Archiwum dla 'pomysły'Kategoria

(v/p)odcast o bezpieczeństwie

14 maj, 2008

przymierzamy się z kumplem z revoltu do robienia podcastu na temat bezpieczeństwa informatycznego, ogólnie chodzi o to żeby pokazać i wytłumaczyć w prosty sposób jak zabezpieczyć sobie komputer na windowsie (oksymoron) i linuxie (ubuntu) - wszystko w dwóch wersjach językowych; polskiej i angielskiej. chodzi o rzeczy takie jak instalacja/konfiguracja PGP, szyfrowanie łączy, tor itd. jak się uda były by też wywiady z autorami oprogramowania, a efektem video instruktaż małego paranoika - anarchisty :]

tak więc, zanim zabierzemy się do pisania scenariusza gorąca prośba o uwagi i propozycję - tematów, sposobu prezentacji itd :)

PR anarchizmu?

30 styczeń, 2008

wiem że długie a styl mojego bloga nie bardzo się nadaję do czytania długich postów, ale jestem ciekaw waszej opinii

ostatnio tak sobie kombinuje - anarchizm jest ideologią bazująca na podstawowych ludzkich wartościach, przysłowiowe “wolności, równość, pomoc wzajemna” tkwią w każdym, w przypadku naszego kraju powszechny jest też jak brak zaufania do rządu i polityków czy wiara że ktoś coś zmieni (tu niestety dotycząca także braku wiary w to że samemu można coś zmienić), tak ogólnie, wiecie o co chodzi - teoretycznie jest to idealne podłoże dla myśli anarchistycznej, ale poprzez wykluczenie anarchizmu z dyskusji społecznej czy nawet “świadomości społecznej” nie ma ona szansy rozwoju w społeczeństwie.
każdy(a) działacz(ka) ruchu już to zna, osoby które nie wiedzą czym jest anarchizm znające go tylko z wrażej anarchistom propagandy (media korporacyjne i państwowe, kolejne rządy) są negatywnie nastawione w dyskusji bo nie mają jakiegokolwiek innego punktu odniesienia niż owa szczątkowa wiedza a jednocześnie przeważnie chcą pokazać że mają swoje zdanie na dany temat. ludzie zostali wtłoczeni w wąski korytarz ideologii akceptowanych w systemach neoliberalnej demokracji parlamentarnej i zapomnieli że są diametralnie inne koncepcje i że nie jest to porządek świata który “był, jest i będzie”, że to też ich życie i mogą czy wręcz powinni uczynić je jak najlepszym. jak ktoś może nas popierać jeśli nie ma żadnej wiedzy na nasz temat innej niż tak stworzona przez nieprzychylne nam media?

agitacja od zawsze była częścią działalności anarchistycznej, jednak jej klasycznej formy takie jak książki, ulotki czy wiece w oczywisty sposób nie sprawdzą się wobec gigantycznej machiny propagandy kapitalistycznej kształtującej pod siebie sposób myślenia większości społeczeństwa od najmłodszych lat.

myślę że powinniśmy wykorzystać broń stworzoną przez naszych wrogów i przy jej użyciu na nowo wprowadzić do świadomości społecznej takie pojęcia jak choćby samorządność, anarchizm, pomoc wzajemna czy antyfaszyzm i odbudować ich znaczenie, choćby i wykorzystując ich metody. różnica polega na tym że o ile nie reklamowana marka umiera, o tyle otwarty przez jakąś myśl umysł dużo ciężej zamknąć.

mamy bazę do działania - sporo aktywistów w całym kraju w tym w najmniejszych miejscowościach, doświadczonych aktywistów i wsparcie międzynarodowe, sporo sympatyzujących lub aktywnych w ruchu artystów i innych pracowników kreatywnych, niezłą wiedzę na temat tego jak funkcjonują mechanizmy reklamy i wpływu na opinię publiczną… dlaczego nie wykorzystujemy tego żeby przedostać się do ludzi z innym punktem widzenia? sprowokować ich do myślenia?

oczywiście nie mówię o kampaniach reklamowych, nie bilboard “zostań anarchistą”, (chciaż czarno-czerwona wlepka z hasłem “pomoc wzajemna” która to akcja bardzo się chwali CK/LA, nigdy nie zaszkodzi). chodzi mi o działania na trochę większą skalę i bardziej sprecyzowanej funkcji; ciekawy film stawiający anarchistów w pozytywnym świetle, subvertise przekazów mediów korporacyjnych np. wykupione reklamy przed wiadomościami w dniu dużej demonstracji - ogólnie działanie na większą skalę niż uliczna propaganda, w sposób zaplanowany przemyślany i skoordynowany pomiędzy ośrodkami i grupami - myślę że bardzo nam tego brakuje…

możliwości jest pełno. przykładowo co roku w warszawie obchodzona jest (coraz huczniej) rocznica powstania warszawskiego - anarchiści też brali w nim udział, więc czemu nie zorganizować się w końcu i wystawić “blok” reprezentacyjny żeby złożyć wieniec podczas oficjalnych uroczystości? wiadomo, jedyne znaczenie takiej akcji to symbolika i PR - szum medialny gwarantowany, tak jak i skaza na bogobojnie-ojczyźnianym wydźwięku który próbuje się nadać temu wydarzeniu… duża demonstracja antyfaszystowska? można się poświęcić raz czy dwa do roku zrzucić i przed głównymi wiadomościami wyświetlić reklamówkę antyfaszystowską tym samym zmieniając punkt widzenia na to co widzowie zaraz zobaczą….

myślę że warto by stworzyć grupę osób pracujących w okolicach tematu PR i pokrewnych która zajmowała by się tego typu działaniami, ale na razie ciekaw jestem waszej opinii

vx:mission dzień 2 i 3

21 styczeń, 2008

chciałem publikować dzienne bardziej precyzyjne relacje, ale wczoraj nie dało rady a dziś już jest jutro ;]

oba dni spędziliśmy na skłocie ruysdael na warsztatach tematycznych, na których zresztą zamiast planowanych 10 osób w grupie upchnęliśmy po co najmniej 20, na wiki dostępne są logi warsztatów, powoli będziemy je porządkować z ciekawszych dla mnie tematów, optymalizacja drupala pod video, FLOSS, kolektywne tworzenie tłumaczeń (napisów), systemy openmute i niespodziewana perełka - licencja Virtual Entity która jest nie tyle samą licencją co koncepcją współdzielenia pracy i oprogramowania dokumentującego ewolucję jej wytworów, żeby to ogarnąć lepiej najpierw przeczytać log z warsztatów autorki tego pomysłu

ogólnie bardzo pozytywne wrażenie, ciekawe dość konstruktywne spotkanie, teraz czas na dużo pracy nad moim projektem który dostał dość ciężkiego intelektualnego kopa (dyskusja na temat standardu metadata transmission w połączeniu z tłumaczeniami/napisami i “moim” archiwum była intelektualną przeprawą przez dżunglę do tego próbują wytłumaczyć wszystko zupełnie “nietechnicznym” osobą)

ciekawym tematem była też odbudowa i przebudowa video.indy, obecnie hostującego ponad terabajt video :]

vxmission

1 dzień vx:mission

19 styczeń, 2008

właśnie wróciłem z konferencyjnej integracji (na kolejnym skłoterskim barze, żeby było tematycznie w dawnej zeskłotowanej szkole filmowej), większość wieczoru spędziłem gadając z Kurosem twórcą politube.org, wcześniej miałem okazję poznać też twórcę dotsub który na pewno świetnie sprawdza się jako mówca, ale jutro w trakcie jego warsztatu zapewne wywiąże się batalia na licencje, jako że licencja na której publikowane są tłumaczenia na dotsub robi raczej marne wrażenie (co jest dość dziwne jako że jeden z współtwórców okazał się też członkiem projektu creative commons). ogólnie odbył się pokaz ostatnich ciekawych prac różnych kolektywów filmowych i prezentacja projektów, po raz pierwszy publicznie zaprezentowałem też projekt nad którym powoli zaczynam poważniejszą pracę - internetowe archiwum filmów niezależnych, aktywistycznych, dokumentów i podcastów - coś na wzór imdb z całym stosem fantastycznych funkcjonalności takich jak tłumaczenia i baza tłumaczeń podobna do opensubtitles.org - w całości zlepek kilkunastu różnych projektów który mam nadzieję pozwoli stworzyć nową jakość w niezależnych produkcja dokumentalnych i ułatwić dostęp do tego typu materiałów.

zobaczymy co z tego wyjdzie, zainteresowanie jest.

będę to musiał przedyskutować z resztą kolektywu ale zapowiada się też że wszystkie produkcje revolt video collective zostaną przeniesione na politube i tam się zadomowią, autor zachęca też do używania politube przez indymedia, co jest dość fajnym rozwiązaniem…

produkcja

30 lipiec, 2007

jak to zwykle bywa zamiast pracować nad tym nad czym powinienem robię wszystko dookoła, tak więc skończyłem ulotkę na obóz FA, mimo pewnych niedociągnięć (głównie w warstwie tekstowej) jestem z niej dość zadowolony tym bardziej że to pierwsza ulotka na takim poziomie którą robie… wykonana w GIMPie, więcej informacji w sprawie obozu na CIA dziś wieczorem

ulotka na obóz Federacji Anarchistycznej
kliknij aby powiększyć

tak poza tym w ramach migania się od pracy napisałem taki artykulik o CIA oraz hasło wikipedii o CIA, zmieniłem moje ubuntu feisty w ubuntu studio (doinstalowując towar z repozytoriów na stronie ubuntu studio) co przypłaciłem uszkodzeniem nautilusa (menedżer okien w gnome), zajmowałem się także wymyślaniem scenariusza do ekranizacji komisów o Likwidatorze… zaskakujące ile agresji wzbudza w człowieku montowanie filmu ze ślubu…

wygląda na to że jutro wybywam do rospudy z kamerą więc zabieram się do pracy i tylko dwa linki na zakończenie:
comix grrrlz czyli punny napierają z własnym komiksem, zajebiście
artykuł o inwigilacji wikipedii przez służby specjalne - tak jak by ludzie nie spodziewali się że można to tak wykorzystać… na ten temat jeszcze coś większego napisze

nagła śmierć spamera ZMK

26 lipiec, 2007

poniższy tekst jest mojego autorstwa artykułem na indymedia, zdecydowałem się jednak nie publikować go po rozmowie z P. który osłabił mój wybuch złośliwego entuzjazmu mądrym stwierdzeniem że trolla nie ma co karmić, umrze sobie w ciszy zbanowania, ale mimo wszystko mam silną potrzebę gdzieś to opublikować, no i w sumie od tego mam bloga

jeżeli ktoś nie czyta indymedia “spamer ZMK” to dwie osoby które pod każdym artykułem umieszczały serię komentarzy na temat pewnego lewaka zarzucając mu antysemityzm i w zasadzie wszystko poza huraganami itp. częstotliwość i ilość tych komentarzy powodowały frustrację tak adresata jak i czytelników oraz aktywistów indymedia, więc podjęliśmy decyzje o wyrzuceniu ich z naszego serwisu

jak być może niektórzy już zauważyli jakieś dwa dni temu, być może z powodu nagłej fali upałów? nagłą śmiercią zmarł spamer znany ze swoich publikacji ze stałą rolą “ZMK”

aby przybliżyć drogim czytelnikom i wszystkim współtworzącym nasz serwis sylwetkę tej niezwykłej osobistości możemy zdradzić tylko że w praktyce były to dwie osoby reprezentujące lekko zróżnicowany styl wypowiedzi oraz wykazujące duże zacięcie publikując na zmianę o różnych godzinach, często po 20 komentarzy dziennie lub i kilkanaście w jednej tylko serii, ba! czasami, tak jak dziś, do samiuśkiej północy próbując opublikować tekst o opresyjnej cenzurze ze strony indymediów… nie pomni faktu że zastosowana została wobec nich procedura trybu wandala zgodnie z którą ukrywane są teraz wszelkie ich teksty, próbowali. a jednak, zaniemogli i publikacji ich już na indymediach nie ujrzymy a nawet jeżeli to na krótko. wszystkim stęsknionym za tymi wybitnymi twórcami odsyłamy do archiwum ukrytych komentarzy

wpisy kondolencyjne można zamieszczać w komentarzach, za podszywanie się pod spamera ZMK będziemy bić po łapach

subvertise korporacyjnego guerilla marketingu?

5 lipiec, 2007

zapowiada się na ciekawą sytuację - jutro (w piątek) o godzinie 13 pod warszawską rotundą firma marketingowa kompanii piwowarskiej organizuje “akcje społeczną” na rzecz “wolnych piątków” w praktyce będącą kampanią reklamową brandu Lech (piwa). jako że wykorzystują oni protest społeczny, kwestię praw pracy itd. do reklamowania swojego produktu padła koncepcja “urozmaicenia” im ich akcji… tak więc jak ktoś ma ochotę wpadać to niech się szybko odezwie, powiem co i jak.

info na CIA, artykuł z wybiórczej (dziennikarza powinni zwolnić tak swoją drogą, albo idiota albo bierze w łapę)

draft of a letter to the transmission network “subtitles - new direction”

21 maj, 2007

this draft has 2 main parts - why (boring - 1) and how (hopefully interesting - 2) change our working group into something that can actually make a difference in our video-activist community and outside of it.
in this version the idea is mostly my but would never emerge if not for the discussion that I had with Alex and the rest of RaFilm so if it works I own them a beer. and thats gonna cost if it’s meant to be a swedish one…

1

As it emerged from discussion on the meeting in Lund, it might be a good idea to change the main target of our group. As setting up a work flaw for a production of a multi lingual DVD might be interesting, in case of the tools that we used up till now, its far from being a step forward, and what I’m going explain further on, might be actually a step back. I made my mind about that recently, as everybody knows I’m participating in the subtitles group since “re:transmission” in London, and till now I supported the last “plan”, so it might be not a perfect explanation, nor it shouldn’t be considered a finished idea, pleas, write back, do some research, if you get nervous, get a tee, or a beer.

The tools that we used for translating the last DVD was a mailing list and subtitle workshop (windows only, “free” (not FLOSS) software btw), which is being used probably since the rise of indymedia , which is a good few years ago. This way we don’t engage anybody besides the activists in the translation, and it’s not really a collaborative thing, as each of the translators, unless they really try hard has to work alone, as subtitle workshop is a client-side software, and there is no useful way of using it while working as a group. As well the mailing list it self, being brilliant as it is, does not help with the translation management, as its rather a tool of passing/spreading information then a project management tool (of course it can be used for this purpose, I just don’t want to waste time in pointing out whats wrong about it, to put it straight - you can eat a soup with a fork, but why do it if you got a spoon at the reach of your hand?)
As I said, that was and is used for good few years, and for us to document a work-flow on that doesn’t bring us anywhere. It’s like we would decide to describe a standard phone line. Something that I guess has not only been done, but is of no use, besides a historic interest.
The DVD it self can be created by anybody, with an image of the disk being uploaded to one of the servers that we got, to deliver it to all the other groups, it’s not hard to learn how to do it, and we can use the fact that were a network, and for example ask another group to help out with the authoring.

There would be no point in this critique if I wouldn’t have a better idea.

2

What I would propose, and in my consideration, would brilliantly fit into our puzzle(jigsaw?), is a server side subtitle management and translation tool. Not really creating one - they already exist, only until now, they had a different purpose, and needs only small alternations. The one beneath is an example, I don’t say that we have to use this particular one - its meant to show you how it might work. And endorse research on similar systems that I might not know about.
Some of you, probably the “geekier” ones know “launchpad/rosetta” a tool used by canonical, the company behind ubuntu linux, to manage the project, its used for bug reports, blueprints, and few other things that were not interested in. What interests us is it translation part “rosetta” which is the part used for translating not only the system itself but also the software around it and quite any that’s open source and needs a place. Including Democracy Player that all of you should know.
In this place, it would be best if all of you just log in to see how it works, I created a temporary login for this, email me and I’ll send it, or just register yourselfs, then go to translations of democracy then pick one, click it (for example the polish one), anyways what you hopefully see, is a line of the untranslated text, propositions of translation suggested by “rosetta” and then the line to put in your translation, if non of above matches. What is proposed by “rosetta” is what another translator wrote in a translation of another piece of software. When the translation to a particular language is finished (indicated in a graphical form with a color stripe and in statistics, you can see the overall translation progress to all languages for example here: again the main democracy translation site) or even before the whole translation can be downloaded as a .po file, which is a standard open-source language/translation file for a piece of software. Other things that should be noted is that there is no limitation as to how many people can work on one translation at the same time, as they never operate on more then one sentence/line at any given time, other people can see translations that are done at the moment, there progress, and the text of it, and change it, if they think that its not translated correctly.
I think that by now most of you all ready know what I mean. A movie translation, or to start with, transcription, has a format similar to the one seen in the example - it not only can be, but since its beginning is split into lines, marked with time code detailing when they should be shown. So lets say that instead of the text of a program, we get a text of a movie there. Now lets say, we already translated whatever amount of simple movies, like, activist videos from demonstrations. Now every time I got another “x number of people got arrested” or “fuck the G8, shell to hell” the program automatically tells my that somebody before, translated thous to polish as “aresztowano x osób” and “pieprzyć G8, shell idź do diabła”. There more videos get translated the more probable it is that the whole sentences are going to be translated by somebody before, and will just need marking that their right, as language has a limited number of combinations, and we tend to use the same sentences and words, that are in popular use, instead of creating new ones. That rule is used by few more different (open source) programs like translate or OmegaT. .
Going on, lets say, that I got a screening in half an hour, as the revolution is starting, or as usually i forgot that I’m organizing it, the crowd wants to see “surplus” or the “corporation” and my friend who was meant to translate them is pretending that (s)hes out somewhere in Siberia, as (s)he didn’t finish the promised translation. I end up with nothing thanks to a “client side translation” meaning that he/she is translating that on his/her computer, that i haven’t got access to. In case of a server side solution, i just log in, and download whatever is there, cuz that’s better then nothing. Did you notice the “export to .po” link? I don’t think that it would take a lot of work to change the export function to get an “export to .srt or .txt”.
What would be the biggest advantage? That we can group all the existing translators into one place. Instead of film makers and translators both searching for each other, we got one place. You make a video, upload it somewhere so people can see it, and upload the transcript in your language or/and English to one website which runs our brilliant server side translating management tool and zap! - people just translate it. just as they do with every open source program. Just as they do at the moment. But thanks to the fact thatther’s a website with all of them - they are easy to find, easy to translate, easy to download. Further more; we could connect that with the meta data standard. Further more we could decentralize that central side, if we find/write the wright solution - every group could have it’s own part of it, or the whole database on their server, and update them throe a rss/atom feed (or anything else) with all other copy’s. And last but not least - remember what Szczym dreams about? Play our trailer :]. What problem will it to integrate subtitles into Democracy player, if podcasts that people want can be translated nearly instantly, if the author provides the transcript? On the side of developers it would be just acting against their own project, not to include a feature like that…

btw. for native-english - most of You doesn’t even imagine how hard it is to transcribe (write down the whole text) a movie not being a native speaker… doing that takes around 50-70% of the whole translation time, so even if you don’t know any languages besides English, or any other that the video is published in and is your native, you can always transcribe it, and make somebody’s life way easier.

After writing all of that I had a chat with one of the people behind launchpad, trying to get to know if it’s possible to use this piece of software, generally what we got to is that yes, if we sort out the extra coding involved; time-code, export to desired formats and at least an idea how to manage a sheared database/keep it connected, (not to completely split the software one from our translation one, at least if we want to use the basis of rosetta ), he might help but it’s us who should do the work, anyway seeing this particular person interested and positive, convinced me that its a step in the wright direction.
At the moment I wonder with it wouldn’t be possible with a little coding (export feature) adding extra cells for the time next to the translation (so it can be hand edited, and assembled together when exported) and some css magic to hide the stuff that we don’t need, and then connecting that to our website… but thats rather a question for the ones with skills well higher then my own, and only if were not the only people who think that it’s a good idea.

anything to add/correct?

projektownia

14 kwiecień, 2007

jako że przy okazji uaktualniania mojej strony-poligonu szlag trafił bazę danych ( a tak dokładniej to ją sobie sam skasowałem) stwierdziłem że czas dać jej bytowi jakiś sens i zamiast tylko być, będzie teraz także mieć; zawartość, tak więc zainstalowałem ślicznego nowego drupala 5.coś, i zacząłem proces radosnego tworzenia, którym chętnie bym się pochwalił jednak większość osiągnięcia polega na tym że zasadniczo zawartość jest niedostępna i niezalogowany użytkownik widzi ino pole logowania… jak na razie na potrzeby 3 projektów zamontowałem tam dwa fora z dodatkowym modułem do ograniczania dostępu według rangi (“forum access”), będę montował “vote up down” czyli implementacja funkcjonalności mechanizmu digg do drupala no i w tej chwili (jak widać, powiedzmy że “szef” mi przerwał) pracuje nad implementacją google map - tu na ambicję nadepnął mi osobnik stojący za słoneczną “uGPSowiając” ichniego bloga feedem nakładanym na mapę… ja planuje trochę co innego, względów praktycznych i bezpieczeństwa wolał bym podmontować mapę do strony i wszelkie tagi nakładać na nią w miarę możliwości bezpośrednio z bazy danych “location” obywając się bez feedów itp. no ale zobaczymy jak wyjdzie realizacja, bo jeszcze nie jestem pewien czy to do końca możliwe… jak na razie majstruje w tym zakresie na modułach “location” (w/w), “gmap” i “views”, na stronie słonecznej jest to zrobione przy użyciu modułów “location” i “klm” i “view”

a wszystko po to żeby “ułatwić sobie życie” :] w obecnych projektach bierze udział tylko parę osób, ale myślę że w raz z rozwojem projektów i pojawianiem sie kolejnych (vote ma służyć do wybierania najlepszych pomysłów do realizacji) rozwinie się to w taki mały serwis na potrzeby cyber anarchii i nie tylko… a za jakieś pół roku czy rok kiedy wyjdzie na światło dzienne mój ulubiony (1 tam umieszczony) projekt z tej stajni może ktoś doceni godziny mojego klikania :] tymczasem jeśli macie jakieś interesujące projekty którym potrzeba wirtualnej przestrzeni do rozwoju, zapraszam

przy okazji: drupal no. 5 wygląda świetnie i aż miło go klikać

(pozycjonowanie: polish neighbour, anarchizm)

zrzut

11 kwiecień, 2007

jakoś nie mam głowy do bardziej zwartej publikacji więc ogólny zrzut tego co się dzieje:

* realizacja niespodzianki utknęła w martwym punkcie bo jakoś nie mam siły wydzwaniać po różnych dziwnych miejscach

* z zakresu tłumaczeń, dwa ciekawe programy: translate i omegat oba wypłynęły przy rozmowie z chrześcijańskim bojówkarzem o tłumaczeniach, lunchapadzie/rosetta i moim kombinowaniu nad możliwością serwerowego oprogramowania do wspomagania tłumaczeń i zarządzania treścią do wykorzystania dla FA… zresztą parę dni temu Ż. skończył prace nad nową wersją “babelfist” czyli właśnie zbliżonego programu do tłumaczenia stałych zwrotów (pierwsze przykładowe zdanie “aresztowano x osób” … ) chociaż osobiście sądzę że federacji potrzebne jest raczej rozwinięcie systemu zarządzania tłumaczeniami do wersji możliwej do wykorzystania “publicznego” niż samych aplikacji tłumaczących

* a pro po chrześcijańskości próbowałem dojść czy to możliwe żeby z biblii wyczytać coś czego nie powiedział bóg, ale się nie dowiedziałem, więc niestety dalej pozostanę przy swoim krnąbrnym ateizmie - religijny dogmatyzm - zdrowy rozsądek 1:0

* światło (latarni chyba) ujrzała nowa epka dziewczyn z girlsbandu wokalista wydaje nowe odgłosy, sądząc po gitarach dziewczyny odkryły możliwość ich nastrojenia, producent wymusił parę melodyjnych kawałków żeby dało się zatańczyć wolnego, co najprawdopodobniej miało zagwarantować sukces, efekt ogólny niezły, ale robi się trochę nazbyt melodyjnie, dalej za mało o szatanie i anarchii, natomiast jak zwykle sporo o piżmakach, eh te studenty

* zauważyliście kiedyś co komputery potrafią w filmach? albo pomyśleliście dlaczego geeki są lepszymi kochankami?

* skłot autora manifestu anargeek jest zagrożony eksmisją

* w temacie video, szykuje się kolejna konferencja z serii transmission mająca między innymi dać światu nowy standard metadata dla aktywistycznych ( i miejmy nadzieję nie tylko) filmów video - który ma według planu pomóc przy odnajdowaniu źródeł i tłumaczeń do filmów, i nie tylko… będziemy też zamykać kwestię produkcji wielojęzycznego DVD w ramach sieci aktywistycznych, zapis “work flow”/eksperymentu ma zostać opublikowany na floss manuals

* kontynuując temat video - do przodu posuwa się produkcja dokumentu o wikipedii na którego realizację można mieć dość wymierny wpływ w zakresie dodawania nowych pomysłów i składania dotacji na jego realizację, w miarę prac publikowany jest też vodcast który można sobie zassać democracy playerem (wystarczy dodać wyszukiwanie na youtubie jako nowy kanał), w dokumencie macza palce “free history project” - fundacja założona przy okazji produkcji “the weather underground

* gogiel udostępnił gmaila dla organizacji/firm - propozycja jest o tyle ciekawa że za darmo do standardowej poczty gmailowej można podpiąć swoją własną domenę, przebiłem się przez umowę i wygląda równie podejrzanie co standardowa, ale bez żadnych nowych haczyków, no chyba że coś przeoczyłem, będę wdzięczny za ewentualne uwagi bo właśnie zbieram się do przeniesienia tam znajomych

* na potrzeby publikacji “rebels with a couse” macam temat konwersji NTSC/PAL - jeśli ktoś ma jakieś ciekawe doświadczenia (poza traumatycznymi) będę wdzięczny, jak na razie najlepsze info jakie znalazłem wygląda tak NTSC/PAL a przy okazji trafiłem na kilkadziesiąt sklepów oferujących DVD/VHS działające w obu systemach i ze zdjętą blokadą na region, na pewno praktyczna rzecz jeśli ktoś sporo podróżuje i lubi dziwne filmy…

* skończyłem wszelkie prace w zakresie polish neighbour (obecna grafika już nie moja) teraz jeszcze zamierzam stronę podle wypozycjonować przy użyciu mojego bloga (zresztą gdyby ktoś nie wiedział - z tego powodu z takim samozaparciem linkuje do stron anarchii - staram się wykorzystać wordpress :])

* myślę że począwszy od następnego postu zmienię trochę formę publikacji - zamiast co (2)tygodniowych wielowątkowych postów, przerzucę się na częstsze, dużo mniejsze i wygodniejsze do wyszukiwania, dla osób czytających po rss/atom dam jakieś 2 kategorię na krótsze i dłuższe posty, poza tym można się po prostu podłączyć do kategorii tematycznych, które z urzędu mają własny feed, zakładam że raczej mało komu chce się całą tą treść łykać

(pozycjonowanie: polish neighbour, anarchizm)