harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Archive for the ‘represje’ Category

Ciekawe rzeczy się dzieją w tym Poznaniu

leave a comment »

I nie chodzi mi w tej chwili o szturm z bronią maszynową na skłotersów jakiego nie widziano od czasu desantu komandosów na Ungdomshuset. To że policja robi wszystko co w jej mocy żeby zajmować się anarchistami mnie nie dziwi, w końcu rzadko kiedy reagujemy siłą, to bezpieczniej zwalczać aktywistów niż jakichś gangsterów i tak dalej, wiadomo.
Że prasa nie lubi anarchistów to w sumie równie oczywiste, działają filtry opisane w modelu propagandy Chomskiego i Hermana, zazwyczaj sprzeczne interesy itd. Ale dla większości mediów powstaje problem kiedy nie napisać się nie da, a do napisania źle też nie koniecznie jest podstawa. Nie przeszkadza to takim dziennikarzom jak na przykład pan Marcin Idczak z Głosu Wielkopolskiego (Polska the Times/Polskapresse), który nie dość że w tekście Poznań: Demonstrowali anarchiści i nacjonaliści neguje to co widzę na zdjęciu ponad nim (tzn że demonstracja antyfaszystowska się odbyła i przeszła przez miasto) oraz parę innych najwyraźniej niewygodnych faktów takich jak treść protestu itd, o których nie zapomina jeśli chodzi o drugą stronę to jeszcze publikuje go ostro grzebiąc przy dacie. Aktualnie; Data dodania: 2012-06-30 15:46:59 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-07-02 23:44:28. Biorąc pod uwagę że demonstracje skończyły się parę godzin temu, coś mi tu nie pasuje, chociaż że tekst napisano i opublikowano zgodnie z nimi gotów jestem uwierzyć.
Postanowiłem więc zobaczyć co jeszcze ciekawego Głos stworzył i mamy na przykład Anarchiści nie pozwalali właścicielowi wejść do budynku – mówi rzecznik KWP Andrzej Borowiak, w którym rzecznik policji ma w końcu szansę opowiedzieć jak było na prawdę bez złośliwych komentarzy prawników podkreślających że technicznie policja znowu łamała prawo. Dla równowagi jest też „Poznań: Skłot przy ul. Podgórze zlikwidowany. Anarchiści będą zajmować nowe lokale?” w którym napomina się że może rzeczywiście mają rację, ale za to można ich dobić dwoma niefortunnymi w tym kontekście wypowiedziami i pominąć cały kontekst. Oczywiście nie należy też odnotowywać nieścisłości pomiędzy wersami z obu artykułów.
Dla porównania i na pocieszenie materiał z lokalnej poznańskiej telewizji WTK która nieodmiennie zaskakuje mnie faktem że chyba jako jedna z niewielu redakcji zatrudnia jeszcze dziennikarzy i robi profesjonalne materiały nawet ze względnie małych wydarzeń – Squat do likwidacji.

Written by harce

1 Wrzesień, 2012 at 18:45

Napisane w anarchizm, media, represje, skłoting

Tagged with , ,

Lokalne wizje na komendzie

leave a comment »

Byłem dziś na przesłuchaniu jako podejrzany o popełnienie wykroczenia poprzez udział w „zbiegowisku” w obronie Elby.
Zaczęliśmy od trudnej relacji – ku mojemu zaskoczeniu rzeczywiście przekazano mój telefon w którym zaraz po otrzymaniu wezwania spontanicznie sugerowałem bliżej nieokreślonej policji pod wskazanym numerem żeby raczyła zapoznać się z wyrokiem odnośnie demonstracji spontanicznych i nie próbowała nas penalizować wbrew duchowi wyznawanego przez nich prawa. Wbrew pozorom powstrzymałem się wtedy od słów powszechnie uważanych za obelżywe. Niemniej nie zdążyłem, zgodnie z zapowiedzią, wydrukować podstawy prawnej moich wynurzeń żeby je dziś przedstawić, tak więc policja pozostaje w mroku. Warto zauważyć że moją ponawianą sugestie że mam na pendrivie stosownego pdfa zostały zbyte milczeniem, nie wiem czy to przejaw (rozsądnej) procedury, rozsądku, czy jakiejś mojej teczki…
Niemniej Pani aspirant była gotowa odpuścić mi puste obietnice, pendriva i pół godzinne spóźnienie, nie podzieliła natomiast mojego entuzjazmu jeśli chodzi o przesłuchania. Przy pierwszej serii pytań odpowiadała dość zdawkowo, chociaż merytorycznie. Udało się ustalić między innymi, czego nie potrafili wydusić policjanci przyłapani na gorącym uczynku, że akcją jednak ktoś dowodził i najwyraźniej był to młodszy inspektor „komisarz” Zalesiński, a na miejscu był też każdy okoliczny komendant (w tym momencie odniosłem wrażenie że pod Elbą walczyliśmy z policyjnym flashmobem). W każdym bądź razie pozyskane w ten sposób zeznania skrupulatnie zanotowałem w swoim mały a’la policyjnym notesiku ku pewnej konsternacji drugiej strony.
Stan ten jednak nie trwała długo, aspirant przejęła inicjatywę przystępując do procedury. W równie sprawnej kontrze szybko zepsułem zabawę oświadczają że jedyne co mogę zeznać to że odmawiam składania jakichkolwiek zeznań łącznie z tym czy uważam się za winnego czy nie. O ile pierwsza część została zaakceptowana ostatnia była najwyraźniej zupełnie nietaktowa i wymagała osobnej adnotacji na formularzu. Faux pass okazało się też samowolne skreślenie pustych pól których pani aspirant nie raczyła sama skreślić. Co ciekawe znacznie mniejszy opór wywołało dołączenie do zeznań uwagi że żądam ukarania dowodzących nielegalną eksmisją i próbą rozbicia legalnej demonstracji.
We wzruszająco nostalgicznym flashbacku dowiedziałem się też że pani aspirant była dzielnicową kiedy jeszcze istniała Fabryka, to nagranie nie prezentuje jakichkolwiek odstępstw od procedury, a kopanie dziewczyny w ciąży w ogóle nie miało miejsca bo mnie tam nie było.

Podsumowując;

  • dobrze że nie marnowałem czasu na pożyczenie tuby bo na komendzie i tak chyba nie było nikogo więcej żeby docenić przygotowany przeze mnie repertuar…
  • komenda jest w ślicznie odnowionym budynku, zaraz koło tragicznie wyglądającej biblioteki
  • Elba nie zginie
  • postanowiłem że przynajmniej na razie na wszelkie działania zaczepne ze strony policji będę odpowiadał eskalacją sytuacjonizmu. ma to porównywalne efekty z traktowaniem ich ‚serio’ a pozwala odczytywać ich absolutny brak zrozumienia w bardziej dobroduszny sposób
  • Andrzej dalej siedzi zamknięty, dalej żądamy jego bezwarunkowego uwolnienia, nie będziemy negocjować z terrorystami
  • Written by harce

    7 Maj, 2012 at 20:06

    kolejne wezwania, kolejne przesłuchania.

    with 4 comments

    Powyższe to wezwanie które przyszło na mój adres zameldowania. Policja postanowiła mnie ścigać za udział w demonstracji przeciw ich nielegalnej działalności którą z kolei nielegalnie próbowali rozbić. To pomimo że według rzecznika policji nie odbywała się tam żadna interwencja. Co więcej nikt z pośród kilkudziesięciu policjantów i policjantek których o to prosiłem nie był w stanie wskazać mi dowódcy akcji i wszyscy odmówili wylegitymowania się lub podania podstawy prawnej interwencji.
    Za kolejną akcję wezwania jeszcze nie dostałem ale nie wątpię że dostane. Tydzień później pod skłotem Przychodnia policja już zgrzeczniała ale ‚szpila’ ta sama; ponownie policja planowo zatrzymywała jedną lub dwie „najbardziej agresywne osoby” które wylosowała z tłumu oraz odprowadzała w miarę możliwości pod kamerami „rannego funkcjonariusza”, w miarę możliwości oczywiście ładną, drobną, kobietę. Pechowo stałem przy dwóch „najbardziej agresywnych” na których znienacka rzucili się tajniacy zza pleców żeby wciągnąć przed kordon, mało sam nie zostałem najbardziej jednym z nich. Ale jak zwykle było to dwóch młodych aktywistów, takich najłatwiej zastraszyć, na mnie też tego próbowali swojego czasu. Zresztą zarzuty też pewnie będą mieli te same.

    Na wszystkich takich akcjach w miarę możliwości pojawia się Andrzej, tak jak co roku przychodzę na współorganizowaną przez niego akcję która staje w gardle dowódcom warszawskiej policji jeszcze bardziej od działalności skłotersów.

    Tak więc 1 maja rano, przed kongresem Palikota policja zatrzymała Andrzeja Dołeckiego, prezesa stowarzyszenia Wolne Konopie, który miał przemawiać na kongresie. Podobnie jak zatrzymano go przed kongresem na którym mieli ogłaszać współpracę WK i Palikota i wspólny start do sejmu przed wyborami. Podobnie jak rankiem przed akcją pod sejmem 2 miesiące temu kiedy policja przy okazji zatrzymała też kierowcę wana tak żeby na miejsce nie dotarło nagłośnienie i organizator. Ten sam system zastosowali przed ostatnim Marszem Wyzwolenia Konopi, kiedy na dwa dni przed policja rozpoczęła regularną łapankę na organizatorów, łącznie ze szturmem antyterrorystów na jeden z lokali organizacyjnych. 6 TIRów – platform muzycznych zablokowano pod pretekstem problemów technicznych. Dzięki dezorganizacji i prowokatorom udało im się oczernić kolejną masywną demonstrację, więcej o tym.
    W tym roku na Marszu Wyzwolenia Konopi odbywającym się 26 maja Andrzeja nie będzie, dostał 3 miesiące „sankcji” czyli aresztu za jakąś absurdalną sprawę wyciągniętą z kapelusza.

    Nie mam nastroju na manifesty, spisuje to tylko po to żeby nie milczeć. Chociaż problemem jest o że dyskurs „prześladowań” jest teraz okupowany przez wirtualną rzeczywistość komediantów z PiSu. Zresztą ruch anarchistyczny do tego stopnia przywykł że nikogo nie dziwią policyjne łapanki, normą są bezpodstawne zarzuty i aresztowania i powoduje że problemem jest zakomunikowanie realnej sytuacji celowej, motywowanej politycznie działalności aparatu represji. Zresztą jeśli chodzi o akcje przeciw WK to jest to dokładnie schemat według którego dezorganizowano opozycję w poprzednim systemie.
    Ciekaw jestem co powiedziała by polska prawica gdyby spotkały ich takie, rzeczywiste, represje.

    A i jeszcze w odniesieniu do najczęstszej krytyki środowisk wolnościowych – i nie wątpię że jeśli dojdzie do radykalizacji nastrojów społecznych na większą skalę nagle okrze się że możliwe są ustępstwa i depenalizacja marihuany tak jak rzucono alkohol do sklepów w dniu nabożeństwa dla młodzieży podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła 2. Może i jest to ‚hedonistyczny’ wycinek walki o prawo do samodecydowania, niemniej jest to część walki społecznej, jest to ruch poddawany stałym państwowym represjom za sprzeciw wobec ich arbitralnego modelu „sprawiedliwości”.

    Tego samego dnia kiedy minister sprawiedliwości chce zalegalizować kłamstwa urzędników, mój przyjaciel ląduje w więzieniu za walkę o prawo do samostanowienia a ja siedzę z wezwaniem na komendę za sprzeciw wobec nielegalnej eksmisji. Jestem wkurwiony.

    Written by harce

    2 Maj, 2012 at 23:34

    „Niech zapłoną znicze i komendy”

    with 2 comments

    Policja próbuje się tłumaczyć że policjant który zastrzelił Maxwella Itoyi wcale nie powiedział do niego „zabije cię czarnuchu”, no i tamten uciekał. Albo nie, uczestniczył w zamieszkach. Albo nie, zaatakował policjanta. Albo nie jest video jak policjant ucieka, bynajmniej nie ciężko ranny po ataku, więc pewnie wymyślili coś nowego ale nie sprawdzałem jaka jest ostatnia wersja.

    A w ramach kolejnej błyskotliwej akcji policji:

    [blip.tv ?posts_id=3709939&dest=-1]

    Artykuł na indykach zawiera cytat z wybiórczej (ostatnio wybiórcza cytowała też indyki)

    (…) Od rana zatrzymaliśmy 15 osób, w tym 10 nieletnich, przy których znaleziono narkotyki – mówił w sobotę Maciej Karczyński, rzecznik policji. – Po zakończonej legalnej manifestacji ok. 300 osób przyszło pod śródmiejską komendę odbić zatrzymanych. Skandowali wyzwiska pod adresem policji. Poinformowaliśmy, że to zgromadzenie jest nielegalne i policjanci przystąpili do legitymowania. Zostali zaatakowani. Zatrzymaliśmy jeszcze 20 osób – mówi Karczyński.

    gazeta.pl

    Tak więc postraszyć ćpającymi dziećmi, narkomanami odbijającymi zatrzymanych, policja grzecznie legitymowała a tu znienacka zdradziecki atak. Brzmi lepiej niż informacja że ludzie przyszli po tym jak na ich oczach brutalnie zatrzymano dzieciaka bo podczas zawieruchy stał za blisko policjanta. I zdecydowanie lepiej niż gdyby powiedzieć wprost „mogliśmy poczekać aż się rozejdą ale woleliśmy pokazać kto tu rządzi”. Już dawno nie wiedziałem bardziej bezsensownej i absurdalnej akcji policji niż to pałowanie. Tłum grzecznie się odsuwał i cofał jak tylko zbliżyli się policjanci, większość jego uczestników spacyfikowała się na parę godzin wcześniej i nie wierze że godzinę później było by tam więcej niż kilka-kilkanaście osób. W nocy nie znalazł się nikt żeby odbierać wypuszczanych ludzi, co jest standardem przy akcjach anarchistycznych. A tak swoją drogą z gościem nadającym przez tubę siedzieliśmy kiedyś razem w areszcie.

    Cóż. Na pocieszenie.

    Written by harce

    30 Maj, 2010 at 23:23

    Napisane w anarchizm, represje

    Tagged with , ,

    Policja!? Gdzie moje 3k funtów?

    with one comment

    Dzięki publikacji na indymediach „Londyn: policja zapłaci odszkodowanie za nielegalny nalot” dowiedziałem się o bardzo fajnej akcji którą inaczej bym przegapił – dwóm osobom udało się wywalczyć odszkodowanie za bezpodstawne aresztowanie i sposób traktowania podczas tegoż. Chodzi o masowe aresztowanie podczas nielegalnej eksmisji skłotu na Earl Street które mnie też dotknęło; mój udział w tych protestach i samą eksmisję opisywałem w poście „G20/londyn od środka„). O tyle mnie to zaskoczyło że po polskich doświadczeniach (np. prokurator przyznający że policjant kłamał w zeznaniach i nie wszczynający sprawy z urzędu) nawet nie wpadłem na to żeby złożyć zażalenie, ale skoro pojawia się opcja na uszczuplenie budżetu londyńskiej policji być może nawet o ćwierć miliona funtów myślę że warto jej spróbować. Szybko zniechęci ich to do wymachiwania pałami następnym razem… Materiał video z channel4 przedstawia dwa krótkie nagrania ze środka, zaraz potem policja postanowiła zniszczyć dwie kamery, w tym francuskiej video aktywistki – wiadomo – przezorny zawsze ubezpieczony.

    update 11:00
    Zapomniałem dodać linka do artykułu na temat bonusów od policji opublikowanego w serwisie crimethink.

    exploitable!

    Written by harce

    24 Marzec, 2010 at 00:57

    Napisane w anarchizm, indymedia, represje, skłoting

    Tagged with , , ,

    video rozbrat

    with 5 comments

    Aktywiści rozbratu opublikowali video-zaproszenie na akcje w obronie skłotu:

    [blip.tv ?posts_id=3332228&dest=-1]

    Tymczasem próbujemy zebrać pełną ekipę do produkcji reportażu na żywo z akcji wokół rozbratu – prezenter, dźwiękowiec, montażysta na pokładzie tylko z kamerzystą jeszcze marnie stoimy (chodzi o semi-profesjonalny/profesjonalny sprzęt z wejściem na XLR, bo inaczej nie ma sensu się bardziej przy dźwięku starać…), nie zależnie od tego czy znajdziemy osobnego czy ja się przesiądę jakąś pożyczoną na kamerę (mój canon XL1S znów zdechł) planujemy w miarę możliwości publikować codzienne raporty video – myślę że jest to konieczne biorąc pod uwagę żenujący poziom informacji w mediach.

    Dlaczego potrzeba niezależnej ‚transmisji’? Wystarczy porównać „prawdy” w mediach odnośnie ostatniej akcji kolektywu rozbrat pod halą międzynarodowych targów poznańskich podczas kongresu samorządowców: wp.pl, wybiórcza 1,2, głos wielkopolski, radio markury 1, 2, mmpoznań, cia, indymedia itd. Oczywiście jak zwykle rzecznik prasowy policji jest nadzwyczaj kreatywny, ale pamiętam jak warszawski zapewniał że osobiście widział jak rzucałem kamieniami… dalej żałuje że nie wytoczyłem mu sprawy za zniesławienie, może to chociaż trochę to opanuje tych hipokrytów.

    Fakt że Grobelny miał czelność nawet wspomnieć o „społeczeństwie obywatelskim” w swojej przemowie jest szczytem bezczelności – zignorował wszystkie zastrzeżenia do planu zagospodarowania przestrzennego i wbrew protestom bez żadnej dyskusji forsuje preferowaną przez siebie i jak znam życie popartą własnym interesem wizję Sołacza…

    update: 11 marca
    mamy potwierdzoną jedną montażystkę i kolejnego montażystę jak dojdzie do siebie, załatwione bardzo dobrze zlokalizowane studio/bazę wypadową, parę standardowych kamkorderów i jak się uda jeden semi-profesjonalny którego szukałem tylko dalej brakuje porządnego kamerzysty

    Written by harce

    9 Marzec, 2010 at 17:00

    ciężko być nazistą

    leave a comment »

    przy okazji sprawdzania info na temat demonstracji na którą zaraz idę (anarchistyczna demonstracja przeciwko rządowym represjom i więzieniom na sylwestra – przynajmniej nie banalna najebka :D) odkryłem coś co przegapiłem w trakcie 26C3 – shakowano główny sklep z nazistowskimi ubraniami w niemczech – thorsteinar.de [de.indymedia, wiki 26C3) i opublikowano pełną bazę danych (listę jego klientów, roczne przychody itd).
    w danych może być parę osób które nazistami nie są tylko bardzo źle wybrały dostawce ubrań, jest trochę ludzi z polski itd… jutro puszcze art na polskiego indyka, albo coś.

    swoją drogą na publikacje na wikileaks czeka też 10+ baz danych z różnych nazistowskich stron, o czym zresztą pisał już nawet the register, ale jako że wikileaks pilnie potrzebuje wsparcia finansowego, materiały dalej nie zostały opublikowane

    mam jeszcze ze 2-3 nieopublikowane posty ad konferencji ccc, postaram się to nadrobić jak tylko dotrę (w końcu) do dublina.

    Written by harce

    31 Grudzień, 2009 at 20:54