święto demokracji
20 październik, 2007dostaliśmy dziś na listę indymedia mejla o następującej treści:
SWIETO DEMOKRACJI?
http://swietodemokracji.weebly.com/
pozdrawiamy,
h&h
na stronę warto zajrzeć, dla tych którym nie chce się rozkminiać czy nadwrężać swoich możliwości analitycznych proponuje zacząć od “słowa“, myślę że więcej pisać nie trzeba - akcja mi się podoba
dalej w temacie wyborów - jakoś za cholerę nie chciało mi się o tym pisać, ale mieliśmy tu w Dublinie wizytę niejakiego Tuska… na której miałem nieprzyjemność być z tzw. ciekawości. myślę że sprawę najlepiej opisuje artykuł o Tusku na irlandzkich indymediach - tytułowym pytaniem jest dlaczego związek zawodowy SIPTU zaprosił kogoś kto w sali tego związku, w budynku który stoi w miejscu kwatery głównej irlandzkich socjalistów którzy wywalczyli wolność dla tego kraju, zajmował się głównie głoszeniem wykładów na temat złego socjalizmu przez który ludzie uciekają z polski i cudownego… liberalizmu? dla którego przyjeżdżają do irlandii… liberalizmu ze znakiem zapytania bo kiedy pośród pytań padło słowo “kapitalizm” reakcja była alergiczna - widocznie PR zabronił, jest zły socjalizm, owszem, kapitalizmu nie ma, widocznie wyrobiona przez PRL negatywna marka tego słowa dalej jest zbyt silna zdaniem speców od reklamy PO… a co do głównej tezy, nie wiem czy do Tuska dotarło jak absurdalne były jego stwierdzenia, mam nadzieje że dotarło to do ludzi i pod koniec chyba słyszałem słabszy aplauz - było np. o stawkach minimalnych - wygląda na to że to przerażający socjalistyczno-komunistyczny wymysł… tak się składa że 90% obecnych na sali jest w irlandii tylko ze względu na tutejsze stawki minimalne, było o prawach pracy i związkach zawodowych - złe i socjalistyczne najwyraźniej - w sali związku zawodowego, były w końcu kwiatki typu “chcemy żeby w polsce były irlandzkie płace i ceny” co wywołało tylko śmiech (ja np. płace niesamowicie mało za mój pokój - tylko 310 euro miesięcznie, przeważnie trzeba dodać 100 i dzielić pokój z kimś innym albo mieszkać w ruderze)… ogólnie wyszedłem zniesmaczony.
inną sprawą jest samo SIPTU które działa mi na nerwy - gigantyczny jak na irlandzkie warunki i bogaty związek zawodowy który poza pewną dozą porządnej działalności (jak np. artykuły Barnaby w “polskim expresie”) zajmuje się głównie lizaniem chodników zanim stanie na nich stopa Pracodawcy… z popisowymi występami takimi jak cyrki w sprawie tesco, zdławienie protestów w musgrave czy odrzucanie spraw które nie są dla nich “dostatecznie duże”… argh.
bojkot-wyborow.org i tyle.

