum pozwala też przeszukiwać po województwach, do wyboru między innymi; Europol, Szczytno, Łódź, CSP Legionowo… Województw na liście nie stwierdziłem, nie chce mi się tego ogarniać teraz.

Written by harce

28 Listopad, 2012 at 11:41

Warsztaty

Skomentuj »

W ciągu ostatniego tygodnia przeprowadziłem 3 warsztaty z podstaw bezpieczeństwa; na warszawskiej Syrenie, krakowskim skłocie którego nazwy nie są pewni jego mieszkańcy oraz na warszawskim Festiwalu Oporu. Jak na razie nie było jeszcze idealnie, ale po każdym kolejnym jestem coraz bliżej wypracowania optymalnego formatu takiego szkolenia dla aktywistów. Mam nadzieję że dwa planowane warsztaty (Białystok i Toruń) pójdą już dużo łatwiej.

Wnioski z ostatnich:
- poziom doświadczenia i wiedzy jest skrajnie różny co nie powinno zaskakiwać ale i nie pomaga
- wszelkie założenia co do wykorzystywanych technologii, protokołów i serwisów są zazwyczaj przynajmniej częściowo błędne
- 2h informatyki, nawet przystępnym językiem i z pewną ilością ilustracji to za dużo, 15 minutowa przerwa to minimum
- ilustracji nigdy za dużo
- przy prezentacji na skłocie też należy mieć przygotowane handouty (aka kserówki); trzeba przygotować rozpiskę z oprogramowaniem
- optymalny format to 2h prezentacja – wprowadzenie z przerwą, a potem osobne install party

Tak przy okazji przypominam o, i polecam podręczniki na bazie których powstała używana przeze mnie prezentacja.

Written by harce

1 Październik, 2012 at 16:10

Ciekawe rzeczy się dzieją w tym Poznaniu

Skomentuj »

I nie chodzi mi w tej chwili o szturm z bronią maszynową na skłotersów jakiego nie widziano od czasu desantu komandosów na Ungdomshuset. To że policja robi wszystko co w jej mocy żeby zajmować się anarchistami mnie nie dziwi, w końcu rzadko kiedy reagujemy siłą, to bezpieczniej zwalczać aktywistów niż jakichś gangsterów i tak dalej, wiadomo.
Że prasa nie lubi anarchistów to w sumie równie oczywiste, działają filtry opisane w modelu propagandy Chomskiego i Hermana, zazwyczaj sprzeczne interesy itd. Ale dla większości mediów powstaje problem kiedy nie napisać się nie da, a do napisania źle też nie koniecznie jest podstawa. Nie przeszkadza to takim dziennikarzom jak na przykład pan Marcin Idczak z Głosu Wielkopolskiego (Polska the Times/Polskapresse), który nie dość że w tekście Poznań: Demonstrowali anarchiści i nacjonaliści neguje to co widzę na zdjęciu ponad nim (tzn że demonstracja antyfaszystowska się odbyła i przeszła przez miasto) oraz parę innych najwyraźniej niewygodnych faktów takich jak treść protestu itd, o których nie zapomina jeśli chodzi o drugą stronę to jeszcze publikuje go ostro grzebiąc przy dacie. Aktualnie; Data dodania: 2012-06-30 15:46:59 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-07-02 23:44:28. Biorąc pod uwagę że demonstracje skończyły się parę godzin temu, coś mi tu nie pasuje, chociaż że tekst napisano i opublikowano zgodnie z nimi gotów jestem uwierzyć.
Postanowiłem więc zobaczyć co jeszcze ciekawego Głos stworzył i mamy na przykład Anarchiści nie pozwalali właścicielowi wejść do budynku – mówi rzecznik KWP Andrzej Borowiak, w którym rzecznik policji ma w końcu szansę opowiedzieć jak było na prawdę bez złośliwych komentarzy prawników podkreślających że technicznie policja znowu łamała prawo. Dla równowagi jest też “Poznań: Skłot przy ul. Podgórze zlikwidowany. Anarchiści będą zajmować nowe lokale?” w którym napomina się że może rzeczywiście mają rację, ale za to można ich dobić dwoma niefortunnymi w tym kontekście wypowiedziami i pominąć cały kontekst. Oczywiście nie należy też odnotowywać nieścisłości pomiędzy wersami z obu artykułów.
Dla porównania i na pocieszenie materiał z lokalnej poznańskiej telewizji WTK która nieodmiennie zaskakuje mnie faktem że chyba jako jedna z niewielu redakcji zatrudnia jeszcze dziennikarzy i robi profesjonalne materiały nawet ze względnie małych wydarzeń – Squat do likwidacji.

Written by harce

1 Wrzesień, 2012 at 18:45

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.