harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

debata z kłami

with 4 comments

poniższe to mój komentarz do (i pod) postem ZapytajPremiera.pl – debata Premiera z internautami jednak się odbędzie! na blogu mediafun którego autor najwyraźniej organizuje spotkanie – „debatę” z Tuskiem

Łatwo nazwać każdego kto w tą szopkę nie wierzy malkontentem a tymczasem już raz miałem względną przyjemność w spotkaniu w Tuskiem uczestniczyć (przedwyborczym, w Dublinie – 1,2) i spodziewać można się od niego dokładnie tego samego.
Każdy kto przyjdzie na to spotkanie zostanie poklepany po ramieniu przez zatroskanego jego/jej uwagami premiera który obieca, że tak, na pewno weźmie je pod uwagę, ci bardziej ‚liberalni’ mają nawet szansę na zapewnienie że będzie o to walczył, z cenzurą absolutnie walczyć będzie, może przebąknie coś o konieczności – pedofilach, hazardzie i terrorystach, ale gotów będzie ustąpić. Przez następne 24h media będą pokazywać zamyślonego premiera słuchającego woli ludu, w końcu internauci to niezły elektorat dla PO, do targetu łatwo dotrzeć taką akcją, w ciągu następnych paru tygodni dyskusja przycichnie albo nawet odrzucą wersję hazardową po czym cenzurę wprowadzą przy okazji ustawy o rybołówstwie czy jakimś podobnym absurdzie (za przykładem unii europejskiej zresztą).

Nikt nie zapyta dlaczego Tusk zwolennik pełnej ekonomicznej wolności, przeciwnik stawki minimalnej, nagle potrzebuje spotkać się z grupą młodych blogerów żeby dowiedzieć się jakim zagrożeniem jest cenzura?!?

Jeśli zaś o samą cenzurę chodzi proponuję tekst The coming age of internet censorship (wikileaks via google cache) jako materiał poglądowy.

update 15:20 (GMT)

Prawda o spotkaniu premiera z blogerami: Jak zwykle PR – dobry komentarz Rybitzkiego który skupił się bardziej na elemencie który ja idąc na łatwiznę odpuściłem – co to za karykatura jakiegokolwiek procesu demokratycznego jeśli jedna w zasadzie przypadkowa osoba ma się angażować w proces konsultacji społecznych i selekcji osób które mają w nim uczestniczyć?!
Maciej Budzich, z jednej strony nie napisał o tym co wypomina Rybytzky – że spotkanie z blogerami było przygotowywane już wcześniej, z drugiej trzeba mu przyznać że na blipie podlinkował nasze teksty.
śmieszne też że MRT odpowiedział komentarzem z tekstem który chodził mi po głowie przez kolejne pół godziny po tym jak napisałem własny;

Car jest dobry, tylko bojarzy źli

świetnie pasuje to image samotnego Tuska walczącego o Lepszą Polskę, wbrew skorumpowanym współpracownikom którym niestety nie może zaufać…

Written by harce

29 Styczeń, 2010 @ 11:36

Napisane w politycy

Tagged with , , , ,

Odpowiedzi: 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. to znaczy, lepiej żeby się w ogóle nie spotkał? Pusta forma, piarowa zagrywka wobec której internauci są bezradni? Myślę, że niezależnie od oczywistego efektu, jakim jest kreacja wizerunku Tuska, na którą zwracasz uwagę, korzysta też druga strona, bo może wyartykułować wprost swoje zastrzeżenia.

    jah

    29 Styczeń, 2010 at 21:53

  2. http://www.wykop.pl/link/292287/prawda-o-spotkaniu-premiera-z-blogerami – pomijając mój umiarkowanie błyskotliwy komentarz na początku ogólne nastawienie zdaje się wtórować mojej opinii na ten temat.
    jeśli ‚internauci’ skorzystają na tym w jakikolwiek sposób to tylko jeśli uda im się ośmieszyć zagrywki kancelarii premiera i przebić z tym do mediów które jak na razie zwyczajowo nie widzą nic więcej niż oświadczenia prasowe.
    żądania zostały już dawno wyartykułowane wprost, http://stopcenzurze.wikidot.com/list-do-prezydenta ma ponad 75 tysięcy podpisów, myślę że to liczy się bardziej niż szopka z 15 wyselekcjonowanymi blogerami.

    harce

    29 Styczeń, 2010 at 23:06

    • racja. Steroawane spotkanie z kilkoma internautami, w rodzaju spotkania ze stoczniowcami… to bez sensu.

      jah

      31 Styczeń, 2010 at 11:50

  3. W istocie rzeczy jak już różni ludzie wskazali pan Putin również urządza regularnie debaty z ludźmi, którzy zostali wyselekcjonowani do zadawania „trudnych pytań”. Ba, niektórzy z zadających pytania otrzymują od pana Putina konkretnie korzyści. Ale jak wygląda rzeczywistość rosyjska, każdy chyba wie.

    Forma tego spotkania przypomina właśnie jedną z takich rozmów „z ludem” rosyjskiego premiera. Nikomu nieznany organizator wybierze sobie 15 osób wedle własnego widzimisię , będzie miał dostęp do ich danych, a herszt rządu „przylansuje się” w mediach jako troskliwy Papa Smurf. Ostatecznie, represyjne przepisy i tak wejdą w życie.

    Czy lepiej, żeby w ogóle się nie spotkał? Najlepiej jakby to ludzie sami decydowali, ale rzecz jasna w „demokracji” nie jest to możliwe. Tak więc kto tak naprawdę skorzysta na takim spotkaniu z selekcją? Internauci czy premier?

    pankruk

    30 Styczeń, 2010 at 12:54


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: