Archiwum dla 'media'Kategoria
28 czerwiec, 2008
przeglądam RSSa a tam mi wybiórcza bije w oczy nagłówkiem “Terroryści sponsorem wycieczki - temat dla specsłużb“. tytuł artykuły już chyba nowy (ten o indiach) ale ton artykułu dalej ten sam: polscy studenci jadą do Paryża na demonstracje organizowaną przez organizację terrorystyczną (dramatyczne tu-du-du-dum, uderzenie pioruna za oknem)
jacy są to terroryści? jeśli wierzyć informacją z angielskiej wikipedii ludowi mudżahedini to taka irańska IRA czy ETA i to w najgorszym wypadku.
są socjalistami, żądają równouprawnienia, swoją kadrę przesadnie obsadzają kobietami i o zgrozo walczą z Irańskim rządem (lżejszą odmianą talibów). no toż to tragedia. afgański “sojusz północny” wykorzystujący te same metody nie był terrorystyczny bo podporządkował się armii amerykańskiej ale LM są terrorystami, w końcu to socjaliści. dalej, ostatnia akcja bojowa tej organizacji datuje się bodajże na 9 lat temu i było to ubicie premiera Iranu (na pewno orędownika demokracji i wolności, czy może marionetkę i twarz władzy?) od wtedy odrzucają przemoc jako metodę działania.
co ich naszło żeby przygłupim polski studentom nie mającym pojęcia o co chodzi fundować wycieczkę do Paryża? nie wiem, ale musieli by być cholernie bogatą organizacją żeby fundować 30 autokarów z samej polski zamiast kupić sobie więcej broni czy przeznaczyć fundusze na inne cele “operacyjne”.
śmieszne jest też robienie sensacji z odpowiedzi ABW (którego połowa pracowników pewnie szcza w gacie ze szczęścia że mają kolejny dowód na to że ktokolwiek ich pracy potrzebuje) - gazeta najwyraźniej spodziewała się referatu na temat obecnych działań z załączonym pełnym zestawem materiałów operacyjnych i nazwiskami oddelegowanych pracowników.
a i dla podsumowania wartości amerykańskich list organizacji terrorystycznych - organizacja polityczna z której wywodzi się Nelson Mandela podobno dalej się na niej znajduje i ktoś miał ostatnio przez to problemy z wjazdem do USA ale nie mam w tej chwili głowy do wyszukiwania dokładniejszej informacji (chyba że ktoś tego bardzo potrzebuje).
nie bronie tej organizacji ani studentów, wiem o nich tyle co przeczytałem na serwisie wybiórczej i wykipedii, chcę zwrócić uwagę na to jak media żaglują pojęciem terroryzmy dla podbicia sprzedaży i jak bezmyślnie słuchają tego co mówi taka czy inna instytucja państwo (tego czy innego państwa)
Opublikowany w media | Brak komentarzy »
23 czerwiec, 2008
wybiórcza ma artykuł na temat rzekomego pomnika Mikolaja Onowalowa na palcu bankowym w warszawie, którym przyznają że może chodzić o reklamę, ale specjalnie tego wątku nie eksplorują ani nie mają większego problemu z aneksją przestrzeni społecznej fizycznie na placu bankowym ani w świecie wirtualnym na wikipedii. ogólnie rzecz biorąc i tak postępy, wstarczy przypomnieć akcje o wolnych piątkach czy ratowaniu skry.
tymczasem że jest to fałszywka nie mają wątpliwości komentujący na wybiórczej i moderatorzy wikipedii którzy właśnie musieli usunąć fałszywy artykuł będący częścią kampanii mającej uwiarygodnić fikcyjną postać. nie chce mi się teraz przebijać przez cały szum medialny i wyszukiwać stron stworzonych dla uwiarygodnienia postaci stron ale warto by ustalić która agencja operuje z tych samych adresów IP.
a jeśli chodzi o krótki czas potrzebny do zdemaskowania tej kampanii nie koniecznie słusznie uznawany za dowód na spapraną robotę - ciekawe na ile było to celowe (żeby wywołać jeszcze większy szum) a na ile była to ich nieprofesjonalność… jak dla mnie niezłym kwiatkiem jest to jak porusza się kamera w rzekomych filmach.
niestety guerilla marketing w swojej zwulgaryzowanej formie przyjął się już w polsce i trzeba będzie popracować nad sposobami jego unieszkodliwiania
Opublikowany w media, reklama | Brak komentarzy »
18 czerwiec, 2008
dzień ściągania firefoxa - zapraszam na polską stronę która przedstawia też nowe możliwości przeglądarki, jeżeli okaże się że używacie jakichś wtyczek które nie mają jeszcze nowej wersji, odsyłam do posta na temat ich uruchamiania
a skoro już o nowych wersjach mowa to wyszła w końcu wersja 1.0 wine - programu umożliwiającego odpalanie aplikacji windowsowych na linuxie (nie emulatora; wine to skrót “wine is not an emulator”), lista programów które można odpalić dzięki wine
no i prywata - wczoraj sporą część dnia spędziliśmy w studiu kręcąc wywiady i reklamówki programów które będą puszczone podczas oficjalnie pierwszego dnia transmisji DCTV (dublińskiej telewizji społecznej) - wywiady były prowadzone z reżyserami dokumentów które mają być puszczone w premierowym bloku filmów aktywistycznych; route irish i torture is us, pierwszy o nielegalnej obecności wojsk USA w irlandii, oraz wzroście i upadku ruchu antywojennego w tym kraju, drugi o wzlotach i upadkach pomysłowego przedsiębiorcy próbującego zostać irlandzkim podwykonawcą CIA w zakresie tortur. oba filmy można ściągnąć - autorzy uznali że internet jest dla nich najwygodniejszą metodą dystrybucji. ja z kolei postaram się przechwycić gotową wersję wywiadów i też wrzucić.
jako ciekawostkę o DCTV warto powiedzieć jeszcze że wszystko co produkuje ta stacja telewizyjna licencjonowane jest na creative commons :). oficjalny start 16 lipca, ale o tym pewnie jeszcze będę pisał.
Opublikowany w film, internet, media, prywata, software | Brak komentarzy »
13 czerwiec, 2008
właśnie wróciłem z pubu w którym załoga z WSM czyli największej miejscowej organizacji anarchistycznej (platforma anarcho-komunistów) świętuje odrzucenie “traktatu lizobońskiego“. oczywiście artykuły na temat sukcesu pojawiły się na cia i irlandzkich indymediach oraz standardowo w korporacyjnej prasie z wiadomym efektem; wybiórcza i dziennik opłakują traktat, przy każdej okazji podkreślając jak głupi są głosujący na nie albo wręcz tłumaczący że to robotnicy. rzeczywiście, szkoda powinni głosować tylko bogaci, po co tych brudasów dopuszczać do naszej demokracji… wszędzie powtarzane jest też odpowiedzią eurokratów jest suche stwierdzenie że i tak przeforsują co im się podoba (a społeczeństwu jak widać nie). irlandzkiej prasy komercyjnej nawet nie chce mi się przeglądać, wygląda tak samo.
to czego żadna z tych gazet nie wspomni to jak duża była mobilizacja przeciw “traktatowi” i jak szeroki był zestaw motywacji. prawica, liberałowie, lewacy (poza zielonymi) i oczywiście anarchiści, organizacje działaczy społecznych i zwykli ludzie na co dzień nie angażujący się politykę. po drugiej stronie rząd, jak zawsze działający przeciw obywatelom. ciekawostką negującą brednie gaz. wyb. i springerownika jest fakt że ilekroć rozmawiałem z ludźmi z uczelni albo mniej lub bardziej przypadkowo spotkanymi osobami osoby będące przeciw zawsze były w stanie podać parę powodów dla których są przeciwne, podczas gdy ci na tak opierali się na tym że popiera tą opcje rząd….
o czym jeszcze warto wspomnieć to profesjonalna kampania ze strony anarchii - świetnie wyglądające ulotki - nie pozostawiające wątpliwości co do swojego anarchistycznego przesłania ale w końcu ładnie zaprojektowane i wykonane, w tonacji szaro-pomarańczowej (okładka). jak gdzieś znajdę grafikę albo zeskanuję podeślę wygląd całości - jak dla mnie jest to zdecydowanie prawidłowy kierunek - może wydrukuje się takich ulotek mniej ale prędzej coś takiego zostanie przeczytane z zainteresowaniem niż jakiś biedny papier “z powielacza”
a tak poza tym to z powrotem przyjechał do nas pewien znany szczeciński wyczynowiec rowerowy i grafik więc liczę że osiągniemy masę krytyczną i z powrotem rozkręci się polskojęzyczna anarchia w dublinie, tymczasem efekt naszych obiadowych rozważań nad logo dla FA sekcja Dublin:

chcemy poprzez to logo wyrazić nasze zaangażowanie w działalność społeczną, to jak istotne są dla nas kwestie pracownicze, solidarność ze społecznością lokalną oraz chęć pomocy procesie integracji pomiędzy nią i imigrantami oraz generalnie pokazać się z dobrej strony :P
no i jako drugie danie deseru: wybór tekstów z blogów anglojęzycznych imigrantów do polski o kraju, jego mieszkańcach itd: polandian
Opublikowany w anarchizm, media, politycy | Komentarzy: 3 »
10 czerwiec, 2008
pewien pan zwany maciej gnyszka (profil na serwisie CIA) ma ambicje. na spółkę ze swoimi równie powalonymi braćmi i siostrami w idei chce żeby 14 latki musiały rodzić, ale nie zaszkodzi też np. władać wykopem.

wykop jak pewnie większość wie to serwis społecznościowy gdzie ilość głosów decyduje co dostaje się na stronę główną. tak więc gnyszka w imię boże i zapewne z pieśnią (maryjną) na ustach przystąpił do organizowania masy jemu podobnych (ale też i jednego agenta-wykopowicza) i instruowaniu ich jak sprawić żeby nie zostali szybko odrzuceni za to kim są (pieprzonymi talibami w wydaniu katolickim) podczas gdy ku chwale (gnyszki i bożej) próbują przedstawić swoje działania jako społecznie akceptowalne.
stwierdziłem że o tym napiszę, głównie po to żeby przyczynić się do czarnego PR dla tego ścierwa. ścierwem jest dla mnie ktoś kto chce zmusić 14latkę do porodu. ścierwem jest ktoś dla kogo oddanie dziecka do sierocińca jest rozwiązaniem. reprezentuje pogląd polityczny określany często jako “radykalny” ale nienawidzę fanatyzmu niezależnie czy z lewej czy z prawej strony, a już szczególnie fanatyzmu w imię czegoś tak absurdalnego jak wierzenia religijne jakiegoś gnyszki. katolicy z frody pewnie czują się atakowani, bardzo dobrze - ten kraj już zbyt długo uginał się pod ciężarem kleru i ich fanaberii, całe szczęście nigdy nie było tak źle jak w irlandii ale odrzucenie całego tego zakłamania jest dla mnie pierwszym krokiem normalizacji życia społecznego.
a jeżeli ktoś nie kliknął pierwszego linku, to niech zerknie na te zrzuty ekranu i ten wątek na ich forum
motto na dziś dzień: nie chcesz aborcji to jej sobie nie rób.
Opublikowany w inne blogi, internet, media | Komentarzy: 12 »
28 maj, 2008

przygotowania do wysyłki w Blender Institute
właśnie doszedłem do siebie (rower czeka na naprawę ;] ) z moją kopią DVD Big Buck Bunny - animacją stworzoną według zasady i wyłącznie przy użyciu open source (otwartego źródła).
co to znaczy? nie tylko to że do jej stworzenia posłużyły wyłącznie programy open source (Blender, Gimp, Python, Inkscape, SVN i Ubuntu) ale też że na płytach dostarczany jest odpowiednik kodu oprogramowania czyli modele wykorzystanych postaci i przestrzeni. co więcej na dniach wszystko będzie dostępne za darmo w internecie na licencji creative commons - ‘otwartość’ na każdym poziomie :) ja za swoją kopię DVD celem wsparcia projektu zapłaciłem - płyta jest de facto prezentem za dotację - stąd też przywilej zobaczenia filmu zanim zostanie opublikowany w internecie
sam film co podkreślone jest zresztą na pudełku DVD jest przede wszystkim pokazem potencjału oprogramowania i jeśli chodzi o stronę wizualną - ciężko cokolwiek zarzucić, pięknie falująca trawa, przelewający się tłuszcz wielkiego królika, targane wiatrem futro i pięknie układające się cienie - wszystko to nadaje kształtu i koloru akcji. sama akcja nie jest może szczytem scenopisarstwa ale jest to przyjemnie spędzone 10 minut - taka krótka epoka lodowcowa - u kolegi spowodowało nagły napad zainteresowania grafiką 3D a i trochę się pośmialiśmy więc nie jest tak że podoba się tylko mi ze względów ‘politycznych’ :)
fajnie też zerknąć na mapkę na której ludzie wpisują się kiedy doszły do nich płyty, wygląda na to że jestem pierwszą osobą w Dublinie (i Irlandii) która dostała płyty.
Opublikowany w film, media, software, ubuntu | Komentarzy: 4 »
20 maj, 2008
grzebiąc na serwisie wybiórczej znalazłem artykuł “Kartele do policji: “Jesteście z nami, albo śmier攓. zasadniczo jest to oparty prawdopodobnie na relacjach telewizji fox artykuł na temat tego jak władza państwowa meksyku przegrywa wojnę z gangami, w tym konkretnym wypadku chodzi o wioskę gdzie wywieszono listę policjantów którzy mają być zabici (zresztą albo nie doczytałem albo jest tam nieścisłość; najpierw mowa o plakatach rozklejonych po mieści a potem o jednej odręcznie napisanej kartce). w każdym bądź razie artykuł jest o tym jak gangi wygrywają a biedna policja musi uciekać z kraju. o tym że policja/wojsko robi co chce są może ze 3 linijki.
w tym miejscu warto przypomnieć wydarzenia z oaxaca z 2006 i 2007; w skrócie, w efekcie strajku nauczycieli i żądań ustąpienia ze stanowiska gubernatora stanu Ulisesa Ruíza Ortíz, wysuniętych przede wszystkim przez przez ruchu APPO (popularnego zgromadzenia ludzi Oaxaca) doszło praktycznie do wojny pomiędzy prawicowymi bojówkami, wojskiem i policją a obywatelami w wyniku których zginęło około 12 osób (zastrzelonych na ulicach, wszyscy po stronie mieszkańców), a kilkadziesiąt kolejnych “zaginęło” - często po tym jak zostali aresztowani - ci którzy wyszli na wolność opowiadali o torturach używanych w trakcie przesłuchań. sam kręciłem wywiad z uczestnikiem tamtejszych indymediów który odmówił pokazania twarzy, chociaż nie należy do tych redaktorów i dziennikarzy imc którzy musieli zejść do podziemia albo opuścić kraj w skutek represji ze strony władz
pytanie jest następujące - jaką szansę ma państwo wygrać z gangami przy znikomym poparciu społecznym? zapewne wygląda to tak jak na osiedlu na którym się wychowałem - wszyscy wiedzą kto kradnie i kto robi lewe interesy, nikt nie przekaże tego policji bo nikt jej nie chce, nie dlatego że boją się odwetu kryminalistów (chociaż oczywiście tam na pewno jest to czynnik)
sytuacja jest znamienna dla gospodarek 3 świata - klasa rządząca potrzebuje taniej siły roboczej a więc i silnego aparatu represji żeby ‘robotników’ powstrzymać w razie żądań lepszych warunków. jednak utrzymywanie ludzi na głodowych stawkach nieuchronnie spowoduje wzrost przestępczości. prawdziwy problem (z punktu widzenia władz ale i dodatkowo lądujący na barkach normalnych ludzi) powstaje kiedy ‘przestępcy’ wygenerowani polityką rządu zyskują przewagę nad lokalnym aparatem represji - a warunki do tego państwo zagwarantowało samo.
u nas tymczasem w najlepsze się mają tematy zastępcze - ludzie bez problemu dali sobie wmówić że nie ma ważniejszych spraw niż to która załoga kibiców jest lepsza - szczęściem (bo raczej nie sukcesem, nie jestem aż takim paranoikiem) aparatu represji jest to że frustracją spowodowaną życiem w polsce młodzi ludzie wolą wyładowywać nawzajem na sobie niż na tych którzy są za nią odpowiedzialni. jeśli o ten artykuł chodzi absurdalne jest zresztą że hoolsi muszą się kamuflować w relacjach z ustawek - jeśli tłuką się tylko z tymi którzy sami tego chcą to czemu nie można o tym napisać? czy nie wolno by publikować relacji ze sparingów albo akcji policyjnych?
a i na nomen omen deser niezły sposób na zakłócanie nadętych imprez masowych, ale w tym wypadku niedostosowany do ‘atakowanych’. a teraz czas poczytać jakieś nie agorowe media ;]
Opublikowany w anarchia, anarchizm, media, represje | Brak komentarzy »
14 maj, 2008
przymierzamy się z kumplem z revoltu do robienia podcastu na temat bezpieczeństwa informatycznego, ogólnie chodzi o to żeby pokazać i wytłumaczyć w prosty sposób jak zabezpieczyć sobie komputer na windowsie (oksymoron) i linuxie (ubuntu) - wszystko w dwóch wersjach językowych; polskiej i angielskiej. chodzi o rzeczy takie jak instalacja/konfiguracja PGP, szyfrowanie łączy, tor itd. jak się uda były by też wywiady z autorami oprogramowania, a efektem video instruktaż małego paranoika - anarchisty :]
tak więc, zanim zabierzemy się do pisania scenariusza gorąca prośba o uwagi i propozycję - tematów, sposobu prezentacji itd :)
Opublikowany w anarchizm, film, infoanarchizm, media, pomysły, revolt video, software, ubuntu, windoza | Komentarzy: 2 »
21 kwiecień, 2008
dałem znać tylko paru osobą, ale cały przedostatni tydzień spędziłem w warszawie, prowadząc warsztaty w ramach stranger film festival, ogólnie warsztaty z video. przyszło mniej osób niż się spodziewaliśmy więc warunki do pracy były wprost idealne, był czas porozmawiać i porządnie wszystko wytłumaczyć zainteresowanym, był też czas na instalację ubuntu na 3 czy 4 laptopach :) (z czego 3 stowarzyszenia kultura miejska za co im chwała :D zresztą ogólnie bardzo fajni zaangażowani ludzie)

to wawa, małe install party
z kolei tego posta zacząłem pisać z powrotem w dublinie na kolejnych warsztatach prowadzonych trwających w piątek i sobotę a odbywających się w ramach konferencji Youth, Media & Democracy. tym razem prowadziłem na spółkę z kolegą B. też revolt video collective pod którego brandem prowadziliśmy zresztą warsztaty. ogólnie tematem było tworzenie raportu video pod kontem sieci przy użyciu tylko i wyłącznie oprogramowania open source dostępnego za darmo - przygotowanie techniczne polegało na ściągnięciu i przetestowaniu ostatniej wersji dyne:bolic - dystrybucji linuxa tworzonej specjalnie dla aktywistów medialnych i skłotersów działającej w najlepsze bez instalacji. “comes the day” jak mawia Mark Thomas - wchodzimy rano do sali komputerowej wydziału prasowego DIT, otwieramy dwadzieścia kieszeni na CD, wkładamy 20 płyt, restartujemy 20 windowsów i z przyjemnością patrzymy na 20 startujących linuxów - cała pracownia została przekształcona w pracownie linuxową w jakieś 10 minut licząc siorbanie kawy i przestawianie ustawień BIOSów. piękny nastrój trochę nam opadł kiedy okazało się że dyne ma jakiegoś podłego buga który wykańcza kino (pierwszy edytor video używamy do przechwytywania materiału z kamer), a komputery są tak wolne że nawet przy zagnieżdżeniu systemu cinelerra (drugi edytor video, używamy do montażu, btw świetna instrukcja kompilacji “cin” po ang.) nie da rady odtwarzać materiału w jakości DV na żywo, ale stwierdziliśmy że damy radę. 4 warsztaty i 60 rozdanych płyt z linuxem później wyrobiliśmy się do tego stopnia że byliśmy w stanie zareagować i zaadaptować nasz scenariusz warsztatów do jakiegokolwiek wydarzenia; łącznie z prezentacją montażu video na laptopie bez dysku twardego, wymianie zdychającego co chwilę “lokalnego” projektora na nasz własny (własność kolektywu), obsłużenie odbywającej się w auli obok konferencji w zakresie *działającego* systemu będącego w stanie wyświetlać wszystko czego potrzeba - podłączona puszka z windozą odmawiała współpracy z DVD i połową formatów video, nowiutki manager ekranów w ubuntu 8.04 na moim laptopie tymczasem dawał radę bez problemu jak już ogarnąłem jak go używać :] ogólnie pozytywnie, za jakiś czas dorzucę filmik nad którym pracujemy w ramach ewaluacji i wypełnienia warunków prowadzenia warsztatów.
w związku z ostatnim masowym przyrostem zagrożonych więzieniem aktywistów (słupsk nie pamiętam kosztów, wrocław 6 * około 2000 samej kaucji + prawnik, białystok; 10 * 2000zł samej kaucji, zakopane; 1500zł) postanowiłem przeznaczyć cały dochód z powyższych warsztatów na koszta sądowe ponoszone przez tych aktywistów - biorąc pod uwagę jaka jest suma wszystkich kaucji i prawników to bardzo mało, ale na pewno nie zaszkodzi. żeby za bardzo nie rozdrabniać kasa poszła w pierwszej kolejności na antifa. swoją drogą ciekawa ta nagła kumulacja i nowa moda na wysokie kaucje i grzywny - realizujemy program taniego państwa i sądy chcą same na siebie zarobić? jeśli tylko możecie - wesprzyjcie aktywistów, chociaż tych działających w najbliższej wam kwestii
Opublikowany w anarchizm, antyfaszyzm, media, montowanie, pomykanie, represje, revolt video, ubuntu, windoza, środowisko | Komentarzy: 3 »
15 kwiecień, 2008
poniższy tekst jest moją odpowiedzią na żałosny artykuł “kompromitacja antyfaszystów z pałami” Mirosława Maciorowskiego, inną odpowiedź przed chwilą znalazłem na portalu CIA, poniższa wersja napisana jest moim zwyczajowym stylem, panu Maciorowskiemu postaram się dostarczyć wersję napisaną “poprawnie”.
w swoim artykule ogłasza pan kompromitację antyfaszystów. skompromitowali się podług pana bijąc “samotnego narodowca” - niewinnego faszystę [sic!]. zgodzę się z jednym - do kompromitacji owszem doszło, z pewnością skompromitowało się parę osób, jednak nie ma pomiędzy nimi ogółu antyfaszystów.
skompromitował się Pan pisząc artykuł na bazie zdjęcia. jeśli wierzyć podpisom nie jest to zdjęcie wykonane przez pana tak jak i nie pisał pan relacji z wydarzeń tego dnia, więc proszę mi powiedzieć - czy widział pan na własne oczy owego samotnego “narodowca” czy widział go pan na zdjęciu które obejmowało akurat tylko jego i paru antyfaszystów?
skompromitowali się, wcześniej, przyjaciele owego samotnego faszysty którzy porzucili go samego podczas ucieczki przed antyfaszystami. podkreślam że była to ucieczka po ich własnym ataku na przechodniów. ataku na który odpowiedzieli znajdujący się nieopodal antyfaszyści. i w tym miejscu panie Maciorowski opieram się nie na zdjęciu tylko na relacjach osób które widziały całe zajście.
czy na prawdę uważa pan że przygotowany do walki antyfaszysta, według pana przygotowany jak “pseudokibic na ustawkę” nie miał by przy sobie niczego żeby zakryć twarz? potrzeba dla porównania załączyć zdjęcia przygotowanych na konfrontację antyfaszystów? a skoro jesteśmy przy pytaniach to ile osób widział pan zadających ciosy? ile z tych osób miało pałki?
nie kwestionuje pan zresztą tego jak uzbrojona na tą (jak i każdą inną demonstracje) przyszła policja. pan najwyraźniej nie ale ja jestem przekonany że gdy ulicami ponownie maszerują narodowi socjaliści (trzeba przypomnieć panu inną nazwę tej ideologii?) pałka w ręku obywatela nie jest przejawem kompromitacji ale zdrowego rozsądku. już nie raz policja udowodniła że nie potrafi wypełnić swoich obowiązków i obronić “obywateli” wtedy kiedy powinna to zrobić. ponownie też udowodniła że jest strukturą podporządkowaną decyzją politycznym i wypełniającą polecenia przełożonych niezależnie od ich uzasadnienia w prawie którego rzekomo broni, chyba że w demokratycznym państwie głupi okrzyk jest podstawą do aresztowania 200 osób należących do legalnie działających organizacji politycznych.*
jeżeli wybiera pan pozycję “intelektualisty który nie ma z tym nic wspólnego” jest to pański wybór jednak moim zdaniem powinien pan spojrzeć w przeszłość i po pierwsze uszanować odwagę tych którzy mają jej dość by pokazać swój sprzeciw wobec odradzającego się faszyzmu na ulicach a po drugie zastanowić się czy nie skończy pan tak jak swojego czasu wielu niemieckich intelektualistów zastanawiając się co oni robili kiedy rodziło się monstrum.
* chciał bym zaznaczyć że nie bronie tych ludzi, uważam ich za nowe, polskie wydanie nazistów; brałem i będę brał udział, a także wyrażałem i będę wyrażał poparcie dla wszelkich adekwatnych działań mających na celu wyparcie tej tak jak i każdej innej totalitarnej zarazy z ulic. tak uważam przemoc fizyczną za adekwatny środek jeśli nie możliwe są bardziej cywilizowane metody przeciwdziałania.
Opublikowany w anarchizm, media | 1 Komentarz »