harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Archive for the ‘media’ Category

Ciekawe rzeczy się dzieją w tym Poznaniu

leave a comment »

I nie chodzi mi w tej chwili o szturm z bronią maszynową na skłotersów jakiego nie widziano od czasu desantu komandosów na Ungdomshuset. To że policja robi wszystko co w jej mocy żeby zajmować się anarchistami mnie nie dziwi, w końcu rzadko kiedy reagujemy siłą, to bezpieczniej zwalczać aktywistów niż jakichś gangsterów i tak dalej, wiadomo.
Że prasa nie lubi anarchistów to w sumie równie oczywiste, działają filtry opisane w modelu propagandy Chomskiego i Hermana, zazwyczaj sprzeczne interesy itd. Ale dla większości mediów powstaje problem kiedy nie napisać się nie da, a do napisania źle też nie koniecznie jest podstawa. Nie przeszkadza to takim dziennikarzom jak na przykład pan Marcin Idczak z Głosu Wielkopolskiego (Polska the Times/Polskapresse), który nie dość że w tekście Poznań: Demonstrowali anarchiści i nacjonaliści neguje to co widzę na zdjęciu ponad nim (tzn że demonstracja antyfaszystowska się odbyła i przeszła przez miasto) oraz parę innych najwyraźniej niewygodnych faktów takich jak treść protestu itd, o których nie zapomina jeśli chodzi o drugą stronę to jeszcze publikuje go ostro grzebiąc przy dacie. Aktualnie; Data dodania: 2012-06-30 15:46:59 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-07-02 23:44:28. Biorąc pod uwagę że demonstracje skończyły się parę godzin temu, coś mi tu nie pasuje, chociaż że tekst napisano i opublikowano zgodnie z nimi gotów jestem uwierzyć.
Postanowiłem więc zobaczyć co jeszcze ciekawego Głos stworzył i mamy na przykład Anarchiści nie pozwalali właścicielowi wejść do budynku – mówi rzecznik KWP Andrzej Borowiak, w którym rzecznik policji ma w końcu szansę opowiedzieć jak było na prawdę bez złośliwych komentarzy prawników podkreślających że technicznie policja znowu łamała prawo. Dla równowagi jest też „Poznań: Skłot przy ul. Podgórze zlikwidowany. Anarchiści będą zajmować nowe lokale?” w którym napomina się że może rzeczywiście mają rację, ale za to można ich dobić dwoma niefortunnymi w tym kontekście wypowiedziami i pominąć cały kontekst. Oczywiście nie należy też odnotowywać nieścisłości pomiędzy wersami z obu artykułów.
Dla porównania i na pocieszenie materiał z lokalnej poznańskiej telewizji WTK która nieodmiennie zaskakuje mnie faktem że chyba jako jedna z niewielu redakcji zatrudnia jeszcze dziennikarzy i robi profesjonalne materiały nawet ze względnie małych wydarzeń – Squat do likwidacji.

Written by harce

1 Wrzesień, 2012 at 18:45

Napisane w anarchizm, media, represje, skłoting

Tagged with , ,

Technospołecznicy

leave a comment »

Nie mylić z organizatorami zaangażowanych rave-wów.

W czwartek odbyło się kolejne seminarium ZARSu, „Internet, oddolność, lokalność: techno społecznicy”. Tematem przewodnim był właśnie opublikowany raport „Technospołecznicy: nowa era mediów lokalnych”, stworzony przez Michała Danielewicza i Pawła Mazurka z Centrum Cyfrowego.

Raportu jeszcze nie miałem czasu przeczytać więc trochę notatek z prezentacji i rozmowy po niej;

Autorzy badania po kolei wrzucali w googla nazwy miejscowości <20.000 i szukali lokalnych serwisów informacyjnych nie będących strukturami większych projektów medialnych i będących serwisami PRowymi władz lokalnych. W sumie na pareset miast i miejscowości znaleźli niecałe 20 serwisów które spełniały ich kryteria, z tego wywiady przeprowadzili z autorami/autorkami 13 (w tym 3 kobiety z 2 serwisów). To zresztą trochę przerażające, jakoś zakładałem że każda mieścina już taki serwis posiada… Autorzy wytknęli problemy o których do teraz raczej nie myślałem, np. padająca co chwilę sieć (internet i elektryczna) które znacznie ograniczają możliwość wykorzystania tego medium.
Siłę serwisów lokalnych zgrabnie ujmują w trzech „i”:
• informacje:
∘ digitalizacja informacji analogowych
∘ mashup informacji z innych lokalnych źródeł (elektrownie, stan powodziowy, policja it)
• interakcja
• integracja
Co więcej serwisy stają się żywymi archiwami lokalnymi (niektóre mają już >10 letnią historię) i zazwyczaj sytuacja konfliktu z władzą lokalną. Do konfliktu zresztą często mniej lub bardziej świadomie zdają się dążyć, pozwala im się zdefiniować (brzmi insurekcjonistycznie ;P). Zresztą wśród przykładów pojawił włodarz obalony po 20 latach, to dość istotne w świetle problemów z tego typu władzą lokalną które często wypływają w dyskusjach u mnie na wydziale.
Wydaję mi się że paneliści trochę nie docenili natury konfliktów jakie wokół takich serwisów mogą wybuchać uznając konflikty w sądzie (opisywane przez Dorotę Głowacką z obserwatorium wolności mediów HFPC) za ich ‚najwyższą’ formę. Osobiście podejrzewam, i to samo zasugerowała już po spotkaniu osoba chcą taki serwis założyć, że finał większości takich konfliktów może być bliższy sztachetom niż ławom sądowym.

Główne potrzeby to według autorów raportu;
• szkolenia: warsztaty dziennikarskie i prawne
• szkolenia projektowanie, administracja, usability
• wymiana doświadczeń i dobrych praktyk
• wsparcie materialne, granty dla twórców stron
• stworzenie praktycznego poradnika dla osób które chciały by założyć lokalny portal w swojej miejscowości
• działanie skierowane do samorządów, promowanie współpracy

Problemy techniczne zresztą mogą bezpośrednio łączyć się z prawnymi, wydaje mi się że sporej części problemów prawnych autorzy serwisów mogli by uniknąć hostując swoje serwisy w stanach, zapewne parę zabezpieczeń zbliżonych do tych jakie wykształciły indymedia też było by na miejscu…

A kontynuując tą myśl to nad czym teraz się zastanawiam to czy jakimś rozwiązaniem takich serwisów, obniżeniem jednak wysokiego progu wejściowego do prowadzenia serwisu itd nie był by model radykalnej lokalizacji indymediów. Teoretycznie było by to możliwe po zrealizowaniu mitycznej już ‚rewitalizacji’ i pewnym dostosowaniu – stworzeniu możliwości prowadzenia hiperlokalnych serwisów informacyjnych… Myślę że jest tu spory potencjał na oddolne projekty społeczne, podczas gdy targetowane na ten ‚rynek’ rozwiązania komercyjne już padły.

btw w następnym numerze polityki Bendyk o hackathonach i prospołecznym hackowaniu (≠whitehatyzm!).

Written by harce

27 Kwiecień, 2012 at 18:53

Napisane w indymedia, internet, media

Tagged with , , ,

Argument na rzecz indymediów

3 komentarze

Manifest indymedia postuluje zatarcie granicy pomiędzy publikującymi i czytelnikami, zachęca do publicznej weryfikacji wiadomości, jednocześnie uświadamiając że każda informacja może być nieprawdziwa i warto ją sprawdzić. Niestety indyk przymiera – ludzie wolą przetworzoną papkę którą ktoś inny dla nich opracuje – po co myśleć, lepiej konsumować informacje. Okazjonalnie zdarza mi się wrzucać tu różne kaczki dziennikarskie z mediów korporacyjnych, ale razem dostanie się też cia na którym postulat podania linka ze źródłem wywołuje ataki furii redaktorów….

Godzinę temu onet opublikował tekst „USA: antygejowski senator okazał się być gejem„, pół godziny później „niezależny serwis informacyjny” CIA reklamujący się hasłem „masa krytycznych jednostek” publikuje tekst „USA: antygejowski senator okazał się być gejem„, będący (legalnym jeśli kogoś to obchodzi) streszczeniem wiadomości z onetu. Dla porównania warto zajrzeć na artykuł na ten sam temat z serwisu BBC; „US anti-gay rights senator Roy Ashburn comes out„.
O ile nie jestem pewien czy artykuł bbc był źródłem to warto zwrócić uwagę na datę; „23:35 GMT, Monday, 8 March 2010”. News z przed ponad roku, serwowany jakby nigdy nic na serwisach korporacyjnych i „alternatywnych”. W razie gdyby któryś z tekstów zniknął poniżej zrzuty.

Oczywiście ten tekst to głupota, zapewne większość radykalnych ‚homofobów’ cierpi na ciężki przypadek wyparcia, ale takie dowcipy mogą też doprowadzić do wyparowania 1.14 miliada dolarów, jak 3 lata temu przekonały się pewne linie lotnicze za sprawką programu crowlującego newsy dla googla – „Automated News Crawling Evaporates $1.14B„.

Written by harce

13 Marzec, 2011 at 21:01

Napisane w indymedia, internet, media

Tagged with , , , , , , ,

Irlandzka gazeta straszy polskim anarchistą-nożownikiem

with one comment

Irlandzka gazeta The Independet opublikowała w swoim niedzielnym wydaniu tekst „Polish ‚anarchist’ linked to Corrib gas pipeline protest” („Polski ‚anarchista’ połączony z protestami w Corrib”). Tekst pełen jest niedomówień, nieokreślonych źródeł i niepotwierdzalnych faktów, poniżej artykuł, tłumaczenie i rozpiska z moimi uwagami. Na wszystkie poniższe mogę przedstawić źródła/dowody.
W mojej opinii jest to kłamstwo niepoparte żadnymi dowodami, kolejny z serii artykułów mających na celu oczernić protesty przeciw rurociągowi i rafinerii w Corrib, Independent jest znany z ataków na aktywistów tej kampanii, jednak w tym wypadku strasznie polskim anarchistą-nożownikiem przekłada się bezpośrednio na anty-imigrancką histerię rosnącą w Irlandii i wpisuje się w ich tendencję do pisania o „polskich” obozach koncentracyjnych. Tekst wywołał już kontrowersję w irlandzkim internecie.

Jestem uczestnikiem kampanii Shell to Sea o której mowa (chociaż zdecydowanie nie prominentnym), mam kontakt z osobami zaangażowanymi w kampanię na miejscu które mogą potwierdzić że taka osoba nie istnieje, tak jak i mogę zrobić to jako uczestnik polskiego ruchu anarchistycznego. Mówiąc inaczej: mam absolutną pewność że ten artykuł to kłamstwo obrażające polaków i aktywistów shell to sea.

Polish ‚anarchist’ linked to Corrib gas pipeline protest

A Polish „anarchist” who served 10 years’ imprisonment for a knife killing and is linked to various „anti-capitalist” movements in Europe is emerging as one of the key organisers in the protest against the Corrib gas pipeline.

/ Polski „anarchista” który odsiedział wyrok 10 lat za zabicie nożem, zaangażowany w różne ruchy „antykapitalistyczne” w Europie, wyłania się jako jeden z głównych organizatorów w protestach przeciw rurociągowi w Corrib.

• nie ma żadnego znanego nam polskiego anarchisty który siedział by 10 lat za zabicie nożem
• do tego opisu mogła by pasować sprawa antyfaszysty Tomka Wilkoszewskiego jednak w 2007 jak i przez kolejne lata dalej był w więzieniu
• niestety żaden polak nie urasta do roli kluczowego organizatora Shell to Sea

Gardai are preparing for trouble as work begins on shore exploration work in preparation for the coming ashore of the pipeline. Despite massive delays caused by protesters, and repeated inquiries by An Bord Pleanala, it is hoped that the project is now in its final stages. Gas from Corrib will supply up to 60 per cent of Ireland’s gas needs. We now import 90 per cent of our gas from the UK, and this is likely to increase as the Kinsale Head field dries up.

/ Garda (policja), przygotowują się do problemów wraz z rozpoczynającymi się pracami eksploracyjnymi na brzegu, w przygotowaniu do budowy lądowej części rurociągu. Pomimo ogromnych opóźnień spowodowanych przez protestujących, i dochodzeń An Board Pleanala (biuro planistyczne) liczy się (nieokreślone osoby liczą…) że projekt jest teraz w ostatnich stadiach realizacji. Gaz z Corrib zapewni do 60 procent Irlandzkich potrzeb na gaz. Obecnie importujemy 90 procent naszego gazu z Wielkiej Brytanii i najprawdopodobniej potrzeba importu wzrośnie wraz z wysychaniem źródła w Kinsale Head.

• Irlandia oddała swoje zasoby i zniosła ograniczenia na eksport gazu także Shell może zdecydować się na sprzedaż gazu Irlandii ale równie dobrze może przepompować go do szkocji, są zwolnieni nawet z VAT do czasu zwrotu kosztów inwestycji

The Polish anarchist is believed to be a prominent figure in the European anarchist movement, which is targeting major international companies, and particularly those involved in energy supply. He was released from jail in Poland in 2007 and appears to have been travelling to and from Ireland since.

/ Polski anarchista jest uznawany za prominentną osobę w Europejskim ruchu anarchistycznym, który bierze na cel międzynarodowe korporacje szczególnie te zaangażowane w dostawy energii. Został zwolniony z więzienia w Polsce w 2007 i od wtedy jeździł do irlandii.

• międzynarodowy ruch anarchistycznie nie skupia się na koncernach energetycznych
• Wilkoszewski który mniej więcej pasował by do wcześniejszej historii w 2007 dalej był w więzieniu i nigdy nie był w Irlandii
• żaden polak nie jest w tej chwili zaangażowany w kampanię Shell to Sea w Irlandii bardziej niż poprzez rozdawanie ulotek

He has visited the protest camp in Rossport, Co Mayo, on at least two occasions in February and March, and is believed to have been there a number of times since.

/ Odwiedził obóz protestacyjny w Rossport, hrabstwo Mayo, co najmniej dwa razy w lutym i marcu, wierzy się też że był tam od wtedy szereg razy

• nie podano roku ale sam byłem jedynym polakiem na obozie w rossport lutym i marcu tego roku (mieszkałem tam przez parę miesięcy), w kwietniu wróciłem do Polski i od wtedy mnie tam nie było ale nie było tam też żadnych innych polaków

He was sentenced to 15 years’ imprisonment in Poland in 1997 after he was convicted of stabbing a youth to death during an incident which his supporters say was an attack on an anarchist commune by neo-Nazis. His supporters say the killing was an act of self-defence and that he was unfairly convicted. Under Polish penal law he was released after serving two-thirds of his sentence.

/ Został skazany na 15 lat więzienia w polsce w roku 1997 po tym jak został skazany za zabicie nożem młodej osoby podczas wydarzenia które wspierające go osoby określają jako atak neonazistów na anarchistyczną komunę. Wspierające go osoby twierdzą że był to akt samoobrony i został on nieuczciwie skazany. Zgodnie z polskim prawem został zwolniony po odsiedzeniu 2/3 swojego wyroku.

• w 1997 neonaziści i nacjonaliści zamordowali w polsce co najmniej 3 osoby (źródło) jednak nie znalazłem informacji na temat ataku na jakąkolwiek „anarchistyczną komunę”, nie znalazłem też informacji na temat zabitych neonazistów czy nacjonalistów
• Tomek Wilkoszewski był w więzieniu od 1996

The arrival of anarchists to fight the building of the pipeline and refinery in Mayo is yet another strange development in what appears to be a series of throwbacks to the Cold War era. The anarchists have so far devoted much of their energies to organising anti-globalisation and anti-capitalist protests to coincide with G20 meetings in European capitals and are seen as key troublemakers.

/ Dołączenie anarchistów do walki przeciw budowie rurociągu i rafinerii w Mayo jest kolejnym dziwnym rozwojem wypadków w tym co wygląda na serię odniesień do ery zimnej wojny. Anarchiści poświęcali dotąd większość swojej energii na organizacje anty-globalizacyjnych i anty-kapitalistycznych protestów przeciw spotkaniom G20 w Europejskich stolicach i są uważani za kluczowe osoby sprawiające problemy.

FUD
• anarchiści biorą udział w protestach przeciw temu rurociągowi od 10 lat i ta gazeta straszyła ich udziałem od lat
• anarchiści angażują się w protesty ‚ekologiczne’ od kiedy takie się wyróżnia

The anarchists are suspected of using encrypted messaging on the internet to organise trouble at the protests. The group the Pole is believed to be a prominent member of terms itself the Anarchist Black Cross. This name first emerged in Russia during the revolutionary period at the start of the 20th century. The anarchists became a relatively powerful movement until they were crushed by the Bolsheviks.

/ Anarchistów podejrzewa się o wykorzystywanie szyfrowanej komunikacji internetowej w celu organizacji problemów podczas protestów. Grupa której najprawdopodobniej istotnym członkiem jest Polak nazywa siebie Anarchistycznym Czarnym Krzyżem. Nazwa ta pojawiła się najpierw w Rosji podczas okresu rewolucyjnego na początku 20 wieku. Anarchiści byli relatywnie silnym ruchem do póki nie zostali zgnieceni przez bolszewików.

Anarchistyczny Czarny Krzyż to organizacja od ponad stu lat zajmująca się pomocą więźniom i ofiarom represji politycznych, powstał znacznie wcześniej niż Amnesty International w tym samym okresie co Czerwony Krzyż, więcej na polskiej stronie
• ACK jest grupą działającą w pełni oficjalnie i zajmuje się wysyłaniem listów, książek i organizowaniem wsparcia
• w polskich i europejskich strukturach nie ma nikogo pasującego do opisu
• ku mojej zgrozie i bólowi PGP czy nawet słabsze standardy szyfrowania dalej nie zostały szerzej zaimplementowane w komunikacji pomiędzy różnymi grupami anarchistycznymi ani wewnętrznie, z nielicznymi wyjątkami

Supporters of the Shell project in Mayo are angry at its targeting by international Left protesters but are angrier at the repeated delays forced by An Bord Pleanala inquiries. After more than a decade of delays mainly due to environmental inquiries, the project faces still further delays with the prospect of yet another public oral hearing this autumn.

/ Osoby wspierające projekt Shella w Mayo są złe że staje się on celem międzynarodowej lewicy angażującej się w protesty ale jeszcze bardziej na wielokrotne opóźnienia spowodowane przez dochodzenia An Board Pleanala. Po ponad dekadzie opóźnień głównie ze względu na badania środowiska projekt oczekuje kolejnych opóźnień z prawdopodobnym kolejnym rozpatrzeniem na jesień.

– JIM CUSACK
Sunday Independent

• An Board Pleanala jest planistyczną instytucją rządową pełniącą też funkcje nadzoru budowlanego
• na wiosnę zgłosili szereg zastrzeżeń do planów shella uznając planowany przebieg i konstrukcje lądowej części rurociągu za zagrażające życiu i zdrowiu mieszkańców oraz groźne dla środowiska
• zgłosiła też zastrzeżenia do nielegalnie zbudowanego fragmentu rurociągu o czym Cusack zapomina wspomnieć tak jak i o całej krytyce projektu i związanych z nim zagrożeniami

Written by harce

28 Lipiec, 2010 at 12:54

jak zbudować nastrój grozy

3 komentarze

onet opublikował materiał daily telegraph Bezsilna Europa który swoim podtytułem wykrzykuje

Aktywność lewicowych i anarchistycznych terrorystów i ekstremistów nasila się i rozszerza na coraz większe obszary Unii Europejskiej

odruchowo mam tendencje do sprawdzania kto jest targetem danego medium, w tym wypadku jest to elektorat brytyjskich konserwatystów, dlatego też nie specjalnie zaskakuje mnie ton i klimat artykułu po którym przeciętny człowiek może się spodziewać że zza dowolnego rogu wyskoczy na niego anarchista z jeszcze ociekającymi krwią dłońmi, no ale dla zabawy przejadę się po katalogu okropieństw które się nam zarzuca, począwszy od faktu że dla autorów najwyraźniej nie ma różnicy między anarchistami z jednej strony, bolszewikami-maoistami-trockistami i wszelką inną totalitarną komuną z drugiej i z trzeciej zwolennikami euro, najwyraźniej wszystkie 3 grupy w są mniej więcej równym stopniu winne za to że należy się bać.

We wrześniu w Grecji organizacja terrorystyczna Walka Rewolucyjna zdetonowała w samochodzie bombę przy gmachu ateńskiej giełdy. Filie CitGroup były w ciągu roku już dwa razy celem zamachów.

pierwsze to o ile mi wiadomo komuniści, podług wyszukanych naprędce informacji o zamachu ostrzegli na godzinę wcześniej (żadnych ofiar), i podejrzewam że filie citigroup atakowane były wiele więcej razy, tyle że przez anarchistów i zawsze wtedy kiedy są puste, podobnie bez żadnych ofiar/rannych – oczywiście wygodniej to zbić, brzmi jak by co chwilę wysadzono coś w powietrze samochodami pułapkami, konotacja z talibami – bezcenna

W grudniu zamaskowani ekstremiści zaatakowali rektora Uniwersytetu Ateńskiego w jego biurze, w rezultacie czego trafił on do szpitala z ranami głowy

chyba bardziej wierzę relacjom occupiedlondon, podług których rektor wychodząc z uniwersytetu wyglądał raczej na wkurzonego niż rannego, relację na temat szpitala pojawiły się tylko w prasie korporacyjnej. jedną z teorii było że rektor ma (podobno) problemy z sercem i przez stres mógł rzeczywiście w szpitalu wylądować. anarchiści/studenci co chwilę okupują greckie uniwersytety i nie wiem po co mieli by przy tym bić szefa uczelni (tym bardziej że jego pobicie było by świetną wymówką do szturmu dla policji)

W Mediolanie Nieformalna Federacja Anarchistyczna (FAI) umieściła niedawno dwa kilo dynamitu na uniwersytecie Bocconi, który jest we Włoszech symbolem wolnego rynku. FAI pozostawiła list grożący kapitalistom „krwawą łaźnią”.(blablabla)

ostatnio przepytana na ten temat koleżanka z włoch, członkini redakcji jednego z głównych magazynów anarchistycznych/wolnościowych mówi że we włoszech nikt nie wie kim niby jest FAI, i można by przypuszczać że po prostu są tak świetnie zakonspirowani gdyby nie fakt że włoski rząd ma spore doświadczenie w mordowaniu własnych obywateli w ramach taktyki eskalacji konfliktu (bomby na Piazza Fontana), a podkładanie bomby w tunelu którym przechodzą zwykli ludzie jest z perspektywy anarchistycznej po prostu bez sensu, gwarantuje natomiast świetnego kozła ofiarnego którego nikt nie będzie bronił.

W Hiszpanii anarchiści z Barcelony prowadzą kampanię przeciw bankomatom, supermarketom i firmom takim jak Manpower. Fale ataków przeżyły także Walencja i Galicja.

pozostaje się domyślać że albo bankomaty, supermarkety i filie manpower płoną albo walencja i galicja walczą z naporem ulotek i słabych ale rymowanych sloganów zapodawanych przez tubę. według infoshopu doszło do użycia tak groźnych narzędzi jak farba i klej (terroryzm?), chociaż manpower i jakieś banki potraktowano już bronią masowego rażenia w postaci młotków. swoją drogą biorąc pod uwagę zestawienie mam wrażenie że autor korzystał z tego samego źródła.

„Aktywność lewicowych i anarchistycznych terrorystów i ekstremistów nasila się i rozszerza na coraz większe obszary Unii Europejskiej” – twierdzi Europol.

według wyszukiwarki na stronie europolu jedyny tekst ze słowem „anarchista” to First Terrorism Situation and Trend Report of Europol released, który owszem, przypisuje „islamistom, separatystom, lewicowym i anarchistycznym” grupom 500 ataków, i odnotowuje aresztowanie 700 osób, ale po pierwsze dotyczy to roku 2006, po drugie biorąc pod uwagę za co sypią się obecnie oskarżenia o terroryzm nie zdziwił bym się gdyby było tam co najmniej 300 osób prowadzących rower po pijaku. wyżej cytowanego zdania w oświadczeniu prasowym nie widzę – tu możliwe że źródło jest inne, nie wiem.

Także Portugalia ma kłopoty. Trockistowsko-maoistowskie ugrupowanie Bloco okazało się trzecią siłą, zdobywając w czerwcowych wyborach 11 procent głosów.

rozumiem że ma kłopoty dlatego że 11% głosujących to idioci (nie żeby odróżniało ich to od reszty głosujących), chociaż domyślam się że autorowi nie podoba się że w systemie demokratycznym da się głosować na dowolna partię, mam nadzieję że portugalia szybko się zreflektuje i wprowadzi system dwupartyjny na wzór USA i UK. jak wyniki wyborów parlamentarnych przekładają się na anarchistyczny i lewacki terroryzm autor nie uściślił.

Odrodzenia się skrajnej lewicy nie można przypisywać tylko unii monetarnej, ale istnieje tu związek. Europejska Unia Monetarna zawsze była w kręgach lewicowych uważana za kapitalistyczny spisek. Pogląd ten może wprawdzie wydawać nam się dziwny, ale ludzie ci mają absolutną rację uważając, że biedota w niektórych krajach to ofiary tego eksperymentu.

jako osoba prowadząca dystrybucję Dublińskiej sekcji Federacji Anarchistycznej mogę zanegować pierwsze zdanie – fakt że sprzedajemy książki Bakunina i Kropotkina za euro nie zwiększył popytu. tymczasem paradygmaty pewnie trochę zmienił globalny kryzys ekonomiczny, ale choćby i miało się komuś przyznać rację, nawet częściowo, to warto zasugerować że wierzy w teorie spiskowe. jestem anarchistą. nie widzę w unii monetarnej kapitalistycznego spisku, widzę natomiast kapitalistyczny interes. dalszej bełkotliwo-ekonomicznej części tekstu komentować nie będę, to już nie moja bajka.

podsumowując – nie twierdzę że części działań szeroko rozumianego ruchu anarchistycznego nie można uznać za działalność „terrorystyczną”, chociaż np. w grecji gdzie odbywa się najwięcej takich ataków ruch cieszy się też największym poparciem (gdzieś ostatnio mi mignęła statystyka z czymś koło 20%, ale nie dla samych anarchistów i nie mogę tego teraz znaleźć) i każdy kto wiedzę opiera na czymś więcej niż korporacyjnych mediach (np. wychodzi na ulice) wie że ataki wymierzone są w konkretne symboliczne cele (Dlaczego młodzi palą banki, chociaż dziennikarz ewidentnie jest z tego niezadowolony), zdarzało się wręcz że wypłacali odszkodowania za spowodowane straty (Grecja: Anarchiści złożyli się na pomoc dla właścicielki spalonego kiosku). można do tego dodać piękny przykład jak historia kołem się toczy –

Proces trzydziestu (fr. Procès des trente) – proces, jaki odbył się w Paryżu między 6 sierpnia a 31 października 1894. Miał on na celu ukazanie w oczach opinii publicznej niebezpieczeństwa ze strony ruchu anarchistycznego i tym samym podtrzymanie poparcia dla ograniczających wolność prasy ustaw antyanarchistycznych. Na ławie oskarżonych zasiadło 30 osób, wśród których oprócz teoretyków i aktywistów anarchistycznych byli również zwykli przestępcy. […] Ostatecznie jednak ława przysięgłych skazała jedynie trzy osoby, pospolitych przestępców: […]. Anarchiści zostali uniewinnieni

źródło

punkt widzenia zależy od punktu siedzenia jak zwykł mawiać dziadek, bez uciekania się do manipulacji i kłamstw jak autor powyższego artykułu był bym w stanie napisać tekst udowadniający że rządy i korporacje to najgroźniejsi terroryści w europie, chociaż oczywiście nie mam się co spodziewać że wydrukuje go jakaś ‚poważna’ gazeta, Chomsky i Herman się kłaniają. nie mogę też liczyć że policje nagle przypomną sobie że mają bronić prawa a nie rządzących/bogatych, tak więc niedługo kolejne procesy 30, albo choćby i 6 z Belgradu

a na deser, znalezione przy okazji:

Odpowiedzialność za ten zamach wzięła na siebie organizacja Spisek Jąder Ognia w proklamacji opublikowanej na niezależnej stronie internetowej.

źródło

(chodzi oczywiście o Konspiracyjne Komórki Ognia)

Written by harce

13 Styczeń, 2010 at 06:18

akta redwatch

3 komentarze

wizyta koleżanki zajęła mnie na tyle skutecznie że nigdy ani słowem nie wspomniałem o opublikowaniu postanowienia o umorzeniu śledztwa w sprawie redwatch.

dokumenty pojawiły się na wikileaks, krótko potem informacja pojawiła się na CIA i indymediach – na indymediach jest to notatka publikującego z wikileaks, oraz na wykopie i blogu 5ta władza. kilkanaście dni później informacja pojawiła się na na wybiórczej/policyjni.pl

pod względem informacji o neonazistach najciekawsze są posty na indymediach i cia, ale do napisania tej notatki skłonił mnie artykuł wybiórczej:

Trzech autorów neofaszystowskiej strony już niedługo będzie mogło stanąć przed sądem. Jak wynika z akt, które wyciekły do Internetu prokuratura zakończyła śledztwo blokujące proces.

jak rozumiem jest jeszcze jedno (więcej?) dochodzeń w tej sprawie, oraz

W związku z tą sprawą prokuratura ma jednak jeszcze jeden problem. Do Internetu wyciekło trzydzieści stron akt prokuratorskich. Zawierają one dane osobowe zarówno oskarżonych jak i poszkodowanych, ich adresy i numery telefonów. Jak się dowiedzieliśmy Prokuratura Okręgowa zamierza wszcząć postępowanie sprawdzające w tej sprawie.

czyli po tym jak ustalono że kilkudziesięciu neonazistów działających w ramach nielegalnej organizacji jest niewinnych prokuratura zabierze się za osobę która opublikowała te dane (z urzędu?). domyślam się że jest to zgodne z prawem ale nie brzmi przez to lepiej…
ciekawe czy zapukają teraz do indymediów i wikileaks (w stylu rodem z USA?).

tymczasem całość dokumentów warto przeczytać chociażby po to żeby dowiedzieć się że można nie zostać skazanym za wysyłanie pogróżek czy praktycznie cokolwiek innego robionego przez komórkę czy sieć jeśli naszego komputera lub komórki często użyczamy znajomym i nie pamiętamy którym… co pan na to panie Vagla?

chciał bym kiedyś zrobić zestawienie wyroków jakie przeciętnie otrzymują faszyści/neonaziści względem antyfaszystów/anarchistów, mam wrażenie że jest tu spora dysproporcja.

update: notka na ten temat pojawiła się też w serwisie Vagla prawo i internet, jak widać czujne androidy są w stanie przechwycić wiadomości zaskakująco szybko, tym bardziej powinny niepokoić uwagi Vagli na temat tempa procesów legislacyjnych (o których wspomina w tym wywiadzie).
odpowiedź Vagli na moje wołanie na głuszy brzmi „domniemanie niewinności” czego sobie i wam na przyszłość życzę. nie wiem czy tylko ja przestałem w ogóle brać tą ‚instytucję’ pod uwagę jeśli chodzi o sądy?

update 30.11.09: dziennik internautów, i komentarz oddający moje nastawienie;

„Przynajmniej wiadomo jakie są priorytety. Za skopiowanie pliku mp3 kradzież komputera w majestacie „prawa”, za namawianie do zabójstwa umorzenie.”

Written by harce

29 Listopad, 2009 at 18:01

kryzys

with one comment

Kryzys ciężko dotknął Europę Wschodnią, ale nie załamał wiary regionu w gospodarkę rynkową – przynajmniej jeszcze nie. Wprawdzie rządy znalazły się pod intensywną presją finansową, żaden w radykalny sposób nie zszedł z drogi pro-rynkowych reform, które nastąpiły po upadku komunizmu 20 lat temu.

Ponieważ jednak bezrobocie i liczba bankructw rosną, prawdziwy test jeszcze przed nami. W ciągu najbliższych 12 miesięcy odbędzie się seria wyborów, w tym parlamentarne na Węgrzech i w Czechach i prezydenckie w Polsce.

“Jak na razie populizm w Europie Wschodniej znajduje się pod kontrolą”, mówi Katinka Barysch, wicedyrektor Centre for European Reform. „Ponieważ jednak bezrobocie rośnie szybko, a rządy mają zbyt mało pieniędzy, by temu zaradzić, wybory, które mają się odbyć w wielu krajach, mogą zaowocować rządami obiecującymi ochronę, a nie tłumaczącymi potrzebę ekonomicznej zmiany”.

Europa Wschodnia przetestuje system rynkowy

jakoś mnie dotknął ten populizm. nie żebym spodziewał się więcej po ludziach dla których ostoją wiedzy na temat tego jak powinny funkcjonować społeczeństwa są banki, ale jednak. warto zauważyć że standardowo fakt że „niewidzialna ręka” coś nie daje rady mają naprawiać rządy.

nagłówki znowu zaczynają wpadać w ton „kryzys, wszyscy umrzemy!”, co oznacza że niedługo kryzys może „wrócić” w pełni (kwestię „sentymentów rynku” uroczo przedstawiają panowie John Bird i John Fortune), tymczasem bezrobocie w polsce w grupie wiekowej do 25 lat sięga oficjalnie 20% (źródło), będzie się działo.
zgodnie z moim niepisanym planem zamierzałem wrócić do warszawy zanim to wszystko z przeproszeniem pierdolnie. teraz zastanawiam się czy zdążę.

update: dopiero teraz zauważyłem że komentarz na ten sam temat pojawił się dzień wcześniej na Perturbacjach – polecam.

Written by harce

28 Listopad, 2009 at 02:48

Napisane w anarchia, media

Tagged with , ,