każdy kto czyta serwis cia wie o co chodzi, akcja przeciwko firmie lionbridge nakręciła się dość konkretnie… właśnie wróciłem z dublińskiej pikiety i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony - mimo że akacja odbyła się w środku dnia niezły kawał drogi od centrum było w sumie coś pod 20 osób, w tym tylko cztery osoby polskojęzyczne przy czym dwie z nich to Damien i jego partnerka, trzecia to ja a czwarta to tajniak ( o tym zaraz :D). ogólnie bardzo aktywny udział WSM, stawiło się od nich 10 osób, profesjonalne przygotowanie, plansze, własne ulotki (ja miałem jeszcze własnej produkcji, skopiowane na koszt innej cisnącej związki firmy ;]), tylko jedna flaga bo staraliśmy się wyglądać maksymalnie “nieinwazyjnie” jako że zarząd straszył pracowników groźnymi anarchistami [1][2]. postaliśmy sobie na słoneczku ciesząc się w miarę świeżą morską bryzą i rozdając ulotki pracownikom którzy akurat wychodzili/wracali z lunchu, poszło koło 100 więc osiągnęliśmy efekt i mam nadzieje że uda nam się zasiać ferment jednocześnie uwydatniając kłamstwa dyrekcji.
osobny temat to po prostu cudowna próba inwigilacji - jak widać najemne firmy świadczące usługi w tym zakresie rosną wszędzie (vide afery w anglii i szwajcarii ) - najwyraźniej mamy też takową w Dublinie. pan bardzo profesjonalnie do nas podbił i zaczął wypytywać o to czy w akcji uczestniczą pracownicy lionbrdige, skąd jesteśmy, jak się organizujemy i tak dalej, opowiedział nam historię swojego życia, no ogólnie wzruszająco ale na miejscu szefostwa lionbridge które go zapewne opłacało poszukał bym lepszej firmy do świadczenia tego typu usług bo takich agentów to w niektórych częściach irlandii musieli by odbierać z lasu (a w sumie nawet mieliśmy samochód ze sporym bagażnikiem, cholera). ogólnie obawiam się że nie wywnioskują na bazie podanych mu informacji dużo więcej niż mogli sobie przeczytać na indymediach…
to nie to co policyjny wywiad w warszawie gdzie nie ma ciśnienia, staną sobie z kamerą sfilmują, resztę doczytają w sieci i jest spokój… więc pozdrowienia dla warszawskich turystów i panów ze świeżo zgolonym wąsem z KP Wilcza i okolic :]
przez jeden z blogów które regularnie czytam trafiłem na poniższy, świetny, wykład w którym profesor prawa oraz doświadczony policjant tłumaczą dlaczego trzeba być idiotą żeby powiedzieć cokolwiek podczas przesłuchania. wykład oparty jest na amerykańskich realiach, ale dla każdego kto kiedykolwiek był przesłuchiwany mechanizmy na które powołuje się policjant są doskonale rozpoznawalne a i zasady funkcjonowania systemu prawnego niewiele się różnią (poza tym że u nas policja robi wszystko żeby podejrzani nic nie wiedzieli na temat swoich praw i nie specjalnie interesują się tym czy sami je łamią). wykłady niestety po angielsku ale zdecydowanie warto by to spisać i przetłumaczyć (może kiedyś), albo chociaż w oparciu o to pisać ulotki ACK.
tak poza tym warto by zacząć promować jakieś hasło typu “nigdy nie mów nic - mówią tylko idioci” (z tym że brzmiące lepiej) - wywieranie presji w ten sposób nie zaszkodzi, często argumenty nieracjonalne lepiej docierają do ludzi niż logika…
a dlaczego mnie to interesuje? bo zaliczyłem parę przesłuchań, w dwóch krajach (wszystkie sprawy związane z aktywizmem) i za każdym razem policja niezależnie od prawdy stara się dowieść że osoba którą mają jest winna. tak więc warto by doprowadzić do sytuacji w której wiedzą że anarchistów nie ma sensu wzywać na świadków i nie ma po co starać się na przesłuchaniach, bo nikt i tak nic nie powie. na mówienie jest czas w sądzie. zdarzyło mi się zgodzić na spisywanie zeznań, na zasadzie “może coś pomoże”, więcej tego błędu nie popełnię, ale warto żeby każdy jak najszybciej doszedł do etapu w którym rozumie jaka to głupota. imię nazwisko, adres, pesel ani słowa więcej.
w końcu wygrzebałem porządniejsze info na temat aresztowanych hiszpańskich anarchistycznych hakerów (krakerów), o których niedawno było w miarę głośno. do niedawna najbogatszą wiadomością był nius AFP opublikowany w serwisie ABC (ang). ale dzisiaj znalazłem bloga CyberCrime & Doing Time i porządny artykuł na temat owych hakerów(ang). nie są analizowane ich motywacje polityczne (raczej jest to określone po prostu jako ekologia), ale warto przejrzeć jeśli kogoś interesuje temat, ktoś zrobił nie najgorszy research na temat tej grupy. wśród zatrzymanych są prawdopodobnie an0de, ka0x, Xarnuz, crane0x, S0cratex i Piker jednak hiszpańska policja nie ujawnia ich danych jako że część z nich jest nieletnia (najstarszy członek grupy miał 21 lat).
jest to zresztą ciekawa sprawa z punktu widzenia anarchistycznej solidarności - jak ma działać ABC/ACK wobec osób które z natury swej działalności są często wyalienowane z głównego nurty działalności anarchistycznej? w końcu jest pewna ilość czasu którą potrzeba poświęcić na osiągnięcie sprawności na tym polu i raczej ciężko to pogodzić z innymi formami aktywizmu. ‘hakerzy’ anarchiści równie dobrze mogą równie dobrze być “samotnymi wilkami” (ang), i nigdy nie nawiązać żadnego kontaktu z naszymi strukturami, mogą też z równych względów nie chcieć żeby ich dane były upublicznione (informatyk też gdzieś pracować musi, a w tym zawodzie szef na pewno użyje najpierw wyszukiwarki). przypadkiem takiej sytuacji jest polski kr/haker który prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z ruchem anarchistycznym, ale mimo wszystko zasługuje na nasze wsparcie - “Antypolicyjny haker zatrzymany” - w takim wypadku pozostają chyba tylko próby dotarcia przez zaprzyjaźnionych dziennikarzy
z trochę innej działki - ciekawy artykuł o próbie wywołania paniki rzekomą awarią elektrowni atomowej (ang) - rzecz dzieje się w rosji, tydzień temu - najpierw w paru miejscach rozpuszczana jest plotka że doszło do awarii w jednej z elektrowni atomowych a potem przy pomocy ataku DDoS zdjęte zostają wszystkie publicznie dostępne strony z pomiarami radioaktywności. w tym wypadku atak najwyraźniej nie udany, ale jeśli ktoś się bierze za coś takiego to pewnie jest to albo POC albo akcja mająca odwrócić uwagę od czegoś innego. w tym temacie warto przypomnieć video z czech :)
no i ciekawostka - większość dnia spędziłem (i zaraz wracam spędzać) na największym irlandzkim stadionie - croke park montując dość masywny system nagłośnieniowy na największej w irlandii scenie - ogólnie całość robi wrażenie :)
grzebiąc na serwisie wybiórczej znalazłem artykuł “Kartele do policji: “Jesteście z nami, albo śmier攓. zasadniczo jest to oparty prawdopodobnie na relacjach telewizji fox artykuł na temat tego jak władza państwowa meksyku przegrywa wojnę z gangami, w tym konkretnym wypadku chodzi o wioskę gdzie wywieszono listę policjantów którzy mają być zabici (zresztą albo nie doczytałem albo jest tam nieścisłość; najpierw mowa o plakatach rozklejonych po mieści a potem o jednej odręcznie napisanej kartce). w każdym bądź razie artykuł jest o tym jak gangi wygrywają a biedna policja musi uciekać z kraju. o tym że policja/wojsko robi co chce są może ze 3 linijki.
w tym miejscu warto przypomnieć wydarzenia z oaxaca z 2006 i 2007; w skrócie, w efekcie strajku nauczycieli i żądań ustąpienia ze stanowiska gubernatora stanu Ulisesa Ruíza Ortíz, wysuniętych przede wszystkim przez przez ruchu APPO (popularnego zgromadzenia ludzi Oaxaca) doszło praktycznie do wojny pomiędzy prawicowymi bojówkami, wojskiem i policją a obywatelami w wyniku których zginęło około 12 osób (zastrzelonych na ulicach, wszyscy po stronie mieszkańców), a kilkadziesiąt kolejnych “zaginęło” - często po tym jak zostali aresztowani - ci którzy wyszli na wolność opowiadali o torturach używanych w trakcie przesłuchań. sam kręciłem wywiad z uczestnikiem tamtejszych indymediów który odmówił pokazania twarzy, chociaż nie należy do tych redaktorów i dziennikarzy imc którzy musieli zejść do podziemia albo opuścić kraj w skutek represji ze strony władz
pytanie jest następujące - jaką szansę ma państwo wygrać z gangami przy znikomym poparciu społecznym? zapewne wygląda to tak jak na osiedlu na którym się wychowałem - wszyscy wiedzą kto kradnie i kto robi lewe interesy, nikt nie przekaże tego policji bo nikt jej nie chce, nie dlatego że boją się odwetu kryminalistów (chociaż oczywiście tam na pewno jest to czynnik)
sytuacja jest znamienna dla gospodarek 3 świata - klasa rządząca potrzebuje taniej siły roboczej a więc i silnego aparatu represji żeby ‘robotników’ powstrzymać w razie żądań lepszych warunków. jednak utrzymywanie ludzi na głodowych stawkach nieuchronnie spowoduje wzrost przestępczości. prawdziwy problem (z punktu widzenia władz ale i dodatkowo lądujący na barkach normalnych ludzi) powstaje kiedy ‘przestępcy’ wygenerowani polityką rządu zyskują przewagę nad lokalnym aparatem represji - a warunki do tego państwo zagwarantowało samo.
u nas tymczasem w najlepsze się mają tematy zastępcze - ludzie bez problemu dali sobie wmówić że nie ma ważniejszych spraw niż to która załoga kibiców jest lepsza - szczęściem (bo raczej nie sukcesem, nie jestem aż takim paranoikiem) aparatu represji jest to że frustracją spowodowaną życiem w polsce młodzi ludzie wolą wyładowywać nawzajem na sobie niż na tych którzy są za nią odpowiedzialni. jeśli o ten artykuł chodzi absurdalne jest zresztą że hoolsi muszą się kamuflować w relacjach z ustawek - jeśli tłuką się tylko z tymi którzy sami tego chcą to czemu nie można o tym napisać? czy nie wolno by publikować relacji ze sparingów albo akcji policyjnych?
w końcu zapomniałem napisać, od ponad tygodnia z powrotem funkcjonuje demonoid - jeden z najlepszych trakerów torrentowych, z pewnością mój ulubiony… jakiś czas temu pisałem u siebie i na CIA o jego zamknięciu więc wypada napisać i o powrocie :] (update: art na CIA)
gdyby ktoś potrzebował zaproszenie (praktycznie tylko tak da się zarejestrować, chociaż nie jest to konieczne żeby ściągać torrenty) to odezwijcie się do mnie, służę pomocą chociaż kody wyśle tylko osobą które znam chociaż z sieci
dałem znać tylko paru osobą, ale cały przedostatni tydzień spędziłem w warszawie, prowadząc warsztaty w ramach stranger film festival, ogólnie warsztaty z video. przyszło mniej osób niż się spodziewaliśmy więc warunki do pracy były wprost idealne, był czas porozmawiać i porządnie wszystko wytłumaczyć zainteresowanym, był też czas na instalację ubuntu na 3 czy 4 laptopach :) (z czego 3 stowarzyszenia kultura miejska za co im chwała :D zresztą ogólnie bardzo fajni zaangażowani ludzie)
to wawa, małe install party
z kolei tego posta zacząłem pisać z powrotem w dublinie na kolejnych warsztatach prowadzonych trwających w piątek i sobotę a odbywających się w ramach konferencji Youth, Media & Democracy. tym razem prowadziłem na spółkę z kolegą B. też revolt video collective pod którego brandem prowadziliśmy zresztą warsztaty. ogólnie tematem było tworzenie raportu video pod kontem sieci przy użyciu tylko i wyłącznie oprogramowania open source dostępnego za darmo - przygotowanie techniczne polegało na ściągnięciu i przetestowaniu ostatniej wersji dyne:bolic - dystrybucji linuxa tworzonej specjalnie dla aktywistów medialnych i skłotersów działającej w najlepsze bez instalacji. “comes the day” jak mawia Mark Thomas - wchodzimy rano do sali komputerowej wydziału prasowego DIT, otwieramy dwadzieścia kieszeni na CD, wkładamy 20 płyt, restartujemy 20 windowsów i z przyjemnością patrzymy na 20 startujących linuxów - cała pracownia została przekształcona w pracownie linuxową w jakieś 10 minut licząc siorbanie kawy i przestawianie ustawień BIOSów. piękny nastrój trochę nam opadł kiedy okazało się że dyne ma jakiegoś podłego buga który wykańcza kino (pierwszy edytor video używamy do przechwytywania materiału z kamer), a komputery są tak wolne że nawet przy zagnieżdżeniu systemu cinelerra (drugi edytor video, używamy do montażu, btw świetna instrukcja kompilacji “cin” po ang.) nie da rady odtwarzać materiału w jakości DV na żywo, ale stwierdziliśmy że damy radę. 4 warsztaty i 60 rozdanych płyt z linuxem później wyrobiliśmy się do tego stopnia że byliśmy w stanie zareagować i zaadaptować nasz scenariusz warsztatów do jakiegokolwiek wydarzenia; łącznie z prezentacją montażu video na laptopie bez dysku twardego, wymianie zdychającego co chwilę “lokalnego” projektora na nasz własny (własność kolektywu), obsłużenie odbywającej się w auli obok konferencji w zakresie *działającego* systemu będącego w stanie wyświetlać wszystko czego potrzeba - podłączona puszka z windozą odmawiała współpracy z DVD i połową formatów video, nowiutki manager ekranów w ubuntu 8.04 na moim laptopie tymczasem dawał radę bez problemu jak już ogarnąłem jak go używać :] ogólnie pozytywnie, za jakiś czas dorzucę filmik nad którym pracujemy w ramach ewaluacji i wypełnienia warunków prowadzenia warsztatów.
w związku z ostatnim masowym przyrostem zagrożonych więzieniem aktywistów (słupsk nie pamiętam kosztów, wrocław 6 * około 2000 samej kaucji + prawnik, białystok; 10 * 2000zł samej kaucji, zakopane; 1500zł) postanowiłem przeznaczyć cały dochód z powyższych warsztatów na koszta sądowe ponoszone przez tych aktywistów - biorąc pod uwagę jaka jest suma wszystkich kaucji i prawników to bardzo mało, ale na pewno nie zaszkodzi. żeby za bardzo nie rozdrabniać kasa poszła w pierwszej kolejności na antifa. swoją drogą ciekawa ta nagła kumulacja i nowa moda na wysokie kaucje i grzywny - realizujemy program taniego państwa i sądy chcą same na siebie zarobić? jeśli tylko możecie - wesprzyjcie aktywistów, chociaż tych działających w najbliższej wam kwestii
- To na pewno jacyś anarchiści nie związani z nami. Źle się stało, że chłopak ucierpiał - mówi Marek Szczęśniak ze Stowarzyszenia Młodych Socjalistów.
właśnie wróciłem na chatę i mam okazję przejrzeć media z informacjami na temat dzisiejszej (kontr)demonstracji w wrocławiu w której mimo że jestem w polsce niestety nie uczestniczyłem. na bieżąco relację prowadziły tylko cia i wybiórcza, interia i wp mają dłuższe reportaże papu, onet i dziennik krótsze notatki, no i jeszcze autorski reportaż tvn24 z wypowiedzią znajomego. jedyna negatywna wzmianka o anarchistach jaką znalazłem to powyższy cytat z wybiorczej w którym jakiś kretyn z młodych socjalistów próbuje pokazać jakim jest fajnym hipisem, mam nadzieję że nigdy nie będzie się musiał uciekać się do przemocy i całą resztę życia przeżyje za policyjną tarczą, nie wszystkim tak ciepło i wygodnie.
ogólnie relacje jak zwykle umiarkowanie ciepłe pod adresem antyfaszystów, media zasadniczo nie widzą nic zdrożnego w przemarszach umundurowanych neonazistów/faszystów, wyjątkiem tym razem jest masowe aresztowanie tychże, którzy jak twierdzi CIA w trakcie aresztowania krzyczeli “gestapo” - co jak sądzę można uznać za niezły happening :] ogólnie ciekaw jestem jak czują się faszole po tym jak zostali potraktowani w sposób zarezerwowany dotąd dla anarchistów…
jeśli szukasz strony kiluj.pl albo skryptów do blokowania redwatch adres którego szukasz to www.kiluj.pl - ja tylko piszę o tym co mnie w całej akcji interesuje - nic więcej
no, tak dokładniej to firma hostingowa cba.pl a nie C.B.A. ale brzmi nieźle :]
w każdym bądź razie firma zamknęła konto załogi z kiluj bez żadnych wytłumaczeń, jak widać w polsce wolność słowa i aktywność społeczna jak zawsze witana jest w ten sam sposób…
btw proponuje mały spin-off - za każdym razem kiedy piszecie gdzieś “redwatch” piszcie <a href=”http://www.kiluj.pl”>redwatch</a> tym sposobem wcześniej przy później przebijemy ich w googlu :]
notatka; w każdym lokalu trzeba mieć opracowaną nie tylko “politykę bezpiecznej przestrzeni” i plan ewakuacji ale i plan obrony. nam dziś zabrakło możliwości szybkiego zabarykadowania wejścia do Seomry. psy urządziły dość sprawny desant, szybko wysypali się z dwóch suk, zmietli nas zanim zatrzasnęliśmy drzwi na dole (zablokowali je próbujący uciekać ludzie), później nikt chyba nawet nie próbował stawiać oporu. (mnie odepchnął pies dla którego odpowiedzią na żądanie okazania nakazu była mantra “wzywam do opuszczenia miejsca (…) w razie nie wykonania rozkazu zostaniesz aresztowany”… 20 policjantów rozbiło ponad 100 osobową imprezę w anarchistycznym lokalu… żałoba.
heise security opisuje sprawę Dana Egerstada aka DEranged który przy użyciu napisanego przez siebie oprogramowania i 5 administrowanych przez siebie węzłów sieci TOR przechwycił dane dostępowe do kont pocztowych 100 ambasad i innych organizacji międzynarodowych (właśnie został za publikację tych danych aresztowany).
wykorzystał do tego znaną słabość TORa polegającą na tym że o ile ruch w sieci TOR jest zaszyfrowany i anonimowy to musi zostać deszyfrowany “na wyjściu”. trochę dokładniej sprawę opisuje magazyn wired. co istotne podkreśla że niemożliwe żeby tylko on wpadł na pomysł jak to zrobić, więc warto pamiętać że będą to w stanie zrobić także lepsze wydziały informatyczne policji czy różnych 3 literowych organizacji. z informacji wynika że chodziło o ruch z poza, przez TOR, na zewnątrz a nie o serwery postawione wewnątrz sieci TOR… najwyraźniej też transmisje nie były zaszyfrowane w żaden inny sposób niż przez TOR