no więc zgodnie z zapowiedzią przybyliśmy dziś na miejsce rzekomej akcji “uwolnić piątek”, ja i fix. garnitur i pod krawatem, L. z planszami w stylu tych “akcyjnych” ale ciekawszym przekazem no i parę innych osób chętnych napsuć krwi agencji reklamowej. załoga garniturowa, zaopatrzona w takie gadżety jak teczka czy parasol z drogiego hotelu, oraz dwie raczej niestandardowe fryzury, bez problemu dała radę przekonać napotkaną pod rotundą dziennikarkę dziennika że to my stoimy za tą akcję, i tu wtopa bo wersje mieliśmy dwie:
ver 1 - tak, to my organizujemy, ale wie pani, dziś ogłaszamy sukces akcji, tak na prawdę to kampania marketingowa piwa lech - chcieliśmy pokazać jacy jesteśmy fajni (czyli sofcik)
ver 2 - tak, to my organizujemy, wie pani, ta stylizacja na protest społeczny, białe ciuchy jak u pielęgniarek, chcieliśmy nawiązać do strajku w zakładach Kompanii Piwowarskiej, gdzie 200 osób odważyło się zaprotestować przeciw ciężkiej pracy i niskim pensjom, i naszym celem jest wypromowanie w mediach faktu że brand Lech i Kompania Piwowarska w końcu dadzą 200zł podwyżki, drugie tyle w przyszłym roku, no i zgodnie z hasłem naszych “demonstracji” skrócą czas pracy w piątki do 13… (czyli hardcore ściema w stylu Yes Man mistrzów “podkradania osobowości” wielkich i złych, gdyby się udało KP musiała by to dementować a to by się nie spodobało działowi PR - wersja hurra optymistyczna)
no i jak się okazało trafiliśmy na problem którego nie przewidzieliśmy…. dziennikarka dziennika, mimo pracy w Axel Springer, okazała się… uczciwa. kiedy usłyszała że to kampania marketingowa schowała długopis i powiedziała że o tym nie napisze… drugi reporter (bodajże radio pin) powiedział “przepraszam muszę zadzwonić” i tyle go widzieliśmy… cóż, nie było YesManów ale powiedzmy 1/3 sukcesu - zniszczenie zainteresowania mediów… no ale nie wszystkich reporterów wyłapaliśmy - taka wybiórcza na przykład złapała haczyk i strzeliła artykuł bez zbadania tematu… mniej więcej przebieg akcji opisuje artykuł na CIA nie opisuje natomiast jednego… daliśmy się nabrać na klasyczny manewr strategiczny - w pewnym momencie, grupa przegoniona przez ochroniarzy i przestraszona udziałem anarchistów wycofała się na tyły sklepów, dokonała przegrupowania i po naszym odejściu (założyliśmy że kończą akcje z powodu deszczu) powrócili… mieli tego pecha że znowu wpadła na nich L. i “popsuła” im wystąpienie przed TV :]
najsmutniejsze w tej historii jest to że wbrew naszym oczekiwaniom większość uczestników to nie statyści… ludzie autentycznie uwierzyli że to prawdziwa akcja i brali w niej udział, nie rozumiejąc czemu ją zakłócamy… oczywiście nasi wytłumaczyli co i jak, ale mimo wszystko ciekaw jestem czy agencja marketingowa Ciszewski czy jak im tam zamierza tym ludziom zapłacić za udział w kampanii reklamowej… domyślam się że nie i akcje “wyciszą” udając że nie było/nie była kampanią reklamową, i tylko przypadkiem oni walczą o “piątek wieczór od 13″ a hasło lecha to “piątek wieczór”… jeśli ktoś nie wierzy w przekaz podprogowy (sublinealny) polecam linkowany klip, takie skojarzenie na prawdę wystarczy żeby sprzedać produkt i “zdemaskowanie” tego mechanizmu oraz sabotowanie ich “tuby” czyli artykułów prasowych jest najskuteczniejszym co możemy w tym wypadku zrobić… no i zapraszać do okazjonalnego bojkotu piwa lech, chociaż nie mamy czasu na większą akcję w tym zakresie…
jeśli ktoś ma wątpliwości, bo dalej są takie osoby; jak często firmy takie jak digital one wykonują strony akcji społecznych? bo coś mi tak świta że przypadkowo nie są wymienieni we whois domeny frajdej.pl czyli strony rzekomej akcji, a i pracują dla kompanii piwowarskiej ;]
przy okazji - kolejne “sukcesy” obecnie najwspanialszej i najbardziej opozycyjnej partii na ziemi, konserwatystów neoliberałów z PO, w zakresie kampanii reklamowych czyli fałszywe informacje w spocie reklamowym… i tak to jest jak hipokryci wytykają hipokrytom hipokryzję… eh.