harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

zwolnienie :)

with 2 comments

siedzę proszę ja was sobie spokojnie w sklepie, klepie w laptopa o czym w osobnym poście, a tu wpada „szef” z jakimiś papierami do podpisania że dla ochrony, na papierze prawie nic, miejsce na moje dane osobowe, żadnej informacji do kogo to idzie wolne miejsce nad całą treścią tak że wstawić można co się zechce, i w sumie to już raz nam to wcześniej zostawiał do podpisu – podpisz to – sorry nie podpisze (wyjaśnienie) – to cię zwolnimy – no to proszę bardzo, na wyjściu przypomniałem żeby w przyszłym tygodniu była kasa za zeszły (dostawaliśmy wypłaty z przesunięciem) – chyba żartujesz – ależ nie, całkiem serio, czy muszę dzwonić do związku? – to co spotkamy się w sądzie – spoko, do zobaczenia i poszedłem

na czym polega dowcip? na tym że dziwnym trafem akurat dzień wcześniej skopiowałem sobie na swój dysk nagranie z kamer bo potrzebowałem (kompromitujących) zdjęć naziola który robił u mnie zakupy, tak że mam przy okazji dowód że tam pracowałem (na czarno), dzisiaj zresztą pod tą samą kamerą typ wręczył mi wypłatę (w gotówce bez wymaganego payslipa), o ile fakt pracy na czarno mi zupełnie nie przeszkadzał (mimo że oczywiście byłem tego nie świadomy) to zwolnienie mi się nie spodobało więc jedziem; brak dodatku za nocki, niedziele, święta oraz pracę o podwyższonym ryzyku (3 bójki w ostatnich 2 miesiącach), brak umowy i osobnej umowy/zgody na monitoring, że już o takich kwiatkach jak sklep wyładowany nielegalnymi kopiami filmów nie wspomnę… cóż teraz tylko pytanie czy więcej wygram na ugodzie czy idąc do sądu :]

ciekawostka:

„Paweł Janeczek z biura Independent Workers Union w Cork, w ciągu roku swojej pracy wygrał dla reprezentowanych przez siebie pracowników ponad 145 tysięcy euro”

kiszona kapusta nr.2

a co z tego ma związek? 8/16euro składki na miesiąc i to też nie zawsze… sąsiad ostatnio żalił mi się że związki nie chcą pomagać nie zapisanym do nich ludziom… uważam za coś dziwnego jeśli ktoś dziwi się że organizacja której nie wspomaga nie chce mu pomóc, a za śmieszne fakt że pomagać nie chcą duże związki typu SIPTU i inni reformiści grający z szefami w golfa…

Written by harce

14 Kwiecień, 2007 @ 18:28

Napisane w związki

Odpowiedzi: 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. Mam nadzieję, że szef dostanie w dupę! Napisz jak poszło :D

    bialyikar

    17 Kwiecień, 2010 at 07:52

  2. Dzięki :) Post jest z 2007 i sprawę przeciwko pracodawcy wygrałem bez problemu, niestety irlandzki system sprawiedliwości nie pokwapił się żeby zaległe pensje dla mnie zwindykować… no ale co się odwlecze to nie uciecze.

    harce

    17 Kwiecień, 2010 at 10:53


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: