harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Archiwum kategorii ‘software

parę uwag o procesie wdrażania ubuntu w pracowni komputerowej małej (nietypowej) społeczności:

z 4 komentarzami

tak jak już wspominałem w poprzednim poście mieszkam teraz w obozie solidarnościowym w Rossport i jednym z punktów honorowych było dla mnie wycofanie windowsa z użycia na obozowych komputerach.
jak wskazuje podtytuł sądzę że uwagi te mogą być adekwatne ogólnie dla małych społeczności, główną różnicą będą zapewne potrzebne do przekonania ’społeczności’ argumenty oraz niestandardowa dla normalnych społeczności ‘rotacja’ jej członków.

cały proces składał(składa) się u mnie z paru punktów;
• propozycja i wstępne wytłumaczenie, propozycja warsztatu

propozycja w moim wypadku była zgłoszeniem punktu na agendę spotkania obozowego (odbywają się raz na 2-3 dni), wszystkie decyzje podejmowane są konsensualnie ale wszyscy zgodzili się na to żeby sprawdzić czy się uda, zostawić jeden komputer z dual bootem i w razie porażki eksperymentu wrócić do windowsa (ta jasne). od razu zaproponowałem też warsztat przeszkalający.

• rozmowy z poszczególnymi osobami które wydają się być przeciw albo mogą mieć wpływ na innych

w trakcie spotkania pojawiło się parę głosów niechętnych, jak się okazało głównym powodem były; problem z otwieraniem .odt na microsoft office (ludzie nie rozumieli różnicy w formatach, odt jest domyślne na openoffice), problemy ze starszymi wersjami linuxów (sporo ludzi testowało je 2-3 lata temu, tych jednak łatwo było przekonać) i standardowy nieracjonalny strach przed ‘nowym’ który odpierałem głównie anty-microsoftowym FUDem (niestety racjonalne techniczne argumenty nie odnoszą w tej sytuacji efektów)

• przeprowadzenie warsztatu informacyjno-użytkowego

warsztat był połączeniem sprofilowanego na aktywistów (w sporej mierze antykapitaliści, wszyscy nastawieni wrogo do korporacji, bardziej niż przeciętne osoby zainteresowani aspektami etycznymi) streszczenia koncepcji open source i kontrowersji wokół oprogramowania własnościowego, (w dużej mierze pominąłem tu historię ruchu – przytaczałem ją później wraz z odpowiedziami na kolejne pytania) ze stricte praktycznym warsztatem typu ‘jak to zrobić’ – zaprezentowaniem poszczególnych programów, przedyskutowaniem co może być potrzebne i przy okazji (mimochodem ;]) zaprezentowaniem procesu instalacji który nieodmiennie robi robi wrażenie

• stopniowe wprowadzanie systemu na kolejne komputery

pracuje komputer po komputerze, próbując najpierw dopracować wszystko na jednym i dopiero potem zajmować się kolejnym chociaż zostało to zachwiane przez kolejne pomysły, w każdym bądź razie daje ludziom czas żeby się zaaklimatyzować bez poczucia przymusu który w tej konkretnej grupie wywołał by natychmiastową reakcję alergiczną

• dopasowanie do lokalnych potrzeb

nic odkrywczego – ludzie chcą mieć to czego potrzebują (trochę dodatkowych programów) i nie chcą sobie zawracać głowy czymś co ich nie interesuje. warto zostawić gry, ale narzędzi administracyjnych i do tych do programowania (na widoku) nie ma po co. warto też było napisać w pliku pomocy że jest specjalnie dla aktywistów z rossport natychmiast zwiększyło to zainteresowanie

• ciągłe wsparcie dla nowych użytkowników, doprowadzenie do przekazywania wiedzy przez osoby które same niedawno poznały system

jeśli tylko w biurze jest ktoś inny kto może odpowiedzieć na pytanie albo pokazać jak coś zrobić, jestem nagle bardzo zajęty ;] (ZOMG! nowe video boxee!), tak poza tym dodałem do helpfile swój telefon i prośbę żeby spytać mnie w razie potrzeby – ludzie wolą to od tekstu.
na obozowej tablicy wisi też jako propozycja miniwarsztat-wprowadzenie do linuxa dla zainteresowanych

parę uwag:
• chętnie zmienił bym domyślny format w moich instalkach openoffice na .doc z dodatkowym wyskakującym monitem informującym czemu nie należało by tego robić i odsyłającym do dłuższego wytłumaczenia – pewnie trochę kontrowersyjne ale zmniejszyło by ilość problemów z tym związaną a co za tym idzie ilość negatywnych skojarzeń z open source
• w sumie nie poszukałem, ale czy są jakieś gotowe, open-sourcowe warsztaty na temat open source? a jeśli nie to dlaczego?
• jeśli instaluje się jakieś minimalne wersje linuxa typu xubuntu warto też pokazać jakieś eyecandy na swojej maszynie – inaczej u ludzi zaczyna się kodować skojarzenie linuxa z wolną maszyną i marną grafiką
ważnym argumentem na aktywistów jest uświadomienie im że korzystanie z pirackiej wersji windowsa nie szkodzi microsoftowi (tak jak google zarabia na youtubie), szkodzi natomiast ruchowi opensource a więc ‘antykorporacyjnej’ alternatywie – uświadomienie im podobieństwa między walką z shellem a microsoftem praktycznie zamknęło temat.
• po warsztacie zgłosiły się do mnie 4 osoby chcące zainstalować ubuntu na swoich laptopach (jedna odpadła ze względu na final cut i problemy z wzajemnym odczytywaniem partycji), 2 instalacje gotowe, kolejna jak tylko znowu będę w dublinie – myślę że w żadnym wypadku nie można robić czystej instalki i zostawić z nią użytkownika – koniecznie trzeba pokazać dodanie kodeków własnościowych (medibuntu), instalacje skype itp – najlepiej być w pobliżu przez kolejne parę dni żeby pomóc w razie kłopotów, dramatycznie zwiększa to prawdopodobieństwo że ta osoba zostanie już na linuxie

Written by harce

22 lipiec, 2009 at 22:39

ubuntu dla aktywistów

z 9 komentarzami

ta notatka jest w równym stopniu dokumentacją dla mnie co dla innych osób które mogą znaleźć się w sytuacji przygotowywania komputerów do użycia przez aktywistów, prac dalej nie skończyłem (przez własne lenistwo), obecnie 2 z 3 komputerów chodzą na poniższych eksperymentalnych ustawieniach, jeden na dalej windozie, projekt i poniższe notatki nie są zamknięte i będą ulegać dalszym zmianom. jestem otwarty na wszelkie sugestie.

kontekst
przyobozowe biuro kampanii przeciwko dużej korporacji (shell), 3 komputery stacjonarne na windows XP (2,4Mgh, 512RAM i zawirusowane), sieć wfi, hasło do której jest publicznie dostępne dla obozowiczów (laptopy), większość użytkowników ma minimalną/znikomą wiedzę komputerową (aka hipisi), komputery wykorzystywane są do mejli, pisania tekstów, jeden do obróbki zdjęć i video.

moja koncepcja
gdzie tylko się da open source dla bezpieczeństwa, promowania alternatywy i walki z systemem. całość musi być noob proof (odporna na użyszkodników i jak najprostsza w obsłudze), umożliwiać łatwą współpracę między komputerami, serwisowalna na odległość oraz maksymalnie zabezpieczona przed utratą danych i inwigilacją (zdziwił bym się jeśli wydział “badań” czy “PR-u” shella nie postarał się o keylogery czy inne trojany na tych maszynach),

system
Xubuntu – Ubuntu poszło na tej konfiguracji ale powoli i wystarczyło parę zakładek firefoxa + openoffice żeby wszystko zaczęło zdychać. o modyfikacjach systemu dalej. dynebolic jest świetnym pomysłem i wydaje się tu na miejscu ale obawiam się że ma też spory ‘learning curve’ (jakiś adekwatny polski termin?) jeśli chodzi o sam interfejs, chodzi o natychmiastową dostępność dla wszystkich.

przeglądarka
firefox, normalnie użył bym iceweasel dla większej wydajności ale oduczenie używania internet explodera jest dostatecznym problemem i buduje zdrowy nawyk używania firefoxa na przyszłość, unikam też potencjalnych problemów ze nieprawidłowo działającymi stronami. na wszystkich zamontowałem też stworzoną na tą okazję kolekcję dodatków dla firefoxa; basic paranoia. zgodnie z opisem chodzi o pozbycie się reklam i zwiększenie bezpieczeństwa, nie ma w niej np. noscripta bo wszystko musi działać od razu i bez ingerencji użytkownika.

dodatkowe oprogramowanie
kino, avidemux, vlc, mencoder, openoffice, openSSh-server, inkscape, truecrypt,

tor
repozytoria:
## Just for Tor
deb http://mirror.noreply.org/pub/tor DYSTRYBUCJA main
deb-src http://mirror.noreply.org/pub/tor DYSTRYBUCJA main

gpg –keyserver subkeys.pgp.net –recv 94C09C7F
gpg –fingerprint 94C09C7F

zmiana helpfile
strona główna pomocy w xubutuntu to usr/share/xubuntu-docs/about/xubuntu-index.html w razie gdyby ktoś tego szukał na ubuntu jest tu: /usr/share/yelp/toc.xml – zedytowany helpfile różni się od normalnego tym że dodałem namiary na siebie i mini FAQ

medibuntu i flash
aktywiści kochają jutuba, blah.

sudo wget http://www.medibuntu.org/sources.list.d/`lsb_release -cs`.list –output-document=/etc/apt/sources.list.d/medibuntu.list; sudo apt-get -q update; sudo apt-get –yes -q –allow-unauthenticated install medibuntu-keyring; sudo apt-get -q update

sudo apt-get update && sudo apt-get install medibuntu-keyring && sudo apt-get update

sudo apt-get install libdvdcss2

sudo apt-get install w32codecs

zmiany wyglądu
nic specjalnego, w celu upodobnienia do tego co ludzie znają główne menu wylądowało na dole, przerzuciłem na nie pasek z otwartymi aplikacjami skasowałem drugą belkę

ustawienie autologinu
ssh -C -X ‘login@adres’ gksudo gdmsetup
autologin i logowanie z opóźnieniem po 10 sekundach – w razie gdyby ktoś się po prostu wylogował

ssh i hasło roota
sporo ostatnio było o tym że silne hasła wcale nie są dobre ale to nie ten przypadek – na omawianych stacjach użytkownik nie ma dostępu administracyjnego między innymi po to żeby zabezpieczyć przed jakimkolwiek dłubaniem w systemie no i dla zabezpieczenia dostępu zdalnego – stare dobre skomplikowane hasło na pareset lat bruteforca – nie broni to przed sporą kolekcją ataków mechanicznych ale wątpię żeby komuś się chciało (gdzieś tam mam parę przykładów takich ataków)

aktualizacje
w sesjach wyłączyłem aktualizacje żeby uniknąć wyskakującego okna, jeszcze szukam najlepszego rozwiązania żeby trzymać systemy maksymalnie zaktualizowane

pidgin
protokuł bonjure automatycznie wykrywa innych używających go użytkowników i jest fajny do budowania list znajomych ad-hoc – na potrzeby łatwego przesyłania plików czy linków
ciekawy. przy bonjure pidgin nie wykrywa localhosta i trzeba sprawdzić czy nie ma błędów, używanie znaku typu & potrafi wyłożyć pidgina na którego się pisze (później zgłoszę buga)

nautilus
sudo apt-get install nautilus – ze względu na zintegrowanie współdzielenia plików którego brakuje domyślnemu mangerowi, usunąć z sesji xfdesktop

problemy
sesje, zapamiętywanie sesji i automatyczne uruchamianie na xubuntu mnie wykańcza – mimo wyłączonej funkcji zapisywania sesji odpalone pidginy mi się mnożą przy włączeniu systemu, domyślny manager plików ciągle się czai itd.

post będę uaktualniał w miarę postępu projektu.

w międzyczasie prowadzimy też przymiarki do przeprowadzki strony kampanii na drupala i przygotowujemy projekt multimedialny z osobami mieszkającymi w tak zwanej strefie śmierci wokół planowanej trasy rurociągu.

Written by harce

19 lipiec, 2009 at 21:23

nadchodzą!

without comments

OSS bar camp dublin

ubuntu ireland

Written by harce

27 marzec, 2009 at 18:34

google vs YaCy

z 3 komentarzami

dzisiejszy post Rogera na blogach CIA na temat niedawnej awarii google która odbiła się szerokim echem w prasie uzmysłowił mi jak bardzo wszyscy, łącznie z anarchistami, zaufali tej korporacji. myślę że jest to problem. nie wiem czy równie duży jak fakt że spora część ruchu dalej używa windowsów i zamkniętego oprogramowania ale na pewno jest to niezła ilustracja dla poziomu technologicznej ignorancji panującej w ruchu.

dlaczego nie google?

zasadniczo powinienem tu streścić artykuł “Criticism of Google” z anglojęzycznej wikipedii ale stwierdziłem że lepiej będzie jeśli go po prostu przetłumaczę, co postaram się zrobić w najbliższym wolnym czasie (niekoniecznie szybko).
podstawowe punkty krytyki opierają się na gromadzeniu ogromnych ilości informacji (np. zapisywaniu na cookies każdego wyszukiwania) i cenzurze (między innymi pod presją rządu Chin oraz praw autorskich). niejednokrotnie też google było atakowane np. za odmowę publikowania reklam antyaborcyjnych co o ile specjalnie mnie nie boli udowadnia polityczność korporacji. oczywiście google ma też swoje zalety ale o tych można łatwo znaleźć sporo informacji.
z perspektywy anarchistycznej sprawę można ująć tak: używając google pozwalasz jednej globalnej korporacji zdecydować według niejawnych zasad co zostanie wyświetlone na twoim ekranie, pozwalasz zbierać informacje na temat tego czego szukasz i potencjalnie oddajesz dostęp do tych informacji wrażym trzyliterowym instytucją. na bazie twoich wyszukiwań zostaną zaprezentowane sprofilowane na ciebie reklamy.

dlaczy yacy?
albo na początek czym jest yacy;

YaCy to skalowalny osobisty robot indeksujący i wyszukiwarka sieciowa. Jedna instalacja YaCy może zgromadzić ponad 10 milionów dokumentów, ale społeczność użytkowników może stworzyć indeks wyszukiwania o nieograniczonym rozmiarze.

yacy.net

YaCy (czytane “ja sii”) jest darmową dystrybuowaną wyszukiwarką zbudowaną na zasadzie sieci peer-to-peer (P2P). Podstawą jest program napisany w Javie funkcjonujący na kilkuset komputerach (stan na wrzesień 2006), tak zwanych YaCy-peers. Każde YaCy-peer niezależnie przeszukuje internet, analizuje i indeksuje znalezione strony i gromadzi rezultaty indeksowania we wspólnej bazie danych (tak zwanym indeksie) który współdzielony jest z innymi użytkownikami YaCy tak jak w sieciach P2P.

W odróżnieniu od częściowo dystrybuowanych wyszukiwarek sieć YaCy cechuje się zdecentralizowaną architekturą. Wszystkie YaCy-peers są równe i nie ma żadnego serwera centralnego. Program może funkcjonować albo w trybie crawl albo jako pośrednik sieciowy (proxy) indeksujący odwiedzane przez użytkownika strony (parę różnych mechanizmów broni tu prywatności użytkownika).

Dostęp do wyników wyszukiwania zapewniony jest poprzez uruchamiany lokalnie serwer wyszukiwania ze stroną wyszukiwania i polem do wprowadzania zapytań, wyniki przedstawiane są w typowy sposób tak jak na innych stronach czy portalach.

Program udostępniany jest na licencji GPL.

przed chwilą stworzona przeze mnie strona na wikipedii

sieć YaCy jest w pełni zdecentralizowana – nie istnieje żaden centralny serwer dlatego też niemożliwa jest cenzura wyników (taka jak w google), nie ma reklam i możliwe jest indeksowanie ukrytych sieci (“darknetów” chociaż to niekoniecznie stosowne określenie) takich jak sieć onion Tora, sieć I2P czy Freenet. yacy nie jest własnością żadnej firmy, jest oddolnym społecznym projektem. wyszukiwanie jest też anonimowe – pilnuje tego parę różnych mechanizmów a i sam fakt “dystrybuowania” sieci i zapytań uniemożliwia stworzenie całościowego profilu wyszukiwań gdziekolwiek poza naszą własną maszyną. możliwa jest też cała gama bardziej zaawansowanych zastosowań takich jak użycie w intranecie (sieciach wewnętrznych) czy pomiędzy znajomymi. indeksowane są też informację odnośnie plików audio, video, grafik i programów.
trzeba jednak zauważyć że teoretycznie możliwe są ataki na tą sieć poprzez tworzenie fałszywych nodów propagujących fałszywe informacje. mimo wszystko moim zdaniem jest to opcja zdecydowanie bardziej godna zaufania niż google, mimo że jeszcze długo nie dostarczy takiej samej ilości wyników. obecnie wyszukiwanie yacy da zdecydowanie słabsze rezultaty.

strona domowa projektu Yacy, publiczna strona wyszukiwania, wyszukiwarka YaCy do firefoxa (dla lokalnych kopii programu)

Written by harce

5 luty, 2009 at 19:29

redwatch.com zhakowane

z jednym komentarzem

najprawdopodobniej niemieccy hakerzy antify uzyskali pełny dostęp do forum redwatch.com – jedno z najważniejszych międzynarodowych nazistowskich forów internetowych, jak się mawia “information wants to be free” więc udostępnili pełny zrzut zawartości forum, razem ze wszelkimi zamkniętymi subforami, prywatnymi wiadomościami i tak dalej. napisze porządny artykuł na indyka i CIA jak mi się całość ściągnie i zobaczę czy wszystko gra, ale to dopiero jak wrócę (parafrazując panią Goldman to nie moja rewolucja jeśli nie mam czasu pójść do kina)

dla zainteresowanych:
torrent: https://thepiratebay.org/torrent/4370344/indymedia_blood__amp__honour_hack
post po niemiecku: http://de.indymedia.org/2008/08/225641.shtml
post po angielsku: https://roma.indymedia.org/node/4366

mam parę sposobów na które zamierzam przemielić te dane, zobaczy co ciekawego z tego wyniknie :]

Written by harce

31 sierpień, 2008 at 15:00

online

without comments

wróciłem do miasta.

w ciągu ostatniego tygodnia zaliczyłem 3 łańcuchy górskie (beskidy, tatry i bieszczady). pochodziłem sobie po górach i lasach, pozalegałem na łąkach, sporo czasu przegadałem… o czym warto wspomnieć z tego okresu to;
- zjazd Federacji Anarchistycznej na której w końcu przeszły spore zmiany i chociaż spowolnione ze względów formalnych (sporo musi zostać zatwierdzone dopiero na następnym zjeździe żeby zachować porządek) zapowiada się że ten i następny będą kluczowe dla odnowienia FA (lub ją pogrzebią) ogólnie optymistycznie. dokładniejsza relacja oczywiście w biuletynie pozjazdowym.
- niezwykła gościnność Bizona i jego wesołej kompaniji z którą zabawiłem na pogórzu ze 3 razy dłużej niż zamierzałem a blisko było żeby uroki okolic przykuły mnie tam na jeszcze dłużej… ;]
- podobnie wielka gościnność Jędrka z rodziną, warto podkreślić że najwyraźniej umiejętności kucharskie są u nich dziedziczne :]
- mam dość mocne wrażenie że tak sobie podróżując przez południe kraju nie spotkałem osoby z którą gadał bym dłużej a nie miała by kogoś bliskiego kto wyemigrował. opisywanych przez prasę powrotów na masową skalę coś dalej nie widzę
- podobnie jak i wielkiej poprawy warunków pracy, kumpel zapier* na szlifierni 8 godzin 5 dni w tygodniu w systemie 3 zmianowym i zarabia ledwie ponad 1100zł na rękę. zobaczymy, mam nadzieję że uda się u nich w końcu zorganizować ludzi i coś zmienić
- ale to tylko ‘może’ bo gdzie bym nie gadał zawsze ta sama historia; ludzie są zupełnie bierni, pozbawieni zainteresowania nie tylko spraw które rzeczywiście mogą być dalsze ich życiu (powiedzmy prawa zwierząt) ale i bezpośrednich jak akcja wymuszająca należne i obiecane miesiące wcześniej podwyżki.

a teraz 716 nowych pozycji w kliencie rss, całe szczęście mniejsza ale też niezła ilość mejli i inne radości powrotu do cywilizacji. z już wyczajonych niusów; pod moją nieobecność wyszła wersja alfa modu open arena ‘class war’ – zaczynają się powoli prace nad scenariuszem i już poszły w obieg pomysły dyskutowane na obozie :]

Written by harce

24 sierpień, 2008 at 17:12

podłuch w skype

without comments

heise online jak zwykle dostarcza świetnych wiadomości z zakresu bezpieczeństwa i tym razem się nie zawiodłem; 4 dni temu opublikowali artykuł-opracowanie na temat doniesień o możliwości podsłuchiwania rozmów na skype [ang]. cała sprawa zaczęła się parę dni wcześniej gdy podczas konferencji przedstawiciel austriackiego ministerstwa spraw wewnętrznych przyznał że nie mają oni problemu z podsłuchiwaniem rozmów na Skype (które szczyci się szyfrowaniem rozmów pomiędzy użytkownikami). jest to potwierdzenie już wcześniej krążących plotek o backdorze [pl] i dołącza do listy z:
- odczytywaniem haseł firefoxa [ang]
- ciekawą listą połączeń skype (niezależną od technologi p2p którą stosuje, w umowie użytkownicy zgadzają się na użycie zasobów ich komputera w takim stopniu w jakim będzie to wymagane przez sieć)
- ta sama umowa najwyraźniej nie pozwala usunąć narzędzi reklamowych pakietu [ang]
- pozwala też skype na umożliwienie dostępu do twojego komputera osobą i firmą niezwiązanym z nimi [ang]
i pewnie sporo więcej takich kwiatków o których jeszcze nie słyszałem. wystarczy przypomnieć że to program autorów niesławnego kazaa [ang] dostarczanego wraz z szeregiem malwaru [pl]. tymczasem poza całym tym reklamowym syfem wygląda na to że w skype znajduje się backdoor pozwalający rządom (którym skype oferuje stosowne “urządzenie”) podsłuchiwać użytkowników tej sieci.

w tej chwili tłumacze nowy biuletyn riseupu i próbuje skończyć tłumaczenia torka ale następny w kolejce ląduje cały artykuł heise albo nowe wiadomości jeśli się takowe pojawią.

oczywiście jest to kolejny dowód na to że nie należy ufać żadnym programom z zamkniętym źródłem w kwestiach bezpieczeństwa. tymczasem sugeruję rozważenie instalacji zfone – programu szyfrującego voip, niezależnie od używanego programu i systemu – open source.

Written by harce

29 lipiec, 2008 at 13:52

kompilacja liferea, seahorse

without comments

właśnie przeinstalowałem system i jak zawsze niektóre programy z takich czy innych powodów kompiluje zamiast zainstalować je z repozytoriów (dla osób używających windowsa – na linuxach a szczególnie w ubuntu wystarczy wejść w menu “dodaj/usuń” żeby zainstalować praktycznie dowolny potrzebny program, ale wszystko można też skompilować czyli zbudować program dostosowując go do konkretnego komputera).
przed chwilą wrzuciłem tłumaczenie świetnego przewodnika G-raffykompilacja cinelerra dla babć” a teraz kolejne dwa programy których kompilacja bez listy zależności oznacza zawsze ból przy ich wyszukiwaniu, tak więc dla zainteresowanych – listy zależności do kompilacji liferea i seahorse w formie która pozwala je szybko i wygodnie skompilować. wszystko poza w/w programami instaluje z paczek żeby było szybciej

jeżeli nic wcześniej nie było kompilowane na danym systemie trzeba zainstalować stosowne oprogramowanie więc odpalamy terminal, wklejamy poniższe i naciskamy enter:
sudo apt-get install build-essential autoconf automake1.9 libtool nasm yasm gettext

dla seahorse:
sudo apt-get install libgnome-dev libgnomeui-dev gnome-vfs-obexftp libgpgme11-dev libdbus-glib-1-dev keychain gedit-dev libnautilus-extension-dev libsoup2.4-dev libnotify-dev libpanel-applet2-dev libldap2-dev

dla liferea:
sudo apt-get install libxslt1-dev libsqlite3-dev libcurl4-openssl-dev liblualib50-dev

a dla osób które kompilują cokolwiek po raz pierwszy;
należy ściągnąć kod źródłowy programu, rozpakować (najwygodniej do katalogu domowego) po czym w terminalu przejść do katalogu programu (komenda cd czyli np. cd ~/liferea-1.5.5) a dalej mantra kompilacji czyli trzy kolejne komendy: ./configure, make, make install każda wpisana po kolei przeprowadza kolejny etap, i informuje o ewentualnych błędach, ostatnia zazwyczaj brzmi tak na prawdę sudo make install.

no i na koniec żeby posprzątać
sudo ldconfig
sudo apt-get autoremove

Written by harce

27 lipiec, 2008 at 01:39

Napisane w software, ubuntu

Jak skompilować Cinelerra na Ubuntu

z 3 komentarzami

poniżej tłumaczenie części przewodnika pod tytułem “Cinelerra dla Babć” dotycząca kompilacji Cinelerra – linuksowego semi-profesjonalnego nieliniowego programu do montażu (NLE). prostszym ale mniej wydajnym rozwiązaniem jest zainstalowanie jej z repozytoriów/paczki.

uwaga: babcie są powszechnie znane jako użytkowniczki komputerów x86

Droga Babciu,
kompilowanie Cinelerri oznacza przetłumaczenie jej kodu źródłowego (czyli tekstu napisanego przez programistów w języku komputerów) w program który możesz wykonywać i używać.
Żeby zbudować (czyli skompilować) Cinelerrę z jej kodu źródłowego musisz użyć terminalu (linii poleceń).
To znaczy że zamiast klikać na ikonki będziesz mówić do swojego komputera wpisując dziwne słowa: komendy.
Żeby wykonać komendy, otwórz terminal (Aplikacje -> Akcesoria -> Terminal), wprowadź sugerowane komendy (możesz je skopiować myszką zaznaczając i kopiując prawym klikiem a potem wklejając w terminal) i naciśnij ENTER.
Kompilacja składa się z 5 kroków:

1. Ściągnij kod źródłowy
Kod źródłowy CinelerraCV jest projektem wielu programistów. Społeczność programistów używa programu Subversion w skrócie SVN który jest systemem kontroli wersji i służy do zarządzania kolejnymi wersjami kodu. Kod źródłowy CInelerraCV jest umieszczony w repozytorium svn na norwerskich serwerach.
Żeby ściągnąć kopię kodu źródłowego, najpierw musisz zainstalować Subversion. Wejdź w menu System -> Administracja -> Źródła Oprogramowania i upewnij się że włączony jest komponent o nazwie main.
Potem uruchom terminal i użyj tej komendy:
sudo apt-get install subversion
I ściągnij kod źródłowy następującą komendą:
svn checkout svn://svn.skolelinux.org/cinelerra/trunk/hvirtual
Ta komenda ściąga kopię kodu źródłowego CinelerraCV z Norwegii. Pojawi się jako folder w Twoim katalogu domowym (czy innym katalogu roboczym jeśli go zmieniłaś) pod nazwą hvirtual.

2. Ściągnij zależności
Najpierw potrzebujesz paru narzędzi do kompilacji. Zainstaluj je poleceniem:
sudo apt-get install build-essential autoconf automake1.9 libtool nasm yasm gettext
Potrzebujesz też sporej ilości bibliotek od których zależna jest Cinelerra. Ich nazwy mogą się trochę zmieniać zależnie od dystrybucji.
Dla Ubuntu 7.10 (Gutsy) wprowadź następującą komendę:
sudo apt-get install xorg-dev libasound2-dev libogg-dev libvorbis-dev libtheora-dev libopenexr-dev libdv4-dev libpng12-dev libjpeg62-dev libx264-dev uuid-dev mjpegtools libmjpegtools-dev fftw3-dev liba52-0.7.4-dev liblame-dev libsndfile1-dev libfaac-dev libfaad2-dev esound libesd0-dev libavc1394-dev libraw1394-dev libiec61883-dev libtiff4-dev libxxf86vm-dev
Dla Ubuntu 8.04 (Hardy):
sudo apt-get install xorg-dev libasound2-dev libogg-dev libvorbis-dev libtheora-dev libopenexr-dev libdv4-dev libpng12-dev libjpeg62-dev libx264-dev uuid-dev mjpegtools libmjpegtools-dev libfftw3-dev liba52-0.7.4-dev liblame-dev libsndfile1-dev libfaac-dev libfaad-dev libesd0-dev libavc1394-dev libraw1394-dev libiec61883-dev libtiff4-dev libxxf86vm-dev

3. Zbuduj Cinelerrę
Przejdź do katalogu hvirtual następującym poleceniem:
cd hvirtual
I wykonaj:
./autogen.sh
oraz
./configure --enable-mmx --without-pic --with-buildinfo=svn/recompile
Ostatnią częścią tej komendy jest opcja która sprawi że numer wersji kodu będzie wyświetlany w zakładce About okna Preferences.
Teraz wykonaj:
make
I masz teraz chwilę na filiżankę kawy podczas kiedy twój komputer pracuje nad jej wykonaniem.

4. Zainstaluj Cinelerrę
Wpisz:
sudo make install
i ostatnie polecenie
sudo ldconfig

5. Uruchom Cinelerrę
Żeby uruchomić Cinelerrę przejdź do menu Aplikacje -> Dźwięk i Obraz i kliknij na Cinelerra. Cinelerra może wyświetlić komunikat błędu ale możesz go zignorować i przeczytać HOWTO wyjaśniające jak go rozwiązać.
Lepszym sposobem jest jednak uruchamianie Cinelerri z terminala ponieważ w razie kłopotów, w terminalu pojawi się informacja o problemie dzięki czemu łatwiej go będzie zrozumieć.
Żeby uruchomić Cinelerrę z terminala po prostu wpis:
cinelerra

Przyjemnego montowania Babciu!

—–
trochę o tłumaczeniu:

autorka G-raffa, używa oprogramowania open source w pracy z dziećmi, przy jego użyciu tworzą niesamowite animacje poklatkowe i inne krótkie filmy ucząc dzieciaki jak dużo można zrobić samemu, polecam wizytę na stronie z jej projektami edukacyjnymi (automatyczne tłumaczenie z włoskiego). obecnie pracuje nad portalem “Cinelerra dla Babć” który ma w bardzo (*bardzo*) przystępny sposób uczyć używania Cinelerri.

tłumaczenie:

licencja: creative commons by-nc-sa

źródło: http://www.g-raffa.eu/Cinelerra/cin_compilation.html

tłumaczenie z wersji z dnia 28 czerwiec 2008

Written by harce

27 lipiec, 2008 at 01:28

glest for noobs i open arena: class war

without comments

<reklama>
glest
to całkiem fajna open sourcowa (a co za tym idzie darmowa) gra RTS (strategia czasu rzeczywistego) w klimatach warcrafta (taki warcraft 2.5), przewidziana do gry sieciowej ale możliwe są też rozgrywki jednoosobowe (przeciw komputerowi), możliwości gry można też łatwo rozbudować przy użyciu modów. osobiście od razu polecam instalację “megapack” dodającego dwie kolejne strony konfliktu, więcej dodatków można znaleźć tutaj – między innymi przeróbkę na Starship Troopers i wojny napoleońskie :)
</reklama>

glest

po zainstalowaniu w ubuntu domyślnie (przynajmniej u mnie) gra uruchamia się w trybie okienkowym co oznacza że nie do końca pasuje do mojego monitora (szerokoekranowy laptop) i wyświetlają się dwa kursory (systemowy i gry).

żeby to naprawić trzeba dokonać jednej zmiany w pliku konfiguracyjnym, wystarczy otworzyć terminal i wbić komendę;
# gedit ~/.glest/glest.ini
i w ostatniej linijce
Windowed=0
zamienić 0 na 1, zapisać i zamknąć edytor

a tak przy okazji skoro już dłubiemy w konfiguracyjnym warto przy wartościach
ScreenHeight=800
ScreenWidth=1280

wstawić swoją rozdzielczość monitora (powyżej moja)

jeżeli ktoś chce odpalać w trybie okienkowym i ewentualnie przerzucać do pełnoekranowego skrót to alt+enter.

jeśli ktoś jest chętny do tworzenia anarchistycznego moda tej gry zapraszam na kanał #anarchism na irc.indymedia.org – obecnie trwają tam prace nad anarchistycznym FPS (strzelanką) pod roboczą nazwą “Open Revolt: Class-War” na bazie open arena. ostatnio przetoczyła się przez ten kanał mała wojna w wyniku której z gry mają zniknąć wszystkie elementy “czerwonej” symboliki.

class war

Written by harce

24 lipiec, 2008 at 15:50