harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Archiwum kategorii ‘skłoting

rozbrat demo i prasówka

without comments

siedzę na chacie i czekam aż w poznaniu zacznie się coś dziać (obsługuję relację dla indymediów), jeszcze pół godziny temu załoga rozbratowa wybiera muzykę na demo, a z warszawy dojechały pierwsze posiłki (trochę ponad 30 osób), teraz powoli zbierają się do wymarszu z terenu skłotu

poniżej prasówka która mi się zebrała na altertsie, pewnie później poznaniacy puszczą lepszą na swojej nowej prestiżowej (acz ‘troszku’ przeładowanej) stronie rozbrat.org

2009-05-09
radio merkury – POZNAŃ – O godz. 15 manifestacja anarchistów

2009-05-08
wyborcza – Rozbrat: Nie przegrajmy Poznania
wyborcza – Wielki Inwestor rzuca klątwę na Poznań (felieton)

2009-04-20
poznań.aglomeracja – Rozbrat ma zostać
(dalej wisi na czołówce)

swoją drogą w jednym czy dwóch artykułach jest coś o kontr-akcji “falangi”… na miejscu faszystów raczej bym uważał żeby nie zostać zadeptanym i grzecznie siedział dzisiaj w domu

update 20:15
relacja na żywo skończona, pierwsze zdjęcia władowane (a mało brakowało były by dodawane na żywo), w trakcie relacji poszły też dwa materiały audio chociaż w dość tragicznej jakości – nagrywane połączenie ze skype na komórkę na demonstracji nie ma szans… (kodowanie AMR używane w telefonii GSM i tak ledwo daje radę w takich sytuacjach a dodanie kodowania skype i kodowanie nagrywania gwarantuje że sygnał daleko od progu szumu nie będzie).
do nagrań używam całkiem fajnego programiku Skype Call Recorder, bardzo fajną opcją jest w nim zresztą nagrywanie mikrofonu i przychodzącego dźwięku na oddzielnych kanałach, co zapobiega nakładaniu się głosów. ‘montaż’ audio w audacity.
ogólnie myślę że relacja imc wypadła lepiej niż pozostałe; cia i wybiórczej, ale może to egocentryzm.

update 20:55
wybiórcza opublikowała dość biedną depesze PAP; Ok. 500 osób demonstrowało w obronie poznańskiego skłotu Rozbrat , pewnie jak zwykle napisaną przez kogoś kogo tam nie było (albo tak jak dziennikarz wybiórczej zwinął/eła się przed końcem)

update 11.05.2009
podrzucona mi prasówka:
poznan.aglomeracja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1616&Itemid=1
mmpoznan.pl/4836/2009/5/9/marsz-w-obronie-rozbratu?districtChanged=true
epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=13786
tvn24.pl/12690,1599492,0,1,anarchisci-bronia-rozbratu,wiadomosc.html
video.wtk.pl/ (3 info w serwisie z 9 maja)
lewica.pl/?id=19312
pl.indymedia.org/pl/2009/05/44615.shtml
pl.indymedia.org/pl/2009/05/44630.shtml
cia.bzzz.net/rozbrat_zostaje_relacja_na_zywo_z_demonstracji
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6589432,Przez_Poznan_maszeruja_anarchisci.html
wyborcza.pl/1,91446,6589957,Ok__500_osob_demonstrowalo_w_obronie_poznanskiego.html
radiomerkury.pl/index.php?art=33710
wiadomosci24.pl/artykul/poznan_odzyskujemy_miasto_rozbrat_zostaje_96694.html
rp.pl/artykul/17,303104.html
polskatimes.pl/gloswielkopolski/stronaglowna/115328,anarchisci-bronili-rozbratu,id,t.html
rozbrat.org/informacje/ruch/290-odzyskac-miasto-demonstracja-w-poznaniu
dwiepanie.blox.pl/2009/05/Rozbrat-walczy-Rozbrat-dzielny.html

warto zauważyć różnicę między mediami lokalnymi a ogólnopolskimi

Written by harce

9 maj, 2009 at 12:15

wo the fuck ist Siegen?

without comments

wróciłem do Dublina, jak zwykle przywitany deszczem, od czasu ostatniego posta posiedziałem chwilę w Berlinie, potem stopem pojechałem w odwiedziny do znajomego z Siegen (nocując na świeżo założonym skłocie i stołując się na drugim zalegalizowanym, obecnie funkcjonującym jako centrum kulturalne), świetna i bardzo gościnna załoga. stamtąd dzień później niż planowałem stopem przez belgię do francji i przez anglię do domu…
wszystkich próbujących się dostać do anglii przez Calais może zainteresować fakt że pieszy pasażerowie nie są wpuszczani na promy w nocy a terminal jest zamykany więc jeśli nie wjedzie się na prom od razu tirem to można skończyć tak jak ja nocując pod tym wspaniałym dziełem francuskiej architektury i myśli technicznej. oczywiście nie omieszkałem dodać tej informacji na hitchwiki .

swoją drogą okolica wokół portu z Calais wygląda dość surrealistycznie, wszędzie ogrodzenia z drutem kolczastym, wielka fabryka w tle, dochodzące w wydm rozmowy “nielegalnych” imigrantów próbujących przedostać się do anglii, huk rozpędzonych tirów, patrole uzbrojonych strażników/policjantów/żołnieży(?)… taki mały oblężony bastion wewnątrz twierdzy europa, podobnie wygląda eurotunel ale wokół niego nie miałem okazji pochodzić na piechotę (przez parę długich zimnych godzin).

ciekawostki:
• poznałem właściciela domeny hackbill.com, nie często jadąc na stopa dyskutuję na temat hakowania, stawiania VPNów i partii piratów
• według belgijskiego biznesmena jego chińscy producenci narzekają na blisko 50% spadek zamówień, temat praw pracowniczych coś szybko mu umykał
• w Siegen działa anti-anti-antifa a w centrum społecznym/kulturalnym “veb” dostępne są tylko napoje produkcji lokalnej ale za to wybór jedzenia ze śmietnika pobliskiego supermarketu przewyższa ten w mojej lodówce
(product placement dla ameby ;])

Written by harce

27 kwiecień, 2009 at 21:23

Napisane w dublin, pomykanie, prywata, skłoting

Tagged with ,

elba zostaje, ja jade na zachód

without comments

siedzę w tej chwili z kumpeli w berlinie i w końcu zebrałem się w sobie i miałem czas żeby opublikować nagrania z pikiety w obronie skłotu elba w zeszły piątek.
nagrania robiłem telefonem więc są raczej niskiej jakości, oryginalnie nagrane w formacie .amr który przekonwertowałem sobie na cywilizowany .ogg (theora) przy użyciu bardzo fajnego programiku Mobile Media Converter – multiplatformowy open source z binarkami na ubuntu i windoze :]

sama pikieta naprawdę mnie zaskoczyła, po pierwsze, był tam niezły tłumek dużo przed czasem, a po oficjalnym rozpoczęciu naliczyłem 120 osób, myślę że przez akcję przewinęło się około 150, pomiędzy przemówieniami przez tubę dudniły bębny warszawskiej samby która nieźle się rozrosła od kiedy ostatnio ją widziałem (około 10 osób i pełne sambowe instrumentarium), food not mombs rozdawało darmowe żarcie i co jakiś czas przejeżdżał ktoś na tallbike-u (co zrobiło niezłe wrażeniach na paniach z prewencji pilnujących żeby nikt nie ukradł budynku pod którym pikietowaliśmy). pikiecie przyglądał się zagubiony turysta (na zdjęciu z kamerą).

jeśli o elbę chodzi to mam nadzieję że uda się wygrać tą sprawę i myślę że mają na to realna szanse, szkoda było by gdyby to miejsce miało skończ tak jak pusty plac obok gdzie stały wcześniej zeskołotowane budynki elbląskiej 2 czy fabryka…

no i relacje: indymedia 1, 2, 3, cia, wybiórcza 1 (LOL!), 2, metro, i w paru radiostacjach, ale nie chce mi się szukać.

przy okazji w kwestii skłoterskiej polecam też tekst “Króka historia anarchistycznego skłotu w Reykjaviku” no i do zobaczenia na rozbracie 9go maja.


(pierwsza fota to linux magazine na elbie :] )

Written by harce

19 kwiecień, 2009 at 17:53

Napisane w anarchizm, indymedia, skłoting

Tagged with , ,

G20/londyn od środka

z 3 komentarzami

zdecydowanie za długo próbuję się zebrać do napisania tego posta i sprawa się już zdążyła przedawnić więc żeby było cokolwiek będzie hasłowo,

• media (oczywiście) zniekształcają obraz anarchistów, w relacjach ciągle pojawiają się odniesienia do dowódców, organizatorów, liderów, skłoty zmieniają się w “bazy” itd.

tak więc krótko o tym jak wygląda organizacja anarchistycznych akcji od środka, wcześniej chciałem dokładnie opisać całą swoją “historię” ale moja paranoja podpowiada mi że to udostępnienie zbyt wielu informacji, tak więc musicie mi uwierzyć na słowo;

• media zazwyczaj określają “czarny blok” jako anarchistów i zdają się wychodzić z założenia ze to wszyscy anarchiści którzy uczestniczą w proteście
• anarchiści mają według mediów próbować wmieszać się pośród “normalnych/pokojowych demonstrantów”
• biblioteka kongresu (USA) ma w zbiorach film/animację z 1900któregoś prezentującą protesty/akcje anarchistów jako akty terroru grążące chaosem – media niewiele się od wtedy zmieniły w tym zakresie

oba stwierdzenia są fałszywe, duże akcje takie jak ta w londynie są przeważnie organizowane przez koalicję/koordynujące się między sobą grupy/kampanie/organizacje. praktycznie zawsze w organizacji uczestniczą osoby które są tam oddelegowane z grup anarchistycznych lub są anarchistami. w anglii tak samo jak w polsce znaczna część “aktywistów” – osób biorących udział w tego typu akcjach to anarchiści/autonomiczni marksiści czy osoby nie określające się politycznie ale oscylujące wokół tych poglądów, chociaż występują w ramach różnych grup. w przypadku londynu anarchistów biorących udział w działania czarnego bloku było pewnie tyle samo co wśród “hipisów” biorących udział w “miejskim obozie klimatycznym” i w innych kolorowych demonstracjach.

zaraz po szczycie spędziłem parę dni na wsi z grupą akademików o poglądach wolnościowych/anarchistycznych z których część brała udział w organizacji i koordynacji “wyższej warstwy” akcji – organizowali demonstracje, koordynowali grupy i tak dalej.
parę dni wcześniej uczestniczyłem w “niższej warstwie” organizacji. grupy anarchistyczne i często powstające na miejscu kolektywy samoorganizują się niezależnie od wszelkich organizatorów. zawiązany na skłocie na Earl Street kolektyw zajął się organizacją działań tego miejsca wliczając w to wyżywienie nocujących tam aktywistów oraz jego ochronę (między innymi przed policyjną infiltracją, pijakami itd) – ubrani na czarno i kryjący twarze pod kominiarkami “ochroniarze/rki” są takimi samymi anarchistami co ci ubrani kolorowo gotujący posiłki. w obu funkcjach zresztą uczestniczyły tak samo kobiety jak i mężczyźni.
według szacunków policji, drugiej nocy (z 1 na 2gi) w budynku nocowało do tysiąca osób, sam nie jestem w stanie ocenić ile dokładnie ich było ale na pewno zapewniliśmy nocleg dla kilkuset osób po tym jak policja rozbiła obóz ekologiczny, ludzie nocowali w wielkich salach na trzech pietrach i wszędzie było pełno. większość jeśli nie wszyscy dostali ciepły posiłek i została poinformowana o planie obrony budynku przed policją stworzonym konsensualnie przez wszystkich znajdujących się wcześniej w budynku. na pytanie zadane przez jedną z uczestniczących w nim osób (pewnie biorący udział w takiej akcji po raz pierwszy) “ale kto tu odpowiada za organizację/rządzi” natychmiast parę osób odpowiedziało “ty”. osoby z kolektywu który wcześniej zajmował się organizacją przestrzeni poinformowały tylko jak wyglądały wcześniej podjęte działania i służyły większą wiedzą na temat budynku, nie miały większego wpływu na proces decyzyjny. moderatorem została osoba która przyszła na skłot niewiele wcześniej. żadna decyzja nie została podjęta przez głosowanie większościowe. udział w wartach czy pracach kuchni był decyzją danej osoby, bez problemu ochotnikami obsadzone zostały wszystkie nocne zmiany na warcie.

2giego kwietnia policja od rana przeszukiwała wszystkich opuszczających skłot, ich działania z dachu skłotu monitorowało parę osób (przy okazji od czasu do czasu na policje pokrzykując żeby lepiej przeszukiwali tych “groźnych terrorystycznych hipisów” lub przechodzących biznesmenów),
około 12:30 policja zaczyna szturm na nasz budynek i na skłot ramp art w innej części miasta. jako że budynek był zabarykadowany i kolejne barykady zostały wzniesione naprędce w trakcie szturmu sporo czasu zajmuje im dostanie się na piętro gdzie znajdowało się 40 osób dalej pozostających w budynku, wszyscy poddajemy się bez oporu, walka nie miała by sensu.
policjanci odruchowo niszczą kamerę i aparat fotograficzny. kolejne dwie godziny spędzamy skuci kajdankami na bazie “podejrzenia o popełnienie przestępstwa” czy inny bezzasadny pretekst. policjanci fotografują wszystkich, zmuszają do pokazania ramion, pleców i czubka głowy szukając obrażeń od policyjnych pałek z poprzedniego dnia. 3 osoby odmawiające podania danych (co jest w UK legalne) zostają aresztowane. chwilę później robotnicy blokują wejście osłaniani przez kordon policji, eksmisja budynku była nielegalna.
według relacji prasowej komendant policji z zaskoczeniem stwierdza że zatrzymani “wyglądają jak ludzie których można spotkać na dowolnym festiwalu muzycznym”.

po eksmisji praktycznie wszyscy zaangażowani w organizację tej przestrzeni (minus aresztowani) przenieśli się na skłot ramp art (którego policja nie odważyła się eksmitować), na wspólnym spotkaniu z przedstawicielem kolektywu rampart zgodziliśmy się przejąć opiekę nad przestrzenią na tą noc i zapewnić infrastrukturę dla dalej potrzebujących noclegu/wyżywienia aktywistów. tym razem obchodzi się bez problemów.

jeszcze trzy uwagi:
- wszyscy z którymi gadałem uważają że wybicie szyb w bank of scotland wygląda bardzo dziwnie, albo dosłowniej – na prowokacje policyjną. dziwne że przed bankiem na dwa miesiące wcześniej określanym wprost jako “cel” nie ma żadnej policji i pojedynczy zamaskowany demonstrant wybija tam szyby przed tłumem reporterów, bez żadnego widocznego wsparcia czarnego bloku… jak dla mnie albo wandal-kamikadze albo policjant. wszyscy aresztowani w banku są młodsi niż przeciętni uczestnicy takich akcji i według miejscowych aktywistów mają “dziwne nazwiska”
- według znajomych którzy uczestniczyli w protestach momentami dookoła było więcej obserwujący i fotografujących/filmujących niż demonstrantów – myślę że videoaktywizm staje się zbędny, nasycenie sprzętem nagrywającym i “odbiorcze” nastawienie ludzi sięgnęło tak daleko że my nie musimy się już przejmować dokumentacją.
- warto zwrócić uwagę na prasowe relacje na temat śmierci Iana Tomlinsona zamordowanego przez policję – wszystkie media komercyjne od razu oskarżyły aktywistów że są jej winni, praktycznie przedrukowując oświadczenie policji (co jest standardem) mordy zamknęło im dopiero nagranie na którym widać że został on pobity przez policję i świadkowie na to że to przez policję nie dostał potrzebnej pomocy medycznej (policja odepchnęła naszą pomoc medyczną) o tym już tak chętnie nie piszą, i to na pierwszych stornach się nie pojawi. grunt to czarny PR dla anarchistów.

nie wiem czy warto dodawać cokolwiek więcej. normalne relacje można znaleźć na indymediach polskich i londyńskich oraz innych serwisach anarchistycznych/aktywistycznych, na polskim indy jest jeszcze inna osobista relacja

Written by harce

13 kwiecień, 2009 at 23:48

poprawa wizerunku?

z jednym komentarzem

na indyku pojawił się tekst “Wolna Palestyna – wspólna akcja RAT i UG“. tak na oko akcje typu yes men zaczynają być popularne, mam tylko nadzieję że informacja poszła też do mediów koporacyjnych. a może się mylę i doczekałem się czasów kiedy polskie uniwersytety zaczynają zachowywać się “postępowo” a ich przedstawiciele nie boją się podpaść władzom?

BUHAHAHAHHAHAHAHA

Written by harce

16 styczeń, 2009 at 20:18

Napisane w skłoting

Tagged with

amsterdam podsumowanie

without comments

minął właśnie tydzień od powrotu z amsterdamu i dopiero teraz mam chwilę oddechu żeby jakoś podsumować wyjazd i konferencje…
miałem okazję spotkać sporo znajomych z całej europy w tym parę osób które widziałem na żywo po raz pierwszy, ( to przy okazji konferencji i wyprawy imprezowej do Hagi), załogę skłoterską o której już pisałem ale i poznać parę osób w tym znanego czytelnikom polskich indymediów Griksa z zawzięciem maniaka dokumentującego wszystko co go otacza

tymczasem najciekawszym aspektem wyprawy o którym jeszcze nie pisałem była zaprezentowana mi w zeszły poniedziałek rano “baza spekulantów” – stworzona i od 30 lat prowadzona przez skłotersów baza danych zawierająca wszelkie możliwe informacje na temat budynków (czasami po kilka-kilkanaście budynków z jednej ulicy), nazwisk przeszłych i obecnych właścicieli, firm, mafiozów używających nieruchomości do prania pieniędzy, wszelkich artykułów dotyczących konkretnych budynków czy osób… część bazy jest dostępna w internecie, spora część nie jest, nad zdigitalizowaniem starej części jeszcze pracują. z ciekawostek które mogą doprowadzić do śmiechu – na stronę podobno regularnie zaglądają panowie i panie z jakiejś ichniej głównej komendy policji :)

a teraz na zamknięcie wycieczki, trochę filmów o skłotach :]

Written by harce

28 styczeń, 2008 at 17:22

vx:mission dzień 2 i 3

z jednym komentarzem

chciałem publikować dzienne bardziej precyzyjne relacje, ale wczoraj nie dało rady a dziś już jest jutro ;]

oba dni spędziliśmy na skłocie ruysdael na warsztatach tematycznych, na których zresztą zamiast planowanych 10 osób w grupie upchnęliśmy po co najmniej 20, na wiki dostępne są logi warsztatów, powoli będziemy je porządkować z ciekawszych dla mnie tematów, optymalizacja drupala pod video, FLOSS, kolektywne tworzenie tłumaczeń (napisów), systemy openmute i niespodziewana perełka – licencja Virtual Entity która jest nie tyle samą licencją co koncepcją współdzielenia pracy i oprogramowania dokumentującego ewolucję jej wytworów, żeby to ogarnąć lepiej najpierw przeczytać log z warsztatów autorki tego pomysłu

ogólnie bardzo pozytywne wrażenie, ciekawe dość konstruktywne spotkanie, teraz czas na dużo pracy nad moim projektem który dostał dość ciężkiego intelektualnego kopa (dyskusja na temat standardu metadata transmission w połączeniu z tłumaczeniami/napisami i “moim” archiwum była intelektualną przeprawą przez dżunglę do tego próbują wytłumaczyć wszystko zupełnie “nietechnicznym” osobą)

ciekawym tematem była też odbudowa i przebudowa video.indy, obecnie hostującego ponad terabajt video :]

vxmission

Written by harce

21 styczeń, 2008 at 02:37

amsterdam

z 4 komentarzami

od wczoraj siedzę w amsterdamie, pomieszkuję oczywiście na skłocie, tym samym przez który przewinąłem się 2 lata temu, budynek trochę się zmienił – mieszkańcy intensywnie go remontują i dostosowują do potrzeb, w tym wypadku jest to zdecydowanie przestrzeń mieszkalna z pracownią sitodruku (dwa stoły i pełne wyposażenie), mieszkańcy są równie gościnni co zawsze – w ogóle nie planowałem się tu zatrzymywać, wpadłem na piwo i po paru minutach dostałem klucze do budynku, pokój na ile będę potrzebował, rower wraz z zestawem wodoodpornych ciuchów zaproszenie na obiad i wyjście do pubu (na innym skłocie :] )

jest to o tyle śmieszna sytuacja że za pierwszym razem trafiłem tu poniekąd z przypadku a i amsterdamskie skłoty niechętnie przyjmują polaków (którzy słyną tu głównie jako złodzieje i żule), ty samo tyczy się też zresztą polskich skłotów (jak na razie wiem o 3 w tym jednym ze świetnym barem – tanie piwo i dobre żarcie :) )

a skoro już o lokalach – tak jak wspominałem wczoraj pojechaliśmy na skłoterski pub – 2 dni w tygodniu jest tam bar z posiłkami dla 50 czy więcej osób, można dostać piwo (szeroki wybór dzięki współpracy z anarchistyczną spółdzielnią sprzedającej piwo turystą w jakimś innym lokalu :D ), w innych dniach są spotkania, freeshop, posiłki w ciągu dnia wszystko otwarte dla mieszkańców osiedla gdzie lokal się znajduje (biedniejsza okolica zamieszkana głównie przez imigrantów) – co najważniejsze społeczność lokalna dobrze zna projekt i w nim uczestniczy nie tylko od strony biernej – przychodząc na posiłki czy po obrania z freeshopu ale też pracując w kuchni, pomagając w organizacji czy dostarczając ciuchy – bardzo pozytywnie :]orgnaiza

przy okazji prowadzę działania ewangelizacyjne w sprawie sytuacji Rozbratu jak się okazało wszyscy mieszkańcy skłotu doskonale już o tym wiedzą (ogólnie to świat jest mały i wszędzie pełno wspólnych znajomych) i ogólnie sprawa jest znana w amsterdamie, padła propozycja organizacji info-touru żeby podbudować temat ale wygląda na to że jest spora szansa na wsparcie z tych okolic w razie potrzeby…

Written by harce

18 styczeń, 2008 at 14:52

Napisane w anarchizm, pomykanie, skłoting

Tagged with