harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

56 z 56.000?

with one comment

W czwartek odbyła się demonstracja przeciwko (przegłosowanej już przez sejm) reformie szkolnictwa wyższego. Termin kolidował z moim seminarium dyplomowym, ale po wyjaśnieniu mojego problemu zostałem z niego przez panią profesor zwolniony, co więcej pani profesor dziwiła się ze dziekan nie zarządził godzin dziekańskich dla całego wydziału tak żeby wszyscy mogli uczestniczyć w demonstracji.
Na facebooku widziałem że w akcji zamierza uczestniczyć część ludzi z mojej specjalizacji, nie rozumiałem czemu nie wszyscy. Ale nienaturalny, groteskowy i porażający jest dla mnie fakt że żadnego z nich nie zobaczyłem na demonstracji w której uczestniczyło ledwie ponad 50 osób. Na samym UW studiuje 56 tysięcy ludzi. Na pozostałych uczelniach co najmniej drugie tyle, nie mam pojęcia jaka jest ogólna populacja studentów w Warszawie. Z całą pewnością nie jest to trochę ponad 50 osób.
Spotkałem większość znanych mi anarchistów studiujących na UW. Temat reformy jest dla nas kontrowersyjny – uznajemy potrzebę radykalnych zmian na uczelniach i nie chcemy ani państwowej kontroli ani komercjalizacji i wcześniej czy później prywatyzacji uczelni. Protest przeciwko reformom, skierowany do prezydenta nie jest dla nas realną czy w jakimkolwiek sensowną metodą działa. A jednak pewnie 1/5 „tłumu” stanowili anarchiści i anarchistki gotowi odłożyć na bok swoje ideały byle by sprzeciwić się jeszcze gorszemu modelowi. Tymczasem większość studentów nie była zainteresowana obroną swoich własnego, bezpośredniego interesu.

Akcja była za słabo nagłośniona, na moim wydziale byłem jedyną osobą gotową wyłożyć parę złotych i poświęcić czas na skserowanie i rozwieszenie plakatów. Akcja odbywała się pod pustym pałacem prezydenckim (prezydent mieszka na powiślu we własnym mieszkaniu). Jednak na facebooku zgłosiło się ponad 5000 ludzi, w ciągu dnia paru grupom zajęciowym przypominałem o demonstracji, parę osób od razu mówiło że się nie pojawi bo ma inne „ważne” sprawy. Może nie należy ustalać akcji w porze kiedy leci „m jak miłość”?

Nie ma już życia akademickiego, nie ma kultury akademickiej czy studenckiej, zostały pogrzebane – nie sprawiają już problemów dziekanom, nikt nie protestuje, wszyscy się cieszą, a studenci biegają z wydziału do pracy i z powrotem na wydział. Jestem zgorszony, zniesmaczony i sfrustrowany.

Dlatego podejmuje projekt – w ciągu najbliższego miesiąca spróbuje stworzyć na swoim wydziale grupę która przyjmie za swoje zadanie zmian obecnego stanu rzeczy. Jeśli się uda pierwszymi wyznacznikami jej działania będzie zapewne zorganizowanie dyskusji/panelu z pracownikami naukowymi wydziału pedagogiki na temat komercjalizacji i jej patologicznych efektów oraz obalenie naszego fasadowego „samorządu”. W związku z tym, tymczasowo, minimalizuję swoją aktywność w innych projektach.
Jeżeli dopuścimy do komercjalizacji edukacji wyższej stracimy potężny potencjał wykształcenia krytycznego dyskursu którego tak brakuje w sferze publicznej, być może walka przeciwko próbie zabicia resztek akademickiej niezależności będzie polem na której się zrodzi…

Notatka z akcji na indymediach, dobry post na ten sam temat na blogu wulgarny marksizm, doceniam pojęcie clicktivism, zdecydowanie trzeba je zaadaptować.

Written by harce

19 Luty, 2011 @ 18:58

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. W książce Chomsky’ego, którą teraz czytam pada dosyć trafne spostrzeżenie na temat stagnacji jakichkolwiek inicjatyw mimo tego, że ludzie wiedzą, że COŚ nie działa jak powinno lub istnieje zagrożenie dla ich własnych interesów. Logicznie rzecz ujmując, wydawać by się mogło, że to wystarczy, aby ruszyli swoje szanowne cztery ltiery.

    Przytoczę cytat (pardon, że po angielsku):

    „There are situations where you can get
    everybody aware and on your side, and they still won’t be able to do anything (…) So the real awarness comes about through practice and experience. It’s not first you become aware and then start doing things. You become aware through doing things.”

    pankruk

    28 Luty, 2011 at 21:10


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: