harce

harce 1. «swawolna zabawa» 2. «popisy zręczności i gonitwy w jeździe konnej» 3. «sz»

Archive for the ‘indymedia’ Category

lol polandleaks

leave a comment »

W mediach poszła informacja o powstaniu „polskiego wikileaks” w postaci polandleaks.org. Oczywiście dziennikarze nic nie sprawdzają, ani nie skonsultują z nikim kto zna się na temacie, repreintowanej ze szmatławca informacji. Na temat wypowiedział się już niebezpiecznik;

Niestety, w serwisie nic więcej nie znajdziemy o tej “gwarancji pełnej anonimowości”. Jedyny kontakt do redakcji serwisu PolandLeaks prowadzi na darmową skrzynkę pocztową w …Nowej Zelandii. Brak jakichkolwiek kluczy GPG, brak poradników jak w bezpieczny sposób przesłać do serwisu “gorące” dokumenty.

Domena PolandLeaks.org została zakupiona w krakowskim Netarcie i obecnie korzystając z DNS-ów tej firmy wskazuje na adres IP serwera hostowanego także w Netarcie. Właściciel co prawda włączył ochronę danych kontaktowych w bazie WHOIS, ale i tak jesteśmy pełni podziwu dla jego cojones. Realizować “anonimowy” projekt, którego celem jest ujawnianie nieprawidłowości w państwie polskim i hostować go w serwerowni należącej do polskiej firmy, która podlega pod polskie prawo…

Poprawię tylko że darmowa poczta z NZ jest częścią większej usługi pocztowej z USA, od której ktoś najwyraźniej podnajmuje serwery żeby prowadzić darmową pocztę (seems legit). A serwis stoi na joomli, najbardziej dziurawym z popularnych CMSów, bardzo popularnym wśród… „młodych w doświadczeniach” twórców stron.

Ogólnie porażka i amatorszczyzna jeśli nie celowa prowokacja. Wszystko znajduje się na serwerach do których polskie służby mają dowolne dojście, całość stawia amator a serwer (chyba VPS) świeci otwartymi portami jak choinka. Przy zapewnieniach o bezpieczeństwie całość sprawia że twórcy są albo śmieszni albo niebezpieczni – zależnie czy zamkną serwis na dniach i wystawią na sprzedaż wypromowaną domenę czy będą tą szopkę ciągnąć i narażą kogoś z dobrymi intencjami.
Zresztą nie przypisujące sobie „SUPER!!!111jedenjedenjedynaście11!!!! BEZPIECZEŃSTWA” Indymedia zapewniają 100 razy bezpieczniejszą publikację, o czym zresztą ostatnio przekonał się kolejny frajer próbujący wydobyć dane publikujących.

update:
W komentarzach na niebezpieczniku padła instrukcja jak ustalić personalia autora serwisu który (cóż za zaskoczenie) nie był świadomy że adres administratora może być dostępny przez stronę, chociaż błąd już poprawił. Doceniam uprzejmość komentujących na niebezpieczniku i podobnie przez litość nie podam linków do autora ani na allegro ani fotka.pl. Dobra rada na przyszłość to nie mieszać się w poważną tematykę bez poważnych przygotowań; wikileaks było i jest w stanie robić to co robi dzięki ogromnym zasobom eksperckim idącym w infrastrukturę.

Written by harce

21 Sierpień, 2012 at 12:13

Technospołecznicy

leave a comment »

Nie mylić z organizatorami zaangażowanych rave-wów.

W czwartek odbyło się kolejne seminarium ZARSu, „Internet, oddolność, lokalność: techno społecznicy”. Tematem przewodnim był właśnie opublikowany raport „Technospołecznicy: nowa era mediów lokalnych”, stworzony przez Michała Danielewicza i Pawła Mazurka z Centrum Cyfrowego.

Raportu jeszcze nie miałem czasu przeczytać więc trochę notatek z prezentacji i rozmowy po niej;

Autorzy badania po kolei wrzucali w googla nazwy miejscowości <20.000 i szukali lokalnych serwisów informacyjnych nie będących strukturami większych projektów medialnych i będących serwisami PRowymi władz lokalnych. W sumie na pareset miast i miejscowości znaleźli niecałe 20 serwisów które spełniały ich kryteria, z tego wywiady przeprowadzili z autorami/autorkami 13 (w tym 3 kobiety z 2 serwisów). To zresztą trochę przerażające, jakoś zakładałem że każda mieścina już taki serwis posiada… Autorzy wytknęli problemy o których do teraz raczej nie myślałem, np. padająca co chwilę sieć (internet i elektryczna) które znacznie ograniczają możliwość wykorzystania tego medium.
Siłę serwisów lokalnych zgrabnie ujmują w trzech „i”:
• informacje:
∘ digitalizacja informacji analogowych
∘ mashup informacji z innych lokalnych źródeł (elektrownie, stan powodziowy, policja it)
• interakcja
• integracja
Co więcej serwisy stają się żywymi archiwami lokalnymi (niektóre mają już >10 letnią historię) i zazwyczaj sytuacja konfliktu z władzą lokalną. Do konfliktu zresztą często mniej lub bardziej świadomie zdają się dążyć, pozwala im się zdefiniować (brzmi insurekcjonistycznie ;P). Zresztą wśród przykładów pojawił włodarz obalony po 20 latach, to dość istotne w świetle problemów z tego typu władzą lokalną które często wypływają w dyskusjach u mnie na wydziale.
Wydaję mi się że paneliści trochę nie docenili natury konfliktów jakie wokół takich serwisów mogą wybuchać uznając konflikty w sądzie (opisywane przez Dorotę Głowacką z obserwatorium wolności mediów HFPC) za ich ‚najwyższą’ formę. Osobiście podejrzewam, i to samo zasugerowała już po spotkaniu osoba chcą taki serwis założyć, że finał większości takich konfliktów może być bliższy sztachetom niż ławom sądowym.

Główne potrzeby to według autorów raportu;
• szkolenia: warsztaty dziennikarskie i prawne
• szkolenia projektowanie, administracja, usability
• wymiana doświadczeń i dobrych praktyk
• wsparcie materialne, granty dla twórców stron
• stworzenie praktycznego poradnika dla osób które chciały by założyć lokalny portal w swojej miejscowości
• działanie skierowane do samorządów, promowanie współpracy

Problemy techniczne zresztą mogą bezpośrednio łączyć się z prawnymi, wydaje mi się że sporej części problemów prawnych autorzy serwisów mogli by uniknąć hostując swoje serwisy w stanach, zapewne parę zabezpieczeń zbliżonych do tych jakie wykształciły indymedia też było by na miejscu…

A kontynuując tą myśl to nad czym teraz się zastanawiam to czy jakimś rozwiązaniem takich serwisów, obniżeniem jednak wysokiego progu wejściowego do prowadzenia serwisu itd nie był by model radykalnej lokalizacji indymediów. Teoretycznie było by to możliwe po zrealizowaniu mitycznej już ‚rewitalizacji’ i pewnym dostosowaniu – stworzeniu możliwości prowadzenia hiperlokalnych serwisów informacyjnych… Myślę że jest tu spory potencjał na oddolne projekty społeczne, podczas gdy targetowane na ten ‚rynek’ rozwiązania komercyjne już padły.

btw w następnym numerze polityki Bendyk o hackathonach i prospołecznym hackowaniu (≠whitehatyzm!).

Written by harce

27 Kwiecień, 2012 at 18:53

Napisane w indymedia, internet, media

Tagged with , , ,

Argument na rzecz indymediów

with 3 comments

Manifest indymedia postuluje zatarcie granicy pomiędzy publikującymi i czytelnikami, zachęca do publicznej weryfikacji wiadomości, jednocześnie uświadamiając że każda informacja może być nieprawdziwa i warto ją sprawdzić. Niestety indyk przymiera – ludzie wolą przetworzoną papkę którą ktoś inny dla nich opracuje – po co myśleć, lepiej konsumować informacje. Okazjonalnie zdarza mi się wrzucać tu różne kaczki dziennikarskie z mediów korporacyjnych, ale razem dostanie się też cia na którym postulat podania linka ze źródłem wywołuje ataki furii redaktorów….

Godzinę temu onet opublikował tekst „USA: antygejowski senator okazał się być gejem„, pół godziny później „niezależny serwis informacyjny” CIA reklamujący się hasłem „masa krytycznych jednostek” publikuje tekst „USA: antygejowski senator okazał się być gejem„, będący (legalnym jeśli kogoś to obchodzi) streszczeniem wiadomości z onetu. Dla porównania warto zajrzeć na artykuł na ten sam temat z serwisu BBC; „US anti-gay rights senator Roy Ashburn comes out„.
O ile nie jestem pewien czy artykuł bbc był źródłem to warto zwrócić uwagę na datę; „23:35 GMT, Monday, 8 March 2010”. News z przed ponad roku, serwowany jakby nigdy nic na serwisach korporacyjnych i „alternatywnych”. W razie gdyby któryś z tekstów zniknął poniżej zrzuty.

Oczywiście ten tekst to głupota, zapewne większość radykalnych ‚homofobów’ cierpi na ciężki przypadek wyparcia, ale takie dowcipy mogą też doprowadzić do wyparowania 1.14 miliada dolarów, jak 3 lata temu przekonały się pewne linie lotnicze za sprawką programu crowlującego newsy dla googla – „Automated News Crawling Evaporates $1.14B„.

Written by harce

13 Marzec, 2011 at 21:01

Napisane w indymedia, internet, media

Tagged with , , , , , , ,

Policja!? Gdzie moje 3k funtów?

with one comment

Dzięki publikacji na indymediach „Londyn: policja zapłaci odszkodowanie za nielegalny nalot” dowiedziałem się o bardzo fajnej akcji którą inaczej bym przegapił – dwóm osobom udało się wywalczyć odszkodowanie za bezpodstawne aresztowanie i sposób traktowania podczas tegoż. Chodzi o masowe aresztowanie podczas nielegalnej eksmisji skłotu na Earl Street które mnie też dotknęło; mój udział w tych protestach i samą eksmisję opisywałem w poście „G20/londyn od środka„). O tyle mnie to zaskoczyło że po polskich doświadczeniach (np. prokurator przyznający że policjant kłamał w zeznaniach i nie wszczynający sprawy z urzędu) nawet nie wpadłem na to żeby złożyć zażalenie, ale skoro pojawia się opcja na uszczuplenie budżetu londyńskiej policji być może nawet o ćwierć miliona funtów myślę że warto jej spróbować. Szybko zniechęci ich to do wymachiwania pałami następnym razem… Materiał video z channel4 przedstawia dwa krótkie nagrania ze środka, zaraz potem policja postanowiła zniszczyć dwie kamery, w tym francuskiej video aktywistki – wiadomo – przezorny zawsze ubezpieczony.

update 11:00
Zapomniałem dodać linka do artykułu na temat bonusów od policji opublikowanego w serwisie crimethink.

exploitable!

Written by harce

24 Marzec, 2010 at 00:57

Napisane w anarchizm, indymedia, represje, skłoting

Tagged with , , ,

video z rozbratu

with 3 comments

Szczym uprzedził mnie i opublikował już notkę na srebrnym foxtrocie podsumowującą naszą akcję video z rozbratu. Od siebie mogę dodać że miło ponownie, po 4 latach, robić video po polsku (choć zdarzył się wyjątek i ten reportaż). Ogólnie bardzo jaramy się koncepcją obin.tv i chcemy tą formułę dopracować, pogłębić i poszerzyć. Ochotę na publikowanie ‚cyklicznego video’ mamy już od dawna, ale teraz dyskusje nabrały kształtu i zyskały domenę (kupioną 9 dni przed demonstracją na rozbracie…).

Ze Szczymem robiliśmy materiały już dawniej, większość dostępna jest na tubie czyli archiwum video Organizacji Bez Interesującej Nazwy, jednak skok jakościowy jest już zauważalny a aspirujemy do miana produkcji godnej szacunku, tak w zakresie merytorycznym jak i technicznym. Jeśli chodzi o samą produkcję operatorem przez większość demonstracji (niestety poza końcówką) była osoba pracująca na co dzień dla jednej z głównych telewizji korporacyjnych, dźwięk wykonałem w miarę profesjonalnie na profesjonalnym sprzęcie, tylko z montażem nie udał się nasz plan i montażysta w Warszawie dopiero teraz dostał dysk z materiałem. Poza demonstracją kręciła mieszanka ludzi, w tym ja, a materiału mamy więcej niż jesteśmy w stanie strawić, np. mamy bardzo fajny wywiad z Krzyśkiem Królem na temat kwestii własności terenów skłotu, którego w najbliższym czasie po prostu nie damy rady ruszyć, chociaż może wypuści go lokalny kolektyw video który dostał kopię materiałów. Tu wspomnieć trzeba o pomocy i gościnie ze strony szumTv bez których trudno było by nam cokolwiek zdziałać – dziękujemy!

W ciągu paru najbliższych dni można się spodziewać jeszcze ogólnego materiału/materiałów z demonstracji, a tymczasem, prezentujemy, obin.tv na skłocie rozbrat w 4 odsłonach.

Relacje z demonstracji można znaleźć między innymi na indymediach i cia. Bardzo podziemny rap o rozbracie można znaleźć na myspace, dużo ciekawych materiałów video można znaleźć na kanale szumTV w której studiu obecnie gościmy, a jeśli nic nie nawali już jutro będziemy kręcić ciekawą sprawę sądową pareset kilometrów dalej.

W trakcie demonstracji zajęty byłem głównie pilnowaniem poziomów, co z atakującą znienacka sambą nie jest łatwe, ale ogólnie robiła bardzo pozytywne wrażenie, nie jestem w stanie ocenić ilości uczestników ale ufał bym oceną w przedziale 1-2 tysiące, w tym mocny czarny blok. Policja, której jak wszyscy podkreślają całe szczęście było mało, zwinęła z dachu ale i dość szybko wypuściła jedną ekipę która miała zrzucać transparent, były wizualizacje rzucane na miejskie mury przez Vj Majoneza, był w końcu i głośny (i bardzo wizualny ;]) finał… ogólnie pozytywnie.

[blip.tv ?posts_id=3391517&dest=-1]

rozbrat zostaje!

Written by harce

21 Marzec, 2010 at 22:31

Napisane w anarchizm, indymedia

Tagged with , ,

wydajcie nam admina!

with 3 comments

w ramach mojej kroniki ciekawszych przypadków z życia polskiego serwisu indymedia muszę odnotować pierwszy przypadek kontaktu ze strony policji skierowanego bezpośrednio do indymediów. na listę ‚redakcyjną’ przyszło następujące pismo:

policyjna proźba do pl.indymedia.org

jedno pytanie które nurtuje mnie bardziej niż powód to… format tego „mejla”. czy mają taki ładny papier firmowy i jedną z supernowoczesnych maszyn do pisania, czy to pismo zostało napisane na komputerze, wydrukowane, podstęplowane, zeskanowane a potem wysłane jako załącznik pustego mejla? czy jest to efektem jakiejś fantastycznie przemyślanej procedury czy czyjegoś kreatywnego podejścia? Vagla jeden wie…
na plus policji liczy się że jest to całkiem uprzejma prośba i całość toczy się bardzo publicznie (a nie w stylu z USA). z własnego doświadczenia wiem że potrafią przyjechać pod dom nie pytani i pytania zacząć zadawać. na minus fakt że zakładają że portalem administruje mężczyzna (i nawet nie śmiem poruszać kwestii genderowych), oraz to że prowadzą przeciwko serwisowi informacyjnemu postępowanie z kontrowersyjnego paragrafu („Przeciw sankcji karnej – paragraf 212 kk na cenzurowanym„) zamiast zaproponować osobie która sprawę zgłosiła rozwiązanie polubowne, jak słusznie stwierdzono w anonimowej odpowiedzi na pismo, kolektyw redakcyjny zawsze usuwa dane osobowe jeśli pojawi się taka prośba, z wyjątkiem jednego nierozstrzygniętego przypadku neonazisty
w każdym bądź razie, jak ostatnio w jednej dyskusji na forum „polityki” dowodziłem, jako anarchista preferuję model ‚sprawiedliwości naprawczej’. po co angażować przeciążone biurokracje i służby mundurowe jeśli wystarczy jeden/dwa mejle?

Written by harce

11 Luty, 2010 at 00:38

Napisane w indymedia, internet

Tagged with

ciężko być nazistą

leave a comment »

przy okazji sprawdzania info na temat demonstracji na którą zaraz idę (anarchistyczna demonstracja przeciwko rządowym represjom i więzieniom na sylwestra – przynajmniej nie banalna najebka :D) odkryłem coś co przegapiłem w trakcie 26C3 – shakowano główny sklep z nazistowskimi ubraniami w niemczech – thorsteinar.de [de.indymedia, wiki 26C3) i opublikowano pełną bazę danych (listę jego klientów, roczne przychody itd).
w danych może być parę osób które nazistami nie są tylko bardzo źle wybrały dostawce ubrań, jest trochę ludzi z polski itd… jutro puszcze art na polskiego indyka, albo coś.

swoją drogą na publikacje na wikileaks czeka też 10+ baz danych z różnych nazistowskich stron, o czym zresztą pisał już nawet the register, ale jako że wikileaks pilnie potrzebuje wsparcia finansowego, materiały dalej nie zostały opublikowane

mam jeszcze ze 2-3 nieopublikowane posty ad konferencji ccc, postaram się to nadrobić jak tylko dotrę (w końcu) do dublina.

Written by harce

31 Grudzień, 2009 at 20:54