harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Archive for the ‘inne blogi’ Category

Twój dom to teraz baza rakietowa

leave a comment »

Mieszkający w Londymie kolega, dziennikarz, najprawdopodobniej zostanie niedługo eksmitowany. Nie żeby skłotował czy coś, wręcz odwrotnie – umiarkowanie się szanuje i pracuje dla dyskusyjnej proweniencji serwisów informacyjnych więc stać go na czynsz.
Miał on czelność upublicznić informację o tym że na terenie jego osiedla z okazji olimpiady zamontowana zostanie przenośna wyrzutnia rakiet [1,2]. Później jeszcze wypowiadał się na ten temat dla mediów. Chociaż ciężko określić, może miarka przebrała się kiedy opublikował nagranie z niechronionymi wyrzutniami leżącymi sobie na osiedlu?.

Swoją drogą biorąc pod uwagę że Wielka Brytania jeszcze do niedawna uczestniczyła w działaniach wojennych w dwóch krajach, jak to się ma do zarzutów że partyzanci ostrzeliwują ich z budynków mieszkalnych albo kryją się w szpilach, szkołach, przedszkolach, na weselach, w kościołach/meczetach (ostatnio nie zbombardowane skreślić)?

Written by harce

7 Maj, 2012 at 20:53

Napisane w inne blogi

Tagged with , , ,

trim te dane

with 2 comments

parę osób śledzi mnie na mikroblogach; identi.ca i twitter, w tej chwili przeważnie na obu jest to samo bo uaktualniam je przy użyciu programu gwibber, jednak wbrew domyślmy ustawieniom obu używam własnego serwisu do skracania adresów stron, zresztą o ile identi.ca w duchu open source pozwala na wybranie jednej z preferowanych usług to twitter wciska nam swoje własne rozwiązanie.

kogo obchodzi jak skrócony jest adres? ku mojemu własnemu zaskoczeniu – mnie. mój stały powód do daleko posuniętego sceptycyzmu wobec usług komercyjnych polega na problemie uzależnienia się od takiej czy innej firmy. jeśli padnie gmail to połowa firm w dublinie jest sparaliżowana i nie wie jak sobie poradzić. jeśli zniknie serwis filmowy gdzie publikowało się swój materiał to traci się kopię swojej pracy (albo całość jeśli nie ma się kopii, widziałem taki przypadek), ale skracanie url to jeszcze ciekawsza sprawa bo skrócone url psują internet.

częściowo ten temat adresuje anglojęzyczna wikipedia w haśle link rot, bez problemu można znaleźć na ten temat sporo tekstów (1,2,3). streszczając: dane o prawdziwych adresach mogą zostać utracone wraz z zamknięciem komercyjnej usługi (cli.gs, chociaż pewnie było ich więcej, ale kogo to obchodzi….), w wyniku włamania linki mogą zostać przekierowane na inną stronę (znowu cli.gs), pośrednik (usługa skracania) dodaje nowe ogniwo do już złożonego zestawu DNSów i serwerów które mogą paść, przejmuje też informacje o ruchu, staje się takim MITM którego sami tam wciskamy.
długo moim rozwiązaniem było po prostu w miarę możliwości trzymanie się z dala od skracania linków, usługi takie jednak istnieją oczywiście nie bez powodu (por. Why do we even need URL Shorteners?), ale tym co zmieniło moje podejście był post na blogu usługi tr.im – tr.im to be Community-Owned.

oryginalnie zainteresował mnie sam fakt przejścia usługi na open source, ale ma to dalsze konotacje – przede wszystkim udostępnienie bazy danych co umożliwi budowanie alternatyw, ale też pokazuje inicjatywę 301works.org mającą zwalczać zjawisko link-rot jako kampanie PRową właścicieli bit.ly, czemu właściciel trima się przeciwstawił uspołeczniając swoje przedsięwzięcie. polecam lekturze i zachęcam do używania skolektywizowanego tr.im zamiast usług komercyjnych.

update: właśnie zauważyłem że wordpress też udostępnia usługę skracania linków o0

Written by harce

7 Październik, 2009 at 14:11

prasówka iran – technologia, rewolucje na twitterze i facebooku nie są fajne

with 4 comments

najpierw przez prawie tydzień była u mnie w odwiedzinach koleżanka, potem pracowałem a teraz raczej pochłania mnie to jak by tu shellowi popsuć szyki ale praktycznie od pierwszych wiadomości na ten temat zamierzałem zmontować opracowanie o wykorzystaniu internetu w rewolcie w iranie oraz pobliskich tematycznie wydarzeniach (cenzura/filtrowania itd). wszystko poniekąd w myśl przewrotnej koncepcji ‚pożytku z pedofila‚ – pedofile to strefa buforowa której nie szkoda stracić i nieźli kamikadze-testerzy technologii które mogą być przydatne dla społeczeństwa do obrony przed rządem – siłą rzeczy rewolty i państwa totalitarne w zbliżony sposób pokazują co się sprawdza a co nie. może brzmi to cynicznie ale wolę się uczyć na błędach innych niż później sam żałować, oczywiście też w żadnym wypadku nie porównuje jednych do drugich.
na opracowanie czasu nie mam więc zrzucę tu linki które mi miały do niego posłużyć – coś w rodzaju prasówki na temat tego co się ostatnio działo (głównie w irańskim) internecie;

zdnet – Iranian opposition launches organized cyber attack against pro-Ahmadinejad sites

threatchaos – Hactivism in action. Twitter being used to spread DDoS instructions.

twitter – TehranBureau

twitter – persiankiwi

wybiórcza – Rewolucja na ulicach, rewolucja na Twitterze

slashdot – Iran Moves To End „Facebook Revolution”

renesys – Strange Changes in Iranian Transit

slashdot – 20 Years After Tiananmen, China Stifles Online Dissent
szczególnie istotny – opisuje jak na rocznice Tiananmen chiny po prostu zamykają/blokują dostęp do ‚groźnych’ usług.

parturbacje – The Revolution will be Tweeted

slashdot – Is China Creating the World’s Largest Botnet Army?

cse.umich – Analysis of the Green Dam Censorware System

cryptome – Iran Protest and Police Photos

slashdot – German Parliament Enacts Internet Censorship Law

slashdot – Proposed Canadian Law Would Allow Warrantless Searches

slashdot – Man Attacked In Ohio For Providing Iran Proxies
dowód na to jak realna jest przestrzeń wirtualna

indymedia – Wieści z Iranu

indymedia – Podłoże irańskiej rebelii

raporty wybiórczej – Zamieszki w Teheranie

twitspam – Fake Iran election Tweeters
tropienie rządowej dezinformacji na twitterze

slashdot – The State of Iran’s Ongoing Netwar

slashdot – Statistical Suspicions In Iran’s Election

slashdot – A Black Day For Internet Freedom In Germany

wired Danger Room – Web Attacks Expand in Iran’s Cyber Battle (Updated Again)

nic o internecie bez anonim*

wired Danger Room – Iran: Before You Have That Twitter-Gasm….
w zasadzie zbywa całą teorię ‚twitterowej’ rewolucji

slashdot – Researchers Find Gaps In Iranian Filtering

slashdot – Best Handset For Freedom?
przydało by sie połączyć z informacjami o możliwościach analizy sieci komórkowych, pisałem o tym na blogu albo jest w delicious

emergent chaos – Chaos in Iran

dark reading – Researchers Build Anonymous, Browser-Based ‚Darknet’

mckeay – Green Dam stops a lot more than just Pr0n

wall streat jurnal – Iran’s Web Spying Aided By Western Technology

slashdot – Mass Arrests of Journalists Follow Iran Elections

eweek – Chinese Web Filtering Plans Come Under Attack

arbornetworks – Iran DDoS Activity: Chatter, Tools and Traffic Rates

isc.sans Iranian hacktivism
oba powyższe de facto analizują standardowe techniki haktywistyczne

register – Iranian hacktivists hand-crank DDoS attack

neteffect – More on the unintended consequences of DDoS attacks on pro-Ahmadinejad web-sites
przy poziomie scentralizowania irańskiej sieci pospolite ruszenie z atakami ddos nie ma sensu i blokuje i tak obcięte limity łącz

indymedia – Ręce precz od Irańczyków: analiza HOPI

wybiórcza – Irańska państwowa telewizja „udowadnia” – protesty zainicjowała BBC

slashdot – Could We Beam Broadband Internet Into Iran?
trochę ciekawych uwag ale głównie dyskusja polityczna

zdnet – Remote code execution exploit for Green Dam in the wild

patronus analytical – Twitter and disinformation in Iran
analiza struktur dezinformacyjnych na twitterze przy użyciu maltego

andrew hay – Protesting Using Computers != Cyberwar
nie czytam za dużo polskich mediów i nie wiem na ile tego używają ale pewnie dobrze odrazu to podkreślać

reuters – Pentagon approves creation of cyber command
biorąc pod uwagę w miarę świeże raporty na temat wojskowej inwigilacji ruchów społecznych wewnątrz USA (crytone/wikileaks) ciężko mi wierzyć że to tylko inicjatywa ‚na zewnątrz’. enter little brother

inquirer – Iranian hackers attack the US
n00bs

Cyberwar Guide To Helping The Iranian Protesters

wybiórcza – Apel w sprawie „zielonej zapory” w internecie
cenzura bywa niewygodna dla korporacji

indymedia – Siemens dostawcą sprzętu inwigilującego dla Iranu

przydało by się znaleźć anglojęzyczny post zachwycającego się jak wspaniałym i przydatnym do organizacji narzędziem jest facebook (zmiana przepisów w Kanadzie?)

harce – indymedia i grodzenie internetu
odpowiedź/komentarz do powyższego

moja zasadnicza konkluzja to konieczność rozwinięcia autonomicznych i zdecentralizowanych sieci które pozwoliły by ominąć rządową cenzurę, idealnie także z łączami przecinającymi granicę, oraz to że kluczowe jest przygotowanie jej zawczasu a nie obudzenie się z ręką w czymś niemiłym.
nie mam wątpliwości że niezależnie od zmian, każdy kolejny rząd będzie coraz bardziej cisnął w kierunku cenzury a obrazy z Irlandzkiej mieściny Rossport kolejny raz przypomniały mi jak blisko żyjemy od totalitarnej dyktatury; prawie wszystkie potrzebne elementy są już na miejscu, brakuje tylko większego konfliktu władzy ze społeczeństwem.

open wireless network
open mesh store
Netsukuku
w zasadzie to czego nam potrzeba

a yeah, i kilkadziesiąt zakładek mniej do ładowania :]

Written by harce

1 Lipiec, 2009 at 10:27

D-M-C-A, tararara D-M-C-A…

with 3 comments

niedawno głośno było o Bradzie Templetonie z EFF po tym jak koncern apple nie dopuścił do swojego sklepu aplikacji – czytnika rss przeznaczonego dla wiadomości electronic frontiers foundation tylko dlatego że jeden z linków prowadził do stworzonego przez Brada pastiszu „Upadku”, w którym, żeby było śmieszniej, Hitler próbuje przy użyciu DMCA zablokować właśnie pastisze „Upadku”. oficjalnym powodem było użycie słowa ‚fuck‚ (hehe link do youtuba)
Brad opisuje video i całą kwestię na swoim blogu i żeby dodać smaczku całej sytuacji podlinkowany tam inny przykład pastiszu ‚Upadku’ został przez googla wycięty na bazie praw autorskich (zrzut, zapis usunięcia na youtomb).

z tym większą przyjemnością oglądałem przygotowania i sukces operacji ponnytail czyli kolejnego rajdu porno na youtube. przedwczoraj po tym jak w (mniej więcej) zsynchronizowanym ataku na serwisie pojawiło się parę tysięcy klipów porno oznaczonych jako klipy gwiazd i wysoko ocenianych na wzajem przez uczestników akcji, administratorzy przez jakiś czas walczyli z rajdem przy użyciu standardowych metod, plus próbując podpuścić użytkowników forum 4chan z którego wyszedł atak do podawania linków do video po czym na jakiś czas ( nie wiem na ile dokładnie) youtube został zdjęty z sieci.

dla większości zaangażowanych motywacją było ‚for the lulz’ (co może być motywacją do całkiem sensownych działań vide ten wywiad) oraz odpłacenie koncernowi za masowe wykasowywanie klipów na bazie praw autorskich. akacja odbiła się szerszym echem w mediach (bbc, guardian), za jakiś czas może nawet polskie to zauważą ;]

w tym kontekście warto odesłać do wykładu o tutturu który wrzuciłem w poprzednim poście.

btw zdanie ‚I’m 12 years old and what is this?’ to internetowy mem na który kolejny raz łapią się (albo celowo wykorzystują) dziennikarze.

Written by harce

14 Czerwiec, 2009 at 11:57

daily powraca.

leave a comment »

daily

a więc jednak. recesja.

Written by harce

7 Październik, 2008 at 12:55

Napisane w inne blogi

DNA

with one comment

media radośnie trąbią o podłączeniu polski do „genetycznych” baz danych Interpolu, o temacie nie omieszkał napisać też Vagla ale najciekawszym elementem jest tutaj pierwszy komentarz. wyciągnięty zostaje w nim artykuł LA Times na który też ostatnio trafiłem ale przepadł jak dziesiątki innych na mojej todo list w kategorii tłumaczeń.

artykuł nosi tytuł „How reliable is DNA in identifying suspects?” [ang] i u Vagli trafnie streszcza go Marcin Gryszkalis w sposób następujący:

W skrócie – analityk z laboratorium kryminalistycznego znalazł w bazie (stanowej policji) dwa profile DNA zgadzające się w 9 punktach (loci), gdzie jeden należał do białego a drugi do czarnego mężczyzny. Typowo porównuje się 13 punktów o ile uda się zdobyć odpowiednią ilość materiału genetycznego poszukiwanego (!).

Ryzyko „fałszywych trafień” używane w sądach (amerykańskich) bazuje na tym co mówi FBI i jak niektórzy uważają jest mocno zaniżone.

FBI różnymi środkami próbowało blokować testy baz DNA, mimo to w kilku stanach przeprowadzono takie analizy. Przykładowe wyniki:

* 903 pary zgadzające się w 9 lub więcej punktach w bazie 220 tysięcy rekordów.
* 32 pary zgadzające się we wszystkich 13 punktach w bazie 30 tysięcy rekordów

jeżeli to kogoś interesuje owa laborantka nazywa się Kathryn Troyer (łatwiej znaleźć tak informacje). warto też podkreślić że FBI zdaje się bardzo usilnie blokować tego typu badania.

wracając do meritum: nie przystaje to do szacunku takiego trafienia podawanego przez FBI jako 1 do 113 miliardów. dalej, jeżeli znalazłem prawidłowe dane stosowany przez policję i interpol europejski standard ESS/ISSOL wymaga minimum „6 lub 7″(!) a maksimum 17 loci. (1,2).
co to oznacza w praktyce? że przy minimalnych wymaganiach tego standardu możliwe jest (chociaż jako niepełnosprawny matematycznie nie wyliczę prawdopodobieństwa) że znajdzie się osoba o tym samym profilu genetycznym. nie było by to problemem gdyby nie fakt że mowa o bazie interpolu dotyczącej mniejszych lub większych przestępstw co oznacza że przy odrobinie „szczęścia” i złej woli (czyli jak dla anarchistów: kiedy to tylko będzie możliwe) władze mogą w sposób na razie jeszcze uznawany za niepodważalny udowodnić inne przestępstwa których dana osoba nie popełniła, (ale popełniała je osoba o zbliżonym profilu genetycznym).

na dużo słabszych dowodach wsadza się ludzi do więzienia na bardzo długi czas vide Tomek Wilkoszewski, ostatnia notatka Sierpińskiego czy w końcu dla mnie znamienna nieudana próba uciszenia dziennikarza imc która nauczyła mnie co oznacza prawo i czemu służy policja.

tymczasem pozostaje czekać kiedy okaże się że ktoś zatrzymany podczas jakieś blokady czy innej akcji bezpośredniej dzięki cudownej bazie DNA został rozpoznany jako morderca z drugiego końca świata o czym z całą pewnością media uczynnie doniosą w przeciwieństwie do jego, równie (bardziej?) hipotetycznego uniewinnienia jak uczy doświadczenie.

Written by harce

1 Sierpień, 2008 at 00:12

gentryfikacja czy rewitalizacja

leave a comment »

na swoim blogu Laura opublikowała notkę na temat gentryfikacji przy okazji artykułu wybiórczej „Szanuj menela swego. Gentryfikacja czy rewitalizacja?„, zacząłem pisać komentarz, ale szybko stał się dłuższy od oryginalnego postu Laury więc chyba zasługuje na miejsce na blogu… no a tak poza tym znowu sobie skasowałem cały tekst i muszę pisać od nowa.

w swoim tekście Laura zrównuje i utożsamia rewitalizację z gentryfikacją; moim zdaniem nie powinno i nie musi tak być. o ile oczywiście ma rację jeśli chodzi o nazewnictwo używane przez władze miejskie czy firmy, które zawsze będą twierdzić że to co robią to rewitalizacja, o tyle moim zdaniem anarchiści i inne osoby zaangażowane społecznie powinny rozróżniać te dwa procesy i w rewitalizacji aktywnie uczestniczyć a gentryfikację aktywnie zwalczać.

żaby nakreślić jakieś definicję tych haseł w moim rozumieniu mógł bym to ująć tak:

rewitalizacja to proces który zachodzi za zgodą i z jak największym udziałem społeczności lokalnej, potencjalnie przeprowadzany dosłownie jej rękami. głównym celem jest polepszenie warunków życia danej społeczności.

gentryfikacja to proces który opiera się na pozorach rewitalizacji jednak jego głównym celem jest osiągnięcie z danego miejsca jak największych zysków na władz miejskich/korporacyjnych właścicieli

przykłady gentryfikacji prezentuje wspomniany artykuł z wyborczej, z bliższych (mi) mógł bym podać jeszcze dublin docklands (dublińskie doki) które właśnie są dla mnie przykładem udanego procesu tego typu; poprzez zawyżanie czynszów a w końcu bezpośredni wykup wyparto stamtąd tradycyjnie mieszkającą tam biedniejszą część mieszkańców dublina, starą zabudowę (z nielicznymi wyjątkami) wyburzono i postawiono apartamentowce i biurowce tworząc kolejną enklawę dla bogatych; całość wsparto kampanią PRową z niezłym rozmachem (począwszy na ściągnięciu Spencera Tunicka, przez organizację publicznych eventów takich jak „miejska plaża” i sporo różnych imprez kulturalnych aż po „korporacyjną sztukę” pokrywającą wszelkie płoty i wolne ściany pokazującą jak fajne i modne są doki).
innym przykładem może być np. próba zbudowania poparcia społecznego dla podobnej inwestycji pod hasłem „ratujmy skre!” (warszawa).

rewitalizacja z kolei jest dla mnie procesem jak najbardziej pożądanym, przebieg takiego „zdrowego” procesu dobrze opisuje pani Ewa Kipta w artykule „Społeczne oswajanie przestrzeni” i w takim właśnie procesie uczestniczy część warszawskich grup wolnościowych/antyautorytarnych przy projekcie rewitalizacji warszawskich szmulek; artykuł na indymediach oraz dłuższy na blogu warszawskiej anarchii

Written by harce

16 Lipiec, 2008 at 13:10