harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Posts Tagged ‘legalizacja

kolejne wezwania, kolejne przesłuchania.

4 Komentarze

Powyższe to wezwanie które przyszło na mój adres zameldowania. Policja postanowiła mnie ścigać za udział w demonstracji przeciw ich nielegalnej działalności którą z kolei nielegalnie próbowali rozbić. To pomimo że według rzecznika policji nie odbywała się tam żadna interwencja. Co więcej nikt z pośród kilkudziesięciu policjantów i policjantek których o to prosiłem nie był w stanie wskazać mi dowódcy akcji i wszyscy odmówili wylegitymowania się lub podania podstawy prawnej interwencji.
Za kolejną akcję wezwania jeszcze nie dostałem ale nie wątpię że dostane. Tydzień później pod skłotem Przychodnia policja już zgrzeczniała ale ‚szpila’ ta sama; ponownie policja planowo zatrzymywała jedną lub dwie „najbardziej agresywne osoby” które wylosowała z tłumu oraz odprowadzała w miarę możliwości pod kamerami „rannego funkcjonariusza”, w miarę możliwości oczywiście ładną, drobną, kobietę. Pechowo stałem przy dwóch „najbardziej agresywnych” na których znienacka rzucili się tajniacy zza pleców żeby wciągnąć przed kordon, mało sam nie zostałem najbardziej jednym z nich. Ale jak zwykle było to dwóch młodych aktywistów, takich najłatwiej zastraszyć, na mnie też tego próbowali swojego czasu. Zresztą zarzuty też pewnie będą mieli te same.

Na wszystkich takich akcjach w miarę możliwości pojawia się Andrzej, tak jak co roku przychodzę na współorganizowaną przez niego akcję która staje w gardle dowódcom warszawskiej policji jeszcze bardziej od działalności skłotersów.

Tak więc 1 maja rano, przed kongresem Palikota policja zatrzymała Andrzeja Dołeckiego, prezesa stowarzyszenia Wolne Konopie, który miał przemawiać na kongresie. Podobnie jak zatrzymano go przed kongresem na którym mieli ogłaszać współpracę WK i Palikota i wspólny start do sejmu przed wyborami. Podobnie jak rankiem przed akcją pod sejmem 2 miesiące temu kiedy policja przy okazji zatrzymała też kierowcę wana tak żeby na miejsce nie dotarło nagłośnienie i organizator. Ten sam system zastosowali przed ostatnim Marszem Wyzwolenia Konopi, kiedy na dwa dni przed policja rozpoczęła regularną łapankę na organizatorów, łącznie ze szturmem antyterrorystów na jeden z lokali organizacyjnych. 6 TIRów – platform muzycznych zablokowano pod pretekstem problemów technicznych. Dzięki dezorganizacji i prowokatorom udało im się oczernić kolejną masywną demonstrację, więcej o tym.
W tym roku na Marszu Wyzwolenia Konopi odbywającym się 26 maja Andrzeja nie będzie, dostał 3 miesiące „sankcji” czyli aresztu za jakąś absurdalną sprawę wyciągniętą z kapelusza.

Nie mam nastroju na manifesty, spisuje to tylko po to żeby nie milczeć. Chociaż problemem jest o że dyskurs „prześladowań” jest teraz okupowany przez wirtualną rzeczywistość komediantów z PiSu. Zresztą ruch anarchistyczny do tego stopnia przywykł że nikogo nie dziwią policyjne łapanki, normą są bezpodstawne zarzuty i aresztowania i powoduje że problemem jest zakomunikowanie realnej sytuacji celowej, motywowanej politycznie działalności aparatu represji. Zresztą jeśli chodzi o akcje przeciw WK to jest to dokładnie schemat według którego dezorganizowano opozycję w poprzednim systemie.
Ciekaw jestem co powiedziała by polska prawica gdyby spotkały ich takie, rzeczywiste, represje.

A i jeszcze w odniesieniu do najczęstszej krytyki środowisk wolnościowych – i nie wątpię że jeśli dojdzie do radykalizacji nastrojów społecznych na większą skalę nagle okrze się że możliwe są ustępstwa i depenalizacja marihuany tak jak rzucono alkohol do sklepów w dniu nabożeństwa dla młodzieży podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła 2. Może i jest to ‚hedonistyczny’ wycinek walki o prawo do samodecydowania, niemniej jest to część walki społecznej, jest to ruch poddawany stałym państwowym represjom za sprzeciw wobec ich arbitralnego modelu „sprawiedliwości”.

Tego samego dnia kiedy minister sprawiedliwości chce zalegalizować kłamstwa urzędników, mój przyjaciel ląduje w więzieniu za walkę o prawo do samostanowienia a ja siedzę z wezwaniem na komendę za sprzeciw wobec nielegalnej eksmisji. Jestem wkurwiony.

Written by harce

2 Maj, 2012 at 23:34

„Niech zapłoną znicze i komendy”

2 Komentarze

Policja próbuje się tłumaczyć że policjant który zastrzelił Maxwella Itoyi wcale nie powiedział do niego „zabije cię czarnuchu”, no i tamten uciekał. Albo nie, uczestniczył w zamieszkach. Albo nie, zaatakował policjanta. Albo nie jest video jak policjant ucieka, bynajmniej nie ciężko ranny po ataku, więc pewnie wymyślili coś nowego ale nie sprawdzałem jaka jest ostatnia wersja.

A w ramach kolejnej błyskotliwej akcji policji:

Artykuł na indykach zawiera cytat z wybiórczej (ostatnio wybiórcza cytowała też indyki)

(…) Od rana zatrzymaliśmy 15 osób, w tym 10 nieletnich, przy których znaleziono narkotyki – mówił w sobotę Maciej Karczyński, rzecznik policji. – Po zakończonej legalnej manifestacji ok. 300 osób przyszło pod śródmiejską komendę odbić zatrzymanych. Skandowali wyzwiska pod adresem policji. Poinformowaliśmy, że to zgromadzenie jest nielegalne i policjanci przystąpili do legitymowania. Zostali zaatakowani. Zatrzymaliśmy jeszcze 20 osób – mówi Karczyński.

gazeta.pl

Tak więc postraszyć ćpającymi dziećmi, narkomanami odbijającymi zatrzymanych, policja grzecznie legitymowała a tu znienacka zdradziecki atak. Brzmi lepiej niż informacja że ludzie przyszli po tym jak na ich oczach brutalnie zatrzymano dzieciaka bo podczas zawieruchy stał za blisko policjanta. I zdecydowanie lepiej niż gdyby powiedzieć wprost „mogliśmy poczekać aż się rozejdą ale woleliśmy pokazać kto tu rządzi”. Już dawno nie wiedziałem bardziej bezsensownej i absurdalnej akcji policji niż to pałowanie. Tłum grzecznie się odsuwał i cofał jak tylko zbliżyli się policjanci, większość jego uczestników spacyfikowała się na parę godzin wcześniej i nie wierze że godzinę później było by tam więcej niż kilka-kilkanaście osób. W nocy nie znalazł się nikt żeby odbierać wypuszczanych ludzi, co jest standardem przy akcjach anarchistycznych. A tak swoją drogą z gościem nadającym przez tubę siedzieliśmy kiedyś razem w areszcie.

Cóż. Na pocieszenie.

Written by harce

30 Maj, 2010 at 23:23

Napisane w anarchizm, represje

Tagged with , ,