harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Mała przepowiednia

leave a comment »

Blog jest w zasadzie zapomniany, ale co mi szkodzi – powróżę sobie. Podobno w dzisiejszej (jest 1 w nocy) rzepie mają być sondaże w których Kukiz prowadzi przed PiSem i PO. W związku z tym najsensowniej dla niego będzie nie wchodzić w koalicję z którymkolwiek z nich tylko iść do wyborów samodzielnie. Żeby zbudować struktury partii jednego nazwiska bez kasy Palikota jedyną opcją będzie koalicja z prawicowym planktonem akceptowalnym dla bezmyślnych ‚zbuntowanych'; do gry wchodzą więc korwiniści (KorWin i być może jego porzucone sekty) i Ruch Narodowy. W takiej konfiguracji, jeśli noga im się nie powinie (albo Korwin nie strzeli w łeb całej inicjatywie), mają szanse wejść do sejmu na poziomie Palikota, albo nawet wyższym; 10-20%. Oznacza to sporą ilość jawnych faszystów w sejmie, co nie zapowiada się wesoło. Prawdopodobnym efektem będzie koalicja PiS-Kukiz i wszelkie zło, podobnie obciążająca jak koalicja z LPR, ale nie od uniknięcia bo cały kapitał budują na walce z PO i wyborcy by im nie wybaczyli. Nadzieja więc w najstarszej zasadzie działania polskiej prawicy czyli nienawiści do siebie na wzajem jeszcze większej niż do wrogów ideowych. Jeżeli PiS (albo jakaś egzotyczna koalicja PiS-PSL-cośtam) będzie tylko w stanie z pewnością możemy liczyć na mniej lub bardziej spektakularną próbę zarżnięcia pozostałej prawicy. W wersji kulturalnej posłowie z ramienia RN i Kukiza odkryją swoją bardziej pisowską naturę, w wersji mniej kulturalnej efektem dorocznej zadymy na 11 listopada będzie nagonka z RN i poszukiwanie ich mocodawców…
Pozostaje prażyć popcorn, szykować worki z piaskiem na okna skłotów i czekać.

Written by harce

7 Czerwiec, 2015 at 22:55

Napisane w Uncategorized

miał być komentarz do tekstu o wywiadzie z Erbel, wyszła krytyka Zielonych

leave a comment »

Poniższe to część polemiki, funkcjonuje trochę w jej kontekście i nie chce mi się tego teraz poprawiać. Wrzucam bo trochę już na to zasługuje a i tak mało co tu wrzucam, może trafi się i jakiś konstruktywny odzew…

Zieloni kolejny raz próbują dotrzeć do statystycznie nieistotnego elektoratu, czy też jak kto woli do elektoratu który postaw na których opierają swoją mobilizację zieloni nie wykształcił (jeszcze?). Zresztą generalnie „partyjność” jako motor działania i zdobywania poparcia jest narzędziem na krawędzi przeżytku, więc stosowanie strategii i grup docelowych, które mogły mieć sens za zachodnią granicą ale nigdy nie nabrały go w naszym kontekście z całą pewnością w niczym nie pomaga. Tym bardziej że tego sensu zapewne nigdy go nie nabiorą, zanegowane szybkim rozwojem nowszych modeli społeczeństwa. Ot, taki etap rozwoju który nie zaistniał a w którym niektórzy chyba utknęli. Parokrotnie zresztą próbowałem na ten temat dyskutować z osobami związanymi z Zielonymi, zazwyczaj będąc sprowadzanym do politycznej dychotomii nierealnych anarchistycznych życzeń versus czegoś na kształt pozytywistycznego realizmu.
Tymczasem, chociaż moja osobista perspektywa ma tu znaczny wpływ, na co dzień widzę i sądzę że generalnie widać nieporównanie więcej działań anarchistów i ich zaangażowanie w szereg inicjatyw społecznych, edukacyjnych czy (szeroko rozumianą) ofertę kulturalną. Nie chodzi mi nawet o zaangażowanie w szereg ruchów, od radykalnej ekologii do działalności związkowej, w których mogą pozostać niewidoczni z zewnątrz, chodzi mi o bezpośredni kontakt ludzi z zewnątrz z tą konkretną ideologią i postawą z jej całym bagażem. To istotne w społeczeństwie gdzie indywidualne postawy dowolnej osoby mogą być widoczne dla niemal nieograniczonej ilości innych.
Sam jestem związany ze skłotem Przychodnia i wiem że moja blisko 80 letnia sąsiadka jest w stanie wskazać zainteresowanym gdzie mieszkają anarchiści, a jej koleżanka była na dyżurze lokatorskim na sąsiednim skłocie i było bardzo miło, no i coś tam jej pomogli. Zresztą teraz obie znają z grubsza nasze poglądy w interesujących je kwestiach i wiedzą że niezależnie od wszystkiego jesteśmy osobami z którymi mogą porozmawiać na chodniku czy poprosić o pomoc. Wiem że nawet szczerze nieznoszący nas prezes pobliskiej wspólnoty mieszkaniowej „lajkuje” działania podobnego kolektywu z innego miasta. Wiem to zresztą z tego samego popularnego serwisu społecznościowego gdzie „mój” istniejący od 2.5 roku skłot niedługo może mieć dwa razy więcej „fanów” niż działająca od 10 lat partia polityczna. I to cały czas uparcie publikując tak informacje o organizowanych koncertach i inicjatywach, jak i nierzadko ciężką agitację radykalną polityką anarchistyczną czy szerzej socjalistyczną, nieakceptowalną nie tylko dla centrystycznej Gazety Wyborczej ale i socjaldemokratycznych zielonych. Czy ma to istotne przełożenie? Możliwości mobilizacyjne ‚internetów’ wokół kwestii ACTA pokazały że może mieć, mimo braku jakiegokolwiek bezpośredniego przełożenia na struktury konwencjonalnej polityki.
Z perspektywy społecznej istotne są jednak przede wszystkim zmiany długofalowe, to istotne wobec karuzeli krótkofalowych projektów politycznych wykańczających nasze społeczeństwo. Dla mnie to niezrozumiałe pytanie „co rzeczywiście może zmienić…” brzmi; czy lepsze jest kładzenie głównego nacisku organizacyjnego na oddolną zmianę społeczną w kierunku samostanowienia i samoorganizacji w danej kwestii czy budowa służących samym sobie struktur i ich wizerunku w ramach kruszącego się ładu w oparciu o niezaistniałe podstawy. Z jednej strony więc przekazywanie szeregu postaw, mimo że w politycznej mikroskali i przez sam kontekst radykalnych, ale mających wpływ na jednostkę, jej dobrostan i jej otoczenie, z drugiej wysiłek na rzecz budowy wizerunku i przywiązania do niego ludzi w imię konkurowania z innymi wizerunkami, z odległą perspektywą możliwości zadekretowania jakieś zmiany.
Widzom TVN z kredytem i wielu innym grupom naszego bardzo zróżnicowanego społeczeństwa można coś zaproponować i nie musi to być ani symulakra zmiany, ani populizm. Odpowiednia propozycja zmian może je sama powodować w odbiorcach.

Written by harce

20 Październik, 2014 at 00:29

ideowa wolta PKK

leave a comment »

parę ciekawych linków z mainstreamowych mediów n/t zwrotu politycznego który dokonał się w szeregach PKK (
„partii pracujących kurdystanu”) i ich zbrojnego ramienia YPG/YPJ.
tl;dr – przeszli od maoizmu-leninizmu do zasadniczo komunalizmu i ekologii społecznej Bookchina, ideologii bliskiej anarchizmowi w myśl której zdają się odrzucać walkę narodowowyzwoleńczą na rzecz budowy oddolnej federacji kurdyjskiej ignorującej struktury państwowe. było by to zbieżne z wydaje się że skutecznym modelem zapatystów, którzy jednak są raczej pod wpływem autonomicznego marksizmu, o ile w ogóle można wpisać ich w jakikolwiek inny niż ich własny nurt ideologiczny.
zaczynam przyglądać się rozwojowi sytuacji z coraz większym zainteresowaniem, zresztą niezależnie ode mnie powstała strona na FB zajmująca się tematem.

The ‚other’ Kurds fighting the Islamic State

Kurdish spring: what are the PKK fighting for?

Kurdish fighters on the front line against IS militants

How British Kurds are heading to fight IS

Written by harce

14 Wrzesień, 2014 at 23:40

Napisane w anarchizm

Tagged with , , , , ,

gnome-language-selector na lxle

leave a comment »

po instalacji poza tym świetnego LXLE niestety nie uświadczyłem polskiego wybranego w instalacji, uprzejmie to zgłosiłem na forum dev, ale problem trzeba rozwiązać. domyślnym rozwiązaniem jest aplikacja gnome language selector aka „language support” w menu „preferences”, ta niestety poza standardowym komunikatem że musi doinstalować jakąś dokumentację po angielsku, po wybraniu polskiego wywalała się na instalacji nie mogąc połączyć się z częścią serwerów/pobrać z nich pakietów. problem rozwiązuje odpalenie aktualizacji bazy apt-get w terminalu

sudo apt-get update && sudo apt-get upgrade

co ciekawe ustawienie języka i zainstalowanie pełnego zestawu lokalizacji okazało się bardziej złożone niż bym się spodziewał. jeszcze nie wypracowałem ani nie widziałem dobrego i w pełni sprawnego rozwiązania, pozostaje więc gui… [sic!]

Written by harce

2 Wrzesień, 2014 at 20:28

Napisane w software

Tagged with , ,

Wisłocka była poliamorystką o0

leave a comment »

Najważniejsza i najbardziej znana polska seksuolożka i ginekolożka, autorka „Sztuki kochania”, której zresztą sporo zawdzięczam, jak się okazuje za głębokiego PRLu była poliamorystką. Żyła w 3kątnym związku z kobietą i ich wspólnym partnerem i w takiej relacji wychowali dwoje dzieci, chociaż najwyraźniej nie szło im to najlepiej. Wycinki z materiału promocyjnego jej biografii opartej na pamiętnikach.

(…) Miłosny trójkąt z mężem Stasiem i przyjaciółką Wandą. Michalina wyszła za mąż jeszcze w liceum. Gdy w czasie wojny młodzi Wisłoccy (Staś zmienił nazwisko z Wuttke na bardziej polskobrzmiące – Wisłocki) przeprowadzili się do Warszawy, Misia szybko zaczęła tęsknić za przyjaciółką z Łodzi. Wanda i Misia w tym samym czasie urodziły dzieci, których ojcem był Staś. Krzyś, syn Wandy i Krysia, córka Michaliny, zostali na lata „bliźniakami”. Wisłockim udało się nawet sfałszować świadectwa urodzenia dzieci i wychowywać je w przekonaniu, że są rodzeństwem z tej samej matki.

Mama zajmowała się pracą naukową. Chodziła na asystentury i nie było jej cały tydzień w domu. Natomiast gdy Wanda skończyła studia, była stale w domu. Gotowała, sprzątała, wychowywała dzieci. Ja z wczesnego dzieciństwa pamiętam tylko Wandę, a nie mamę i tatę

Dopiero po latach, gdy Michalina rozwiodła się ze Stasiem, a Wanda zaczęła układać sobie życie z nowym partnerem, dzieci dowiedziały się prawdy o swoich narodzinach. Krystyna pogodziła się z tym faktem. Krzyś chyba nigdy nie pozbierał się po szoku, jakiego doznał.

Written by harce

22 Czerwiec, 2014 at 22:54

Napisane w prywata

Tagged with , ,

Wyroki

leave a comment »

Za zniszczenie mienia korporacyjnego; ponad dwa lata więzienia i pokrycie strat (1,5 mln zło).
Za śmierć protestującego przeciw niesłusznemu uwięzieniu; osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu, zakaz piastowania funkcji kierowniczych w służbie zdrowia przez rok i zapłata kosztów sądowych (po 42 tys. zło).

Wątpliwości co jest dla aparatu represji istotne brak.

BTW skończyła się moja sprawa – za akcję w obronie Elbly dostałem 500zło grzywny za uczestnictwo w zbiegowisku (spontaniczna demonstracja) i blokowanie ulicy na której nie ma ruchu. Później napiszę parę słów o sędzinie bo na prawdę zrobiła na mnie wrażenie – krzyki, odmowa uwzględnienia zeznań w protokole słowem komedia.

Written by harce

22 Maj, 2014 at 13:17

Napisane w anarchizm, prywata

Tagged with ,

kradno bitkojny!

with one comment

Właśnie po raz pierwszy obrabowano serwis na którym miałem bitcoiny. Mogłem stracić nie więcej niż 0.parę btc więc bez dramatu i to że ktoś przełamał zabezpieczenia też nie jest to dla mnie zaskoczeniem w czasach kiedy do ataków służą menu chińskich knajp. Co ciekawe na blockchainie na żywo można było oglądać jakie kwoty kradną atakujący i od razu wiadomo było też że wykorzystali atak oparty na ostatniej dziurze w OpenSSL.

W tym wypadku żeby się przed atakiem obronić i zapobiec stracie pieniędzy wystarczyło mieć włączone dwustopniowe logowanie (two factor authentication), rozwiązanie które polecam przy poważniejszych sprawach. A jeśli dana ważna dla was usługa takowego nie udostępnia, nie należy jej traktować poważnie…

Written by harce

9 Kwiecień, 2014 at 00:49

Napisane w internet, prywata

Tagged with ,

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.